Blog Frankowicza

2025: TSUE dobija banki. Frankowicze wygrywają wszystko

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Rok 2025 zapisał się w historii sporów bankowych jako moment przesilenia, którego nie sposób już zignorować. Seria rozstrzygnięć zapadłych w Luksemburgu nie pozostawiła złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza ochrona konsumenta w Unii Europejskiej. Frankowicze obserwowali te wydarzenia z rosnącym przekonaniem, że wieloletnia walka miała sens. Banki natomiast musiały skonfrontować swoje strategie procesowe z realiami prawa, a nie z narracją siły. W centrum tych zmian stanął Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, konsekwentnie przypominając, że instytucje finansowe w Polsce muszą respektować standardy unijnej ochrony konsumenckiej.

Czego dowiesz się z artykułu?

Dlaczego rok 2025 był przełomowy dla sporów bankowych i konsumentów?
Seria wyroków TSUE z 2025 r. stworzyła nowy standard ochrony konsumenta, w którym interes banków przestał dominować nad prawami jednostki. 

Co oznaczają wyroki TSUE dla rozliczeń po unieważnieniu umowy kredytu we frankach?
Po unieważnieniu kredytu we frankach bank nie może żądać kapitału w oderwaniu od rat już zapłaconych, a rozliczenie musi być pełne, uczciwe i symetryczne. 

Czy frankowicze tracą ochronę, gdy bank jest w upadłości lub restrukturyzacji?
Nawet w upadłości banku sąd musi badać uczciwość umowy, a frankowicze – w tym klienci Getinu – zachowują prawo do sądu i ochrony wynikającej z prawa unijnego. 

Jakie znaczenie mają wyroki TSUE dla egzekucji z nieruchomości i ochrony domu?
Egzekucja nieruchomości oparta na nieuczciwej umowie nie jest nienaruszalna, a sąd może zakwestionować licytację, jeśli wcześniej nie zbadano abuzywności klauzul.

Dlaczego wyrok TSUE o pozwach SLAPP jest tak ważny dla konsumentów?

TSUE uniemożliwił bankom stosowanie pozwów SLAPP jako narzędzia zastraszania kosztami procesu, co oznacza, że frankowicze nie mogą być karani finansowo za skuteczne unieważnienie umowy.



2025: TSUE dobija banki. Frankowicze wygrywają wszystko
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Frankowicze górą. System bankowy pod presją prawa

Rok 2025 przyniósł całą sekwencję rozstrzygnięć, które wspólnie stworzyły nową architekturę ochrony konsumenta. Frankowicze przestali być stroną reagującą na działania banków, a stali się podmiotem, którego interes wyznacza granice dopuszczalnych praktyk rynkowych. TSUE konsekwentnie odrzucał narrację o „stabilności sektora” jako argumencie nadrzędnym wobec praw jednostki. W efekcie banki utraciły przewagę, którą przez lata budowały na proceduralnych niuansach i asymetrii informacji. Prawo zaczęło działać w sposób realny, a nie deklaratywny.

Każdy kolejny wyrok z 2025 roku potwierdzał ten sam schemat myślenia: to bank odpowiada za skutki wadliwej umowy, a nie konsument za to, że jej zaufał. Unieważnienie kredytu we frankach zostało osadzone w logice ochronnej, a nie wyjątkowej. Równolegle pojawiły się sygnały istotne także dla sporów złotowych, w tym dotyczących WIBOR. Należy pamiętać, że TSUE nie różnicuje kredytobiorców według waluty, lecz według pozycji negocjacyjnej. W ten sposób frankowicze wygrali nie tylko swoje sprawy, ale również ukształtowali standard dla całego rynku.

TSUE C-396/24: Frankowicze nie muszą spłacać „na nowo” tego, co już spłacili

Rozstrzygnięcie z 19.06.2025 r. uderzyło w jeden z najczęściej podnoszonych argumentów banków, choć sektor finansowy natychmiast podjął próbę jego przejęcia narracyjnego. W przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się tezy, jakoby TSUE „przywracał teorię salda” i wzmacniał pozycję banków w rozliczeniach po nieważności. Nic bardziej mylnego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie rehabilitował żadnej koncepcji korzystnej dla instytucji finansowych, lecz konsekwentnie przypomniał, że punktem wyjścia zawsze musi być ochrona konsumenta. Frankowicze otrzymali jasny sygnał, że rozliczenia nie mogą abstrahować od realnych przepływów finansowych.

Istotą wyroku jest zakaz dochodzenia przez bank jakichkolwiek roszczeń w oderwaniu od tego, co kredytobiorca faktycznie już zapłacił. TSUE wyraźnie zaznaczył, że po stwierdzeniu nieważności umowy nie istnieje przestrzeń na żądanie kapitału bez uwzględnienia świadczeń spełnionych przez konsumenta. Rozliczenie musi być całościowe, rzetelne i symetryczne, a nie selektywne i podporządkowane interesowi jednej strony. Unieważnienie kredytu we frankach nie może prowadzić do wtórnego obciążenia kredytobiorcy. Tym samym wyrok zamknął epokę procesowych straszaków opartych na uproszczonych kalkulacjach.

Znaczenie tego orzeczenia wykracza daleko poza pojedyncze sprawy sądowe i doraźne spory interpretacyjne. W praktyce oznacza ono stabilizację linii orzeczniczej w Polsce i innych państwach członkowskich, mimo prób jej rozmywania w przekazie bankowym. TSUE po raz kolejny podkreślił, że sankcja wobec banku ma pełnić funkcję odstraszającą, a nie symboliczną. Konsument nie może ponosić konsekwencji wadliwej konstrukcji umowy. Standard wynikający z wyroku C-396/24 jest spójny i trudny do podważenia, niezależnie od tego, jak intensywnie sektor finansowy próbuje go reinterpretować.

Dowiedz się więcej: Frankowicze wygrali w TSUE przełomową sprawę dotyczącą pozwów SLAPP. Wyrok C-396/24

TSUE C-351/23: Nieruchomość frankowicza pod tarczą prawa unijnego

Wyrok C-351/23 z 24.06.2025 r. wprowadził jakościową zmianę w podejściu do skutków egzekucji pozasądowej opartej na wadliwej umowie. TSUE jednoznacznie wskazał, że sprzedaż nieruchomości nie staje się nienaruszalna wyłącznie dlatego, że została formalnie zakończona. Jeżeli źródłem egzekucji była umowa obciążona nieuczciwymi postanowieniami, krajowy porządek prawny musi dopuszczać możliwość zakwestionowania całej transakcji. Przeniesienie własności na osobę trzecią nie zamyka automatycznie drogi do przywrócenia stanu sprzed licytacji. To stanowisko otwiera kredytobiorcom realną perspektywę dochodzenia sprawiedliwości także na etapie, który dotąd uznawano za definitywny.

Trybunał wyraźnie zaznaczył, że zasada pewności obrotu prawnego nie może służyć jako tarcza chroniąca skutki naruszeń praw konsumenta. Nabywca nieruchomości, który ma świadomość trwającego sporu dotyczącego zasadności egzekucji, nie może skutecznie zasłaniać się argumentem dobrej wiary. W takiej sytuacji ochrona przysługująca konsumentowi może mieć pierwszeństwo przed interesem osoby trzeciej. Sąd krajowy zyskuje obowiązek zbadania, czy sprzedaż nastąpiła w granicach prawa, a w razie stwierdzenia uchybień – kompetencję do jej unieważnienia.

Dla polskich kredytobiorców oznacza to zasadnicze przełamanie dotychczasowego myślenia o nieodwracalności licytacji. Wielu z nich rezygnowało z dalszych działań, uznając utratę nieruchomości za fakt dokonany. Orzeczenie TSUE zmienia ten punkt ciężkości, przywracając możliwość nie tylko obrony swoich praw, lecz także odzyskania majątku. Jeżeli sąd nie ocenił jeszcze abuzywności klauzul albo egzekucja była prowadzona pomimo zgłoszonych zarzutów, sprzedaż może zostać skutecznie podważona. Przekaz Trybunału jest jednoznaczny: ochrona konsumenta trwa także po zakończeniu egzekucji.

Polecamy artykuł: TSUE potwierdził możliwość zawieszenia egzekucji i unieważnienia sprzedaży licytowanej nieruchomości (C-351/23)

TSUE C-582/23: Upadłość banku nie wyłącza ochrony frankowiczów

Wyrok z 4.07.2025 r. w sprawie C-582/23 dotyczy fundamentalnego pytania: czy frankowicze tracą ochronę prawną tylko dlatego, że ich sprawa trafiła do postępowania upadłościowego i wcześniej nie zgłosili zastrzeżeń do umowy. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział jednoznacznie: nie. Ochrona konsumenta ma charakter bezwzględny i nie może zostać wyłączona przez formalne etapy postępowania krajowego.

Sprawa dotyczyła frankowiczów z Getinu, który znalazł się w upadłości konsumenckiej. Wcześniej zatwierdzono listę wierzytelności, a kredytobiorca nie zakwestionował w terminie umowy kredytowej, mimo że zawierała ona klauzule abuzywne. Polski sąd upadłościowy, związany listą wierzytelności, nie miał możliwości samodzielnej oceny uczciwości umowy i w praktyce musiał „udawać”, że roszczenie banku jest zasadne. TSUE uznał taki stan rzeczy za sprzeczny z prawem Unii.

Trybunał przesądził, że sąd musi mieć możliwość badania abuzywności umowy zawsze i na każdym etapie postępowania, także po zatwierdzeniu listy wierzytelności. Nie ma znaczenia, że frankowicze wcześniej nie zgłosili sprzeciwu ani że kredyt we frankach został zawarty wiele lat temu. Jeżeli umowa zawiera nieuczciwe postanowienia, sąd ma obowiązek je zbadać i wyciągnąć konsekwencje. Ochrona konsumenta nie przedawnia się i nie wygasa tylko dlatego, że procedura weszła w kolejną fazę.

TSUE bardzo wyraźnie sprzeciwił się karaniu konsumentów za brak wcześniejszej reakcji. Milczenie kredytobiorcy nie oznacza zgody na nieuczciwe warunki, zwłaszcza jeśli nie miał on wiedzy prawnej ani dostępu do profesjonalnej pomocy. Jeżeli frankowicze nie działali wcześniej nie dlatego, że akceptowali umowę, lecz dlatego, że nie byli świadomi swoich praw, ich ochrona musi zostać zachowana w pełnym zakresie.

Wyrok dotyczy również ochrony tymczasowej. Trybunał uznał, że jeżeli istnieją poważne wątpliwości co do legalności umowy, sąd powinien mieć możliwość wstrzymania egzekucji, potrąceń z wynagrodzenia lub spłat do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Wieloletnie oczekiwanie na wyrok przy jednoczesnym odbieraniu pieniędzy z pensji zostało uznane za ochronę pozorną. Prawo unijne wymaga ochrony realnej, a nie iluzorycznej.

Najmocniejszy przekaz wyroku jest jednak systemowy: sąd nie może być bierny. Jeżeli dostrzega nieuczciwe klauzule w umowie kredytowej, ma obowiązek zareagować z urzędu, nawet jeśli konsument nie złożył formalnego wniosku. Zatwierdzona lista wierzytelności ani zasada powagi rzeczy osądzonej nie mogą blokować ochrony konsumenta, jeżeli wcześniej ta ochrona nie była faktycznie zapewniona.

Dowiedz się więcej: Frankowicze mogą żądać zbadania nieważności umowy zawsze i w każdym postępowaniu. Nowy wyrok TSUE C-582/23

TSUE C-687/23 – Getin i zasada ciągłości prawa do sądu

W wyroku z 11.09.2025 r. TSUE odniósł się bezpośrednio do spraw związanych z Getinem, rozwiewając wątpliwości, które przez długi czas paraliżowały działania kredytobiorców. Trybunał przesądził, że pozwy wniesione przed wszczęciem restrukturyzacji nie tracą swojej skuteczności, a zgłoszone roszczenia pieniężne zachowują charakter należny. Innymi słowy, jeżeli frankowicz zdołał przed końcem września 2022 r. złożyć pozew o unieważnienie kredytu we frankach i zażądać zwrotu nadpłat, to – zgodnie z interpretacją TSUE – jego sprawa musi zostać rozpoznana przez polski sąd. Trybunał potwierdził, że przymusowa restrukturyzacja nie przekreśla takich pozwów ani nie anuluje roszczeń konsumentów.

To rozstrzygnięcie miało fundamentalne znaczenie dla tysięcy osób, które obawiały się, że procedury naprawcze banku zamkną im dostęp do wymiaru sprawiedliwości. TSUE wyraźnie wskazał, że bank nie może zasłaniać się restrukturyzacją, aby uniknąć odpowiedzialności za nieuczciwe umowy. Prawo do sądu ma charakter nadrzędny i nie podlega zawieszeniu decyzją administracyjną czy finansową. W tym sensie wyrok ten domknął system ochrony, pokazując, że także w sprawach Getinu konsument nie pozostaje sam wobec instytucji finansowej.

Poznaj szczegóły: Frankowicze z Getinu z nową szansą na odzyskanie pieniędzy? Wyrok TSUE C-687/23

TSUE C-137/25: Prawo unijne ponad błędnymi wytycznymi sądu odwoławczego

Wyrok z 10.11.2025 r. w sprawie C-137/25 ma ogromne znaczenie ustrojowe dla ochrony wszystkich konsumentów prowadzących spory z bankami. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie przesądził, że jeżeli wytyczne sądu drugiej instancji pozostają w sprzeczności z dyrektywą 93/13 oraz utrwalonym orzecznictwem TSUE, sąd pierwszej instancji nie tylko może, ale wręcz musi odmówić ich zastosowania. Dotyczy to nawet sytuacji, w których prawo krajowe – w tym art. 386 § 6 k.p.c. – nakazuje związanie oceną prawną sądu odwoławczego. Oznacza to wyraźne przesunięcie punktu ciężkości z formalnej hierarchii instancyjnej na skuteczność prawa unijnego.

Trybunał podkreślił, że zasada pierwszeństwa prawa Unii nie jest deklaracją, lecz realnym obowiązkiem każdego sądu krajowego. Jeżeli sąd niższej instancji dostrzega, że wytyczne narzucone przez sąd odwoławczy prowadziłyby do ograniczenia ochrony konsumenta albo utrwalenia skutków klauzul abuzywnych, nie może ich bezrefleksyjnie powielać. W praktyce wyrok ten chroni frankowicze przed sytuacją, w której raz popełniony błąd interpretacyjny „cementuje się” w toku dalszego postępowania. Sędzia krajowy odzyskuje realną niezależność w stosowaniu prawa unijnego, a konsument – szansę na uczciwe rozpoznanie sprawy, nawet jeśli wcześniej zapadły niekorzystne wskazania instancyjne.

TSUE C-746/24: Wygrana z pozwami SLAPP. Historyczny sukces ŻBK

Wyrok z 27 listopada 2025 r. w sprawie C-746/24 to jedno z najbardziej przełomowych orzeczeń ostatnich lat i ogromny sukces społeczności oraz ekspertów Życie Bez Kredytu. TSUE jednoznacznie zakończył praktykę stosowania przez banki pozwów typu SLAPP, czyli działań procesowych mających na celu zastraszenie konsumentów groźbą kosztów i ryzyka finansowego po unieważnieniu umowy. Trybunał przesądził, że banki nie mogą szachować kredytobiorców kosztami procesu o rzekomy zwrot kapitału, jeżeli to one same doprowadziły do nieważności umowy poprzez stosowanie klauzul abuzywnych. Ten wyrok nie tylko zamyka konkretną strategię procesową, lecz rozbija ją u samych podstaw.

Znaczenie tego orzeczenia trudno przecenić, zwłaszcza w kontekście wieloletniej działalności ŻBK, która konsekwentnie wskazywała na nadużyciowy charakter takich pozwów. TSUE potwierdził, że działania banków polegające na wszczynaniu kolejnych postępowań wyłącznie po to, by zniechęcić konsumentów do dochodzenia swoich praw, naruszają zasadę skutecznej ochrony sądowej. Frankowicze nie mogą być karani finansowo za to, że skutecznie doprowadzili do unieważnienia umowy. W praktyce wyrok C-746/24 oznacza, że ryzyko procesowe wraca tam, gdzie powinno być od początku – na stronę banku, a konsumenci mogą dochodzić swoich praw bez obawy o represyjne koszty. To rozstrzygnięcie wieńczy lata pracy, analiz i presji systemowej, pokazując, że konsekwentne działania ŻBK realnie zmieniają reguły gry.

Polecamy artykuł: TSUE C-746/24: koniec z pozwami SLAPP! Frankowicze z ŻBK piszą nowy rozdział historii

TSUE C-767/24: Potrącenie bez utraty zarzutu przedawnienia

Wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-767/24 z 11.12.2025 r. jednoznacznie wzmocnił ochronę procesową konsumentów w sporach z bankami. Trybunał rozstrzygnął wieloletni spór interpretacyjny, wskazując, że złożenie przez konsumenta oświadczenia o potrąceniu własnej wierzytelności z wierzytelnością banku nie może być traktowane jako dorozumiane uznanie roszczenia banku ani jako rezygnacja z podniesienia zarzutu przedawnienia. Taka wykładnia – stosowana wcześniej przez część sądów – została uznana za sprzeczną z dyrektywą 93/13 i zasadą skuteczności prawa Unii.

Eksperci ŻBK przestrzegają jednak, aby wyraźnie oddzielać skutek procesowy od skutku materialnoprawnego. Ochrona przyznana konsumentowi dotyczy wyłącznie sfery procesowej i nie eliminuje materialnych skutków potrącenia wynikających z prawa krajowego. Oznacza to, że choć konsument nie traci zarzutu przedawnienia, to samo potrącenie może nadal prowadzić do umorzenia wzajemnych wierzytelności – często z mocą wsteczną – niezależnie od wyniku procesu sądowego.

W praktyce wyrok C-767/24 chroni frankowiczów przed nadużyciami procesowymi banków, ale nie czyni potrącenia narzędziem pozbawionym ryzyka. Niekontrolowane złożenie oświadczenia o potrąceniu może skutkować utratą części roszczeń, w tym wysokich odsetek. Dlatego TSUE wzmacnia pozycję konsumenta w sądzie, lecz jednocześnie przypomina, że każda decyzja procesowa powinna być poprzedzona świadomą analizą, a nie automatycznym schematem działania.

Dowiedz się więcej: Potrącenie roszczeń? Co o tym mówi TSUE w wyroku C-767/24. Najnowszy webinar ŻBK

TSUE C-472/23: Sankcja kredytu darmowego i bezwarunkowy prymat ochrony konsumenta

Warto pamiętać, że ochrona unijna nie obejmuje jedynie kredytobiorców powiązanych z walutą obcą. Wyrok z 13.02.2025 r. w sprawie C-472/23 jednoznacznie przesądził, że sankcja kredytu darmowego może być stosowana w pełnym zakresie zawsze wtedy, gdy bank naruszył obowiązki informacyjne wobec konsumenta. Nie ma przy tym znaczenia, czy naruszenie miało charakter „techniczny”, czy – w ocenie banku – nie wpłynęło istotnie na decyzję kredytową. Odpowiedzialność za prawidłową konstrukcję i transparentność umowy spoczywa wyłącznie na przedsiębiorcy.

TSUE wyraźnie odrzucił argumentację, zgodnie z którą sankcja kredytu darmowego miałaby być środkiem nadmiernym lub nieproporcjonalnym. Przeciwnie – Trybunał podkreślił, że jej funkcją jest odstraszanie banków od naruszania praw konsumentów oraz przywracanie równowagi kontraktowej. Konsument nie musi wykazywać szkody ani udowadniać, że podjąłby inną decyzję, gdyby otrzymał pełną informację. Sam fakt naruszenia obowiązków informacyjnych wystarcza do zastosowania sankcji.

Choć sprawa dotyczyła kredytu konsumenckiego, znaczenie wyroku wykracza daleko poza ten segment rynku. TSUE potwierdził ogólną zasadę, że nieuczciwe praktyki bankowe nie mogą być neutralizowane argumentem stabilności systemu finansowego. To rozstrzygnięcie wpisuje się w jednolitą linię orzeczniczą z 2025 roku, w której interes konsumenta konsekwentnie wyprzedza interes instytucji finansowej.

Dowiedz się więcej: Ważna wygrana konsumentów w TSUE w sprawie C-472/23 – to pierwszy taki wyrok

Opinia Rzeczniczki Generalnej w sprawie C-471/24: WIBOR pod lupą TSUE – sygnał dla złotówkowiczów

Opinia Rzeczniczki Generalnej z 11.09.2025 r. w sprawie C-471/24 otworzyła nowy rozdział w sporach dotyczących kredytów złotowych opartych o WIBOR. Rzeczniczka jednoznacznie wskazała, że wskaźnik referencyjny taki jak WIBOR może podlegać kontroli pod kątem przejrzystości, jeżeli stanowi element umowy konsumenckiej i wpływa bezpośrednio na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Tym samym zakwestionowana została wieloletnia narracja banków, wedle której WIBOR pozostaje poza zasięgiem oceny sądowej.

W opinii podkreślono, że konsument musi być w stanie realnie zrozumieć mechanizm ustalania oprocentowania, a nie jedynie zaakceptować go w sposób formalny. Jeżeli sposób wyznaczania WIBOR-u nie został przedstawiony w sposób jasny, jednoznaczny i umożliwiający ocenę skutków ekonomicznych, sąd krajowy ma prawo – a nawet obowiązek – zbadać, czy warunek umowny spełnia wymogi przejrzystości wynikające z dyrektywy 93/13. To logiczne przedłużenie standardów wypracowanych wcześniej w sprawach frankowych.

Choć opinia Rzeczniczki nie jest jeszcze wyrokiem, jej znaczenie jest fundamentalne. Stanowi czytelny łącznik między orzecznictwem frankowym a przyszłymi sporami złotówkowiczów. TSUE konsekwentnie pokazuje, że nie chroni określonej waluty, lecz konsumenta jako słabszą stronę umowy. Dla kredytobiorców złotowych to sygnał, że argument „WIBOR jest nietykalny”. Wyrok w tej sprawie zapadnie już 12 lutego 2026 r.

Poznaj szczegóły sprawy: WIBOR i banki w poważnych kłopotach po opinii Rzeczniczki TSUE w sprawie C-471/24

Frankowicze wygrywają wszystko – czas na Twoją decyzję

Bilans roku 2025 jest jednoznaczny: banki przegrały w Luksemburgu wszystkie kluczowe bitwy. Frankowicze oraz inni kredytobiorcy otrzymali pełen arsenał argumentów prawnych. Wyroki TSUE nie są abstrakcją, lecz realnym wsparciem w sporach toczących się przed polskimi sądami. Ochrona domu, rozliczenia po nieważności, rozliczenia z upadłym bankiem tworzą spójną całość. Ten obraz trudno dziś zakwestionować.

Jeżeli masz kredyt frankowy, ale obawiasz się działań wobec banku, warto spojrzeć na swoją sytuację przez pryzmat tych rozstrzygnięć. Unieważnienie kredytu we frankach przestało być postulatem, a stało się standardem. Skontaktuj się ze społecznością Życie Bez Kredytu i pozwól, by prawo unijne zadziałało także w Twojej sprawie. Rok 2025 pokazał, że determinacja konsumentów ma sens. Teraz ruch należy do Ciebie.

Podsumowanie

  • Rok 2025 wyznaczył nowy kierunek w relacjach konsument–bank, w którym prawo unijne przestało być teorią, a frankowicze znaleźli się w centrum realnej ochrony sądowej

  • Frankowicze przestali funkcjonować w cieniu narracji o „stabilności sektora”, a granice dopuszczalnych działań banków zaczęły być wyznaczane przez standardy TSUE, a nie przez przewagę instytucjonalną

  • Orzecznictwo z Luksemburga stworzyło spójny system zabezpieczeń obejmujący nie tylko umowy frankowe, lecz także sytuacje skrajne: upadłość banku, egzekucję z nieruchomości, koszty procesów i przyszłe spory o WIBOR

  • W efekcie frankowicze oraz inni kredytobiorcy zyskali nie pojedyncze argumenty, lecz trwałą zmianę reguł gry, w której ochrona konsumenta stała się punktem wyjścia, a nie wyjątkiem

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy