Blog Frankowicza

TSUE oceni, czy oprocentowanie oparte na WIBOR wymaga górnych limitów

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
W czasie oczekiwania na pierwszy wyrok TSUE dotyczący stawki referencyjnej WIBOR, którego wydanie w sprawie o sygnaturze C-471/24 zaplanowano na 12 lutego 2026 r., polskie sądy zgłaszają kolejne wątpliwości co do przejrzystości tego wskaźnika. Kolejne pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zostało w dniu 28 lipca 2025 r. zadane przez Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko BNP Paribas Bank Polska S.A. Dotyczy ono zagadnienia, czy brak górnych limitów zmienności wskaźnika WIBOR w umowie kredytowej jest zgodny z zasadą równowagi kontraktowej w świetle prawa UE. Sprawa jest obecnie rozpoznawana pod sygnaturą akt C-607/25, przy czym nie został jeszcze wyznaczony termin jej rozpoznania.

Czego dowiesz się z artykułu?

O tym, czy kredyty WIBOR-owe bez górnych limitów oprocentowania mogą naruszać równowagę kontraktową i narażać konsumentów na nieograniczone ryzyko.

Dlaczego sprawa C-607/25 jest ważna?

Ponieważ TSUE zdecyduje, czy brak limitów oprocentowania w umowie może być niekorzystny dla konsumentów i wprowadzić nierównowagę wobec banków.

Jakie zagrożenia dla konsumentów niesie brak limitu?

Kredytobiorca może ponosić pełne ryzyko wzrostu oprocentowania, podczas gdy banki często zabezpieczają się przed spadkiem stawki poniżej zera.

Co może zmienić wyrok TSUE?

Potwierdzenie naruszenia równowagi kontraktowej może skutkować unieważnieniem lub zmianą zapisów dotyczących oprocentowania w umowach kredytowych.

Czy rozstrzygnięcie dotyczy tylko WIBOR-u?

Nie — może wpłynąć także na inne zmienne stawki referencyjne, np. WIBID czy POLSTR, i ukształtować standardy przyszłych umów kredytowych.

TSUE oceni, czy oprocentowanie oparte na WIBOR wymaga górnych limitów
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Czym jest górny limit oprocentowania i jaki może mieć wpływ na zawarte umowy?

Sąd Okręgowy w Krakowie zadając pytanie prejudycjalne do TSUE słusznie zauważył, że oprocentowanie kredytu oparte na wskaźniku referencyjnym WIBOR oraz marży nie posiada maksymalnej granicy dopuszczalnego wzrostu wartości wskaźnika referencyjnego w trakcie obowiązywania umowy. Powstają zatem wątpliwości, czy tak sformułowane zapisy umowy dotyczące oprocentowania umowy kredytowej mogą zaburzać rzeczywistą równowagę stron kontraktu. Przedmiotowe wątpliwości pogłębia fakt, iż krajowe limity oprocentowania są zmienne, a zatem w dacie zawarcia umowy są nie do przewidzenia przez konsumenta.  

W tym miejscu wskazać należy, że w ustawodawstwie krajowym funkcjonują zapisy dotyczące odsetek maksymalnych od kapitału. Innymi słowy odsetki maksymalne to najwyższy dopuszczalny prawem poziom odsetek, jaki można naliczyć np. przy pożyczce albo kredycie. Przedmiotowe odsetki maksymalne stanowią dwukrotność odsetek ustawowych, które natomiast są ustalane jako stopa referencyjna NBP plus 3,5 punktu procentowego. W przypadku zastrzeżenia w umowie odsetek wyższych niż dopuszczalne, obowiązuje ustawowy limit maksymalny, a postanowienia przewidujące wyższe oprocentowanie są w tym zakresie bezskuteczne. 

Odsetki maksymalne są jednak wskaźnikiem nieprzewidywalnym oraz skorelowanym ze zmienną stopą referencyjną NBP. Tylko od 2020 roku nastąpiło 18 zmian przedmiotowego wskaźnika, co przekładało się na ostateczną wartość odsetek maksymalnych. Ta korelacja odsetek maksymalnych ze stopą referencyjną NBP prowadzi do wniosku, iż w cyklu podwyżek stóp procentowych limit bezpieczeństwa w postaci ustalonego maksymalnego oprocentowania nieustannie przesuwa się na niekorzyść kredytobiorcy, co w określonych warunkach rynkowych może prowadzić nawet do wielokrotnego wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej.  

Sąd Okręgowy w Krakowie słusznie w tym przypadku zauważa, iż ustalony w przepisach lub umowie górny limit wskaźnika referencyjnego mógłby uchronić konsumenta przed wielokrotnym wzrostem wartości jego zobowiązania, a brak podobnych zapisów poddaje w wątpliwość rzeczywistą równowagę kontraktową pomiędzy stronami. Wskazać w tym miejscu należy, iż obecnie ukształtowane zapisy dotyczące wykorzystywania wskaźnika referencyjnego hipotetycznie nakładają na konsumenta nieograniczone ryzyko wzrostu raty odsetkowej. W praktyce wielokrotnie spotyka się w umowach kredytowych zapisy chroniące bank przed ujemną wartością wskaźnika referencyjnego ustalając oprocentowanie na 0%. Z kolei kredytobiorca nie posiadający podobnych zapisów ochronnych na starcie stawiany jest w gorszej sytuacji. 

Dlaczego ta kwestia ma znaczenie w świetle prawa UE?

Wskazane pytanie prejudycjalne dotyczy tego, czy umowy kredytowe pozbawione wskazanego górnego limitu mogą stanowić zaburzenie równości kontraktowej. W przypadku potwierdzenia tej okoliczności przed kredytobiorcami pojawi się kolejny, bardzo istotny argument prawny, który może skutkować bezskutecznością klauzul dotyczących oprocentowania umowy kredytowej, a w konsekwencji nawet unieważnieniem spornej umowy kredytowej.  

Jak podkreślił sam Sąd Okręgowy w Krakowie „Odpowiedź na przedmiotowe pytanie będzie miała bezpośrednie znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy a nadto będzie stanowiła punkt odniesienia w innych sprawach o identycznym lub zbliżonym stanie faktycznym i prawnym.” Wskazać należy, iż pozytywne z punktu widzenia konsumentów rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie będzie miało skutki prawne nie tylko dla umów oprocentowanych wskaźnikiem referencyjnym WIBOR lecz bezpośrednio wpłynie na umowy, w których wykorzystano WIBOR lub POLSTR. 

Z punktu widzenia treści samego pytania prejudycjalnego należy zauważyć, iż jest ono bardzo kazuistyczne tj. rozwiązujące konkretny problem prawny w bardzo konkretnym zakresie oraz może ostatecznie utrwalić orzecznictwo krajowe w kierunku sprzyjającym konsumentom. Potwierdzenie przez TSUE możliwości zaburzenia równości kontraktowej pomiędzy stronami tylko na wskazanym przykładzie, postawi niewątpliwie Banki w bardzo kłopotliwej sytuacji. Tym bardziej, iż brak górnego limitu jest tylko jednym z zarzutów jakie można stawiać umowom opartym na stawce referencyjnej WIBOR. 

Podsumowanie

Pytanie prejudycjalne skierowane przez Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie C-607/25 wpisuje się w szerszy nurt wątpliwości dotyczących transparentności oraz równowagi kontraktowej w umowach kredytowych opartych na zmiennych wskaźnikach referencyjnych. Jego istota nie sprowadza się do samej konstrukcji stawki WIBOR, lecz dotyczy oceny, czy brak jakiegokolwiek mechanizmu ograniczającego ryzyko nieograniczonego wzrostu oprocentowania po stronie konsumenta pozostaje zgodny z wymogami prawa Unii Europejskiej, w szczególności zasadą równowagi stron oraz standardami ochrony konsumenta.

Ewentualna odpowiedź TSUE potwierdzająca możliwość naruszenia tej równowagi mogłaby mieć istotne konsekwencje praktyczne, nie tylko dla umów kredytowych opartych na WIBOR, lecz również dla innych produktów finansowych wykorzystujących zmienne stawki referencyjne. Rozstrzygnięcie Trybunału może bowiem wpłynąć na sposób konstruowania klauzul oprocentowania w przyszłości, a także stać się istotnym punktem odniesienia dla oceny obowiązujących już umów pod kątem ich uczciwości i zgodności z prawem unijnym.

Niezależnie od ostatecznego stanowiska TSUE, sprawa C-607/25 potwierdza rosnące znaczenie kontroli mechanizmów ryzyka kontraktowego w relacjach konsumenckich oraz wskazuje na potrzebę dalszej refleksji nad granicami dopuszczalnej zmienności oprocentowania w umowach długoterminowych.

Podsumowanie artykułu

  • WIBOR bez górnych limitów oprocentowania stwarza potencjalne ryzyko nierównowagi kontraktowej między kredytobiorcą a bankiem.

  • WIBOR w umowach kredytowych może prowadzić do nieprzewidywalnego wzrostu rat w okresie podwyżek stóp procentowych.

  • Mechanizmy takie jak odsetki maksymalne wskazują, że WIBOR pozostaje wskaźnikiem powiązanym ze zmienną stopą NBP, co nie gwarantuje pełnej ochrony konsumenta.

  • Potencjalne orzeczenie TSUE może wpłynąć na konstrukcję umów kredytowych, w których WIBOR określa oprocentowanie, oraz na standardy ochrony konsumentów w Polsce.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy