|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Liczby nie znają PR-u: pozwy o WIBOR podwoiły się w rok
Zacznijmy od twardych danych. Do 47 sądów okręgowych wpłynęło w ubiegłym roku około 1800 spraw dotyczących kredytów ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIBOR — wobec około 870 rok wcześniej. To wzrost o 105 procent, czyli ponad dwukrotność. Jeszcze szybciej, bo o przeszło 165 procent rok do roku, rośnie liczba spraw przez sądy załatwianych: sędziowie przestali te pozwy jedynie rejestrować i zaczęli je rozstrzygać. Najwięcej spraw koncentruje się w Warszawie (ponad 20% wszystkich w kraju) i w Poznaniu. Co ciekawe, skalę zjawiska potwierdzają raporty pozwanych banków.
Czy tak wygląda „zamknięty temat”? Naszym zdaniem tak wygląda temat, który dopiero się otwiera — nawet w większym rytmie, niż kilkanaście lat temu otwierał się temat frankowy.
Co naprawdę powiedział TSUE w sprawie C-471/24 — wersja bez bankowego filtra
Misją naszej Fundacji ŻBK jest edukacja, a edukacja wymaga uczciwości — także wtedy, gdy prawda jest bardziej złożona niż nagłówek. Powiedzmy więc jasno, co Trybunał rozstrzygnął. Sądy krajowe nie mogą badać metodologii samego wskaźnika WIBOR (dotyczy kredytów zawartych od grudnia 2022 po wejściu GPW Benchmark): jego konstrukcja podlega unijnemu rozporządzeniu BMR i nadzorowi właściwych organów, a nie kontroli w procesie cywilnym. W tym zakresie sektor bankowy ma rację.
Ale ten sam wyrok przesądził rzecz dla konsumentów fundamentalną: sądy mogą i powinny badać, czy klauzula zmiennego oprocentowania została sformułowana prostym i zrozumiałym językiem oraz czy bank rzetelnie poinformował konsumenta o ryzyku zmiennej stopy — zgodnie ze standardami dyrektywy 93/13 i dyrektywy 2014/17 o kredycie hipotecznym. Innymi słowy: to nigdy nie był proces „przeciwko WIBOR”. To proces o rzetelność banku. O to, czy przed podpisaniem umowy konsument usłyszał, jak wzrost stóp przełoży się na jego ratę i całkowity koszt kredytu — czy dostał jedynie blankietowe oświadczenie do podpisania między jedną kawą a drugą.
Kilkanaście wyroków, jeden wspólny mianownik
„Najważniejsze, że zapadło już kilkanaście wyroków korzystnych dla złotówkowiczów, a sądy dostrzegają szereg nieprawidłowości. Wskazują na brak transparentności zasad oprocentowania i brak rzetelnej informacji o mechanizmie wskaźnika. Fundacja ŻBK wspiera złotówkowiczów dokładnie tak, jak dekadę temu zaczynaliśmy wspierać frankowiczów — od edukacji i bezpłatnej analizy dokumentów” — podkreśla Kamil Chwiedosik, założyciel Fundacji ŻBK.
Po pierwszych przegranych pozwach, którymi zajmowały się nieprzygotowane do tej roli kancelarie, obecnie korzystne dla kredytobiorców rozstrzygnięcia zapadły już w kilkunastu sprawach — od Białegostoku, przez Suwałki, Grodzisk Mazowiecki, Szczecin, Olsztyn i Rybnik, po Warszawę i Poznań, gdzie mówimy o wyrokach prawomocnych. Geografia tej listy jest znacząca: to nie jeden „odważny” skład orzekający, lecz kształtujący się, ogólnopolski kierunek. A wspólny mianownik uzasadnień jest zawsze ten sam — bank, jako profesjonalista i silniejsza strona umowy, nie wywiązał się z obowiązku transparentności i rzetelnej informacji. Dokładnie ta sama oś, na której dekadę temu wywróciła się frankowa narracja sektora.
Co może zyskać złotówkowicz? Trzy scenariusze
Konsekwencje uznania klauzul oprocentowania za nieuczciwe mogą przybrać trzy postaci. Pierwsza to tzw. odwiborowanie — usunięcie wskaźnika z umowy i pozostawienie oprocentowania na poziomie samej marży banku: kredyt trwa dalej, ale rata spada nawet o 40–50%, a nadpłacone odsetki podlegają zwrotowi. Druga, dalej idąca, to eliminacja całego mechanizmu oprocentowania, co prowadzi w praktyce do darmowego kredytu. Trzecia, najbardziej korzystna, to nieważność całej umowy i wzajemne rozliczenie stron na zasadzie T2K, znane ze spraw frankowych. W każdym z tych wariantów złotówkowicz odzyskuje również nadpłacone pieniądze od banku. Który scenariusz znajdzie zastosowanie, zależy od konstrukcji konkretnej umowy i dowodów z procesu jej zawierania — dlatego pierwszym krokiem zawsze powinna być indywidualna analiza dokumentacji, a nie decyzja podjęta na podstawie medialnych uproszczeń w którąkolwiek stronę.
Spór o WIBOR dopiero się zaczyna — i Fundacja ŻBK jest przy nim od początku
Warto też wiedzieć, że Luksemburg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przed TSUE czekają połączone sprawy C-586/25 i C-630/25, dotyczące umów zawartych zanim WIBOR został w pełni objęty reżimem rozporządzenia BMR — a więc ogromnej grupy kredytów sprzed 2018 roku, których lutowy wyrok wprost nie rozstrzygnął — oraz sprawa C-607/25 dotycząca odsetek maksymalnych. Historia spraw frankowych uczy, że orzecznictwo dojrzewa latami, a wygrywają ci, którzy swoje sprawy przygotowali rzetelnie i zawczasu.
Jako Fundacja ŻBK nieprzerwanie angażujemy się w projekty społeczne, które pozwalają konsumentom zrozumieć swoje prawa: publikujemy analizy orzeczeń, prowadzimy bezpłatną edukację i bezpłatną analizę dokumentów kredytowych. Jeżeli spłacasz kredyt złotowy i Twoja rata wzrosła o kilkadziesiąt procent, nie musisz podejmować decyzji w ciemno — sprawdź swoją umowę, poznaj swoje prawa i dopiero wtedy wybierz drogę. Wiedza jest pierwszą i najskuteczniejszą formą ochrony konsumenta.
Fundacja Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu — Zmieniamy Polskę na lepsze!







