Blog Frankowicza

TSUE zdecyduje o przedawnieniu roszczeń banków SLAPP. Przełom dla frankowiczów już 2 lipca

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Wyobraź sobie, że po latach walki słyszysz wreszcie to jedno zdanie: umowa jest nieważna. Ulga. Koniec. A kilka tygodni później do skrzynki trafia kolejny pozew — tym razem to bank pozywa Ciebie. O zwrot kapitału. Ten sam bank, który przez lata przekonywał, że umowa jest w pełni ważna. Tysiące frankowiczów zna to uczucie. I właśnie o nie toczy się gra przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, w której konsumentów reprezentują Eksperci ŻBK.
TSUE zdecyduje o przedawnieniu roszczeń banków SLAPP. Przełom dla frankowiczów już 2 lipca
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

2 lipca 2026 r. o godz. 9:30 TSUE ogłosi wyrok w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25, znanych jako sprawy „Ścierbek i in.”. To pytania prejudycjalne z Polski, a stawką nie jest już samo unieważnienie umowy. Stawką jest odpowiedź na pytanie, które przesądzi o losach tysięcy spraw: od kiedy biegnie termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po upadku nieważnej umowy. Główny Ekspert ŻBK Kamil Chwiedosik oraz adwokaci Marta Chęcińska i Wiktor Budzewski będą relacjonować na żywo z Luksemburga przebieg sprawy. 

Wojna przeniosła się o jeden krok dalej

Przez lata cały spór frankowy sprowadzał się do jednego: czy umowa jest nieważna. Dziś, gdy członkowie społeczności ŻBK wygrywają prawomocnie za każdym razem, front przesunął się na drugi etap — rozliczenie po nieważności. Po unieważnieniu umowy konsument może żądać od banku zwrotu wpłaconych rat, prowizji i opłat. Bank z kolei domaga się zwrotu nominalnej kwoty wypłaconego kapitału. I tu zaczyna się problem.

Banki przez lata twierdziły, że umowy frankowe są ważne. Gdy jednak przegrywają, coraz częściej same pozywają konsumentów o zwrot kapitału. Środowisko konsumenckie nazywa te działania pozwami typu SLAPP — mającymi wywołać presję i strach, by zniechęcić ludzi do dochodzenia swoich praw.

Jedno pytanie, które przesądzi o wszystkim

Cały spór można sprowadzić do jednego: czy termin przedawnienia roszczenia banku ma biec dopiero od chwili, gdy konsument zakwestionował umowę, czy wcześniej — na przykład od wypłaty kapitału albo od momentu, w którym bank jako profesjonalista powinien był wiedzieć, że stosuje nieuczciwe postanowienia.

Jeśli wygra koncepcja korzystna dla banków, ich termin zaczynałby biec dopiero, gdy konsument złoży reklamację lub pozew — co dawałoby im bardzo długi czas na dochodzenie roszczeń. Jeśli jednak TSUE uzna, że to narusza ochronę konsumenta, skutki mogą być przełomowe: w wielu sprawach okaże się, że bank pozwał za późno i nie może przerzucać na konsumenta skutków własnego wieloletniego stosowania wadliwych wzorców.

Dlaczego ten wyrok jest aż tak ważny

Bo dotyka momentu, w którym frankowicze są najbardziej bezbronni psychicznie. Człowiek, który przez lata walczył o unieważnienie, nagle dostaje kolejny pozew — od banku, który wcześniej zapewniał o ważności umowy, a teraz żąda kapitału, często z dodatkowymi kwotami. Dla wielu osób to źródło ogromnego stresu. Jak wskazywała prasa branżowa, w tych sprawach chodzi właśnie o początek biegu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy wobec konsumenta po upadku umowy z powodu nieuczciwych warunków.

Co może się zmienić dla frankowiczów

Jeśli TSUE potwierdzi prokonsumencki kierunek, wyrok może realnie:

  • ograniczyć skuteczność pozwów banków o zwrot kapitału składanych po wielu latach;

  • wzmocnić zarzut przedawnienia podnoszony przez konsumentów w sprawach z powództwa banków;

  • zmniejszyć presję ugodową — banki często straszą pozwem o kapitał, by skłonić do ugody;

  • uporządkować rozbieżną linię orzeczniczą sądów krajowych co do początku biegu przedawnienia.

Bez hurraoptymizmu – czego wyrok nie przesądzi?

Nie zakładajmy automatyzmu. TSUE nie rozstrzyga indywidualnych spraw frankowiczów, lecz odpowiada na pytania o wykładnię prawa UE. Warto też pamiętać, że wcześniejsze wyroki z 2026 r. dotyczące przedawnienia nie były jednoznaczne — Trybunał pozostawił te kwestie do rozstrzygnięcia dla sądów krajowych. Każdy przypadek i tak będzie wymagał analizy dat: wypłaty kapitału, reklamacji, pozwu konsumenta, pozwu banku i prawomocnego wyroku. Jeśli jednak teraz Trybunał uzna, że przedawnienie roszczeń banku może startować wcześniej niż od zakwestionowania umowy przez konsumenta, będzie to bardzo mocny argument dla kredytobiorców.

Sprawy prowadzone przez Ekspertów ŻBK

Co szczególnie istotne, sprawy te prowadzą Eksperci Życia Bez Kredytu — adwokaci Marta Chęcińska i Wiktor Budzewski z kancelarii KBIW Kurpiejewski, Budzewski i Wspólnicy. To kolejny dowód realnego wpływu Ekspertów ŻBK na kształtowanie europejskiego orzecznictwa konsumenckiego. Spory frankowe od dawna nie są już tylko walką o jedną umowę — to walka od niemal 11 lat  o standard ochrony konsumentów w całej Polsce.

Kamil Chwiedosik skomentuje wyrok na żywo prosto z TSUE

2 lipca 2026 r. Kamil Chwiedosik będzie na miejscu w Luksemburgu i skomentuje wyrok na żywo. Zaraz po ogłoszeniu orzeczenia Życie Bez Kredytu wyjaśni prosto i bez prawniczego chaosu: co dokładnie powiedział TSUE, czy wyrok jest korzystny dla frankowiczów, jak wpłynie na pozwy banków, co oznacza dla osób, które już wygrały, dla tych, którzy dopiero planują pozew, oraz czy banki nadal będą mogły używać pozwów o kapitał jako narzędzia presji.

Co zrobić przed 2 lipca 2026 r.

Jeśli jesteś już w sporze z bankiem albo otrzymałeś pozew o zwrot kapitału, warto wcześniej uporządkować swoją sytuację procesową. Kluczowe jest ustalenie:

  • kiedy bank wypłacił kapitał;

  • kiedy po raz pierwszy zakwestionowałeś umowę (reklamacja lub wezwanie do zapłaty);

  • kiedy złożyłeś pozew przeciwko bankowi;

  • kiedy bank złożył pozew o zwrot kapitału z tytułu nieważnej umowy;

  • czy i kiedy bank miał wpisane klauzule abuzywne do rejestru UOKiK;

  • czy bank dochodzi wyłącznie kapitału, czy także dodatkowych roszczeń.

Po wyroku TSUE te daty mogą mieć kluczowe znaczenie.

Podsumowanie

Wyrok w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 może być jednym z najważniejszych orzeczeń dla frankowiczów w 2026 roku. Nie chodzi już tylko o to, czy umowa jest nieważna, lecz o to, czy bank po latach może skutecznie pozywać konsumenta o zwrot kapitału — i od kiedy liczyć przedawnienie. Jeśli TSUE potwierdzi prokonsumencki kierunek, może to oznaczać ograniczenie pozwów typu SLAPP i wzmocnienie pozycji tysięcy kredytobiorców.

2 lipca 2026 r., godz. 9:30 — Luksemburg, TSUE. Eksperci ŻBK skomentują wyrok na żywo prosto z Trybunału i będą informować na bieżąco o jego treści i skutkach dla frankowiczów.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czego dotyczą sprawy C-261/25 i C-262/25?

Dotyczą tego, od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy kredytu frankowego.

Kiedy TSUE ogłosi wyrok?

2 lipca 2026 r. o godz. 9:30 w Luksemburgu, w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 (Ścierbek i in.).

Dlaczego ten wyrok jest ważny dla frankowiczów?

Bo może przesądzić, czy banki mogą skutecznie pozywać konsumentów o zwrot kapitału wiele lat po zawarciu i wykonaniu nieważnej umowy.

Czy wyrok może ograniczyć pozwy banków przeciwko frankowiczom?

Tak, jeśli TSUE uzna, że przedawnienie roszczeń banku powinno być liczone wcześniej niż od momentu zakwestionowania umowy przez konsumenta.

Czy Kamil Chwiedosik będzie komentował wyrok?

Tak. Kamil Chwiedosik będzie komentował wyrok na żywo prosto z TSUE w Luksemburgu wraz z Ekspertami ŻBK wraz z komentarzem tuż po ogłoszeniu.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy