|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Co jest w tej kopercie?
Bank pisze uprzejmie. Wyjaśnia, że WIBOR znika. Że pojawi się nowy wskaźnik, POLSTR. Że to techniczna zmiana, nic się nie dzieje, wystarczy złożyć podpis. Może nawet – i to jest clou – obiecuje nieco niższą ratę.
Aneks WIBOR to dokument zmieniający dotychczasową umowę kredytu hipotecznego. Banki przedstawiają go jako: obniżenie raty kredytu, korzystniejsza zmiana oprocentowania, przejście na nowy wskaźnik, uproszczenie zasad naliczania odsetek, poprawa warunków umowy.
Na pierwszy rzut oka brzmi to korzystnie.
Na drugi rzut oka – jest dokładnie tak samo jak w roku 2015.
Dlaczego bank w ogóle wysyła aneks, skoro nie musi?
To jest pytanie, które każdy Klient powinien zadać sobie jako pierwsze.
Zmiana na nowy wskaźnik prawdopodobnie odbędzie się automatycznie, na mocy prawa, bez żadnej konieczności zawierania aneksów z bankiem. Stare kredyty „wiborowskie” zostaną przekształcone na podstawie wpisanych do nich klauzul awaryjnych przy zastosowaniu tzw. spreadu korygującego, a w razie braku odpowiednich postanowień umownych – wprost na podstawie rozporządzenia ministra finansów.
Innymi słowy: Twoja rata i tak zmieni wskaźnik. Ustawowo. Z mocy prawa. Bez Twojego podpisu.
Po co więc bank przysyła kopertę?
Bank jest profesjonalnym uczestnikiem rynku finansowego. Nie działa przypadkowo i nie rozsyła tysięcy propozycji bez powodu. Jeżeli proponuje zmianę umowy, zazwyczaj stoi za tym konkretny interes biznesowy lub prawny.
Ten interes ma nazwę. Nazywa się: ograniczenie ryzyka sporów sądowych.
Co bank chce przemycić w środku?
Oto fragment, który bankowcy liczą, że przejdzie niezauważony – drobnym drukiem, w środku długiego dokumentu.
Potwierdzam, że przy zawarciu umowy kredytu zostałem/-am należycie poinformowany/-a o ryzyku zmiennej stopy procentowej oraz sposobie ustalania wskaźnika WIBOR.
Albo: „Akceptuję dotychczasowe warunki umowy w zakresie oprocentowania.”
Albo wersja jeszcze bardziej wyrafinowana: „Wyrażam zgodę na stosowanie wskaźnika POLSTR w miejsce WIBOR na zasadach opisanych w niniejszym aneksie.”
Bank może próbować przemycić w takim aneksie niekorzystne zapisy, np. że kredytobiorca potwierdza umowę w zakresie zapisów dotyczących oprocentowania i potwierdza, że był informowany o ryzyku zmiennej stopy procentowej. Takie zapisy, na pierwszy rzut oka neutralne i niegroźne, mogą utrudnić lub zablokować w przyszłości dochodzenie roszczeń.
Tłumacząc na język ludzki: podpisujesz, że wszystko było w porządku. Że wiedziałeś. Że akceptujesz. A potem, kiedy przyjdziesz do Sądu kwestionować klauzulę WIBOR, bank wyciągnie Twój podpis i powie: „Ale przecież Klient sam przyznał, że był informowany.”
A co z POLSTR-em? Czy on jest w porządku?
Krótka odpowiedź: być może jest lepszy niż WIBOR. Ale to nie znaczy, że konwersja automatycznie czyści Twoją starą umowę z błędów.
Nawet zastąpienie odgórnie, w drodze aktu prawnego, jednego wskaźnika referencyjnego innym, nie będzie sanować całej klauzuli zmiennego oprocentowania – nadal klauzule te (stare i nowe) będą mogły być badane pod kątem choćby wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego dotyczącego ryzyka zmiennej stopy procentowej.
Tu dobrą analogią są Węgry i CHF. Ustawowa konwersja klauzul spreadowych nie zakończyła tamtejszych sporów z bankami – Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) w kolejnych wyrokach nakazywał badać kolejne klauzule. Do dziś pojawiają się sprawy węgierskie przed TSUE.
Trybunał uznał ponadto, że aneksowanie umowy przez bank w celu wprowadzenia nowego wskaźnika referencyjnego nie wyklucza możliwości badania nowych zapisów umowy pod kątem ich abuzywności (wyrok TSUE z 30 maja 2024 r., C-176/23, sprawa Raiffeisen).
Innymi słowy: nawet jeśli podpiszesz aneks, Sąd i tak może badać, czy nowe klauzule są uczciwe. Ale zapis o tym, że „zostałeś poinformowany” – ten zostaje.
Spread korygujący: kiedy zmiana na korzyść konsumenta zostaje zneutralizowana
Jest jeszcze jeden element tej układanki, o którym banki wolą nie mówić głośno.
POLSTR historycznie kształtuje się niżej niż WIBOR 3M czy 6M. To dla Klientów potencjalnie oznaczałoby niższe raty po konwersji.
Ale nie tak prędko.
Spread korygujący ma, w założeniu, skorygować zbyt duże różnice w oprocentowaniu wynikające z różnic pomiędzy WIBOR a POLSTR. W praktyce chodziłoby o zniwelowanie do minimum różnicy w oprocentowaniu, w tym tej korzystnej dla konsumenta-kredytobiorcy. Ministerstwo Finansów pracuje nad nowelizacją, która ma formalnie wprowadzić ten mechanizm – i prawdopodobnie odbierze Klientom większość potencjalnej korzyści z przejścia na POLSTR.
Według Bankier.pl (30 czerwca 2026 r.), projekt ustawy zakłada obowiązek złożenia Klientom oferty zmiany oprocentowania z WIBOR na POLSTR. Prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek ocenił to pozytywnie.
Kiedy prezes Związku Banków Polskich ocenia coś pozytywnie – zastanówcie się, czy to jest na pewno z myślą o Was.
Refinansowanie: wersja dla zaawansowanych
Aneks to ścieżka dla mas. Dla Klientów z większym saldem zadłużenia banki sięgają po cięższe działo: ofertę refinansowania. Schemat wygląda tak:
Krok 1. Bank informuje, że ma dla Ciebie „świetną ofertę” – nowy kredyt, niższa marża, bez prowizji, przeliczone według aktualnych stawek.
Krok 2. Stary kredyt zostaje zamknięty. Spłacony środkami z nowego kredytu.
Krok 3. Podpisujesz nową umowę, opartą na nowych klauzulach, które bank tym razem przygotował ostrożnie – bez błędów informacyjnych.
Krok 4. Stara umowa znika. A razem z nią – wszystkie Twoje roszczenia wynikające z wadliwości tej starej umowy.
Bo nie ma umowy, nie ma sprawy.
To dokładnie ten sam mechanizm, który banki stosowały wobec Frankowiczów w latach 2012–2016. Proponowały przewalutowanie na złotówki – rzekomo „w dobroci serca”. W rzeczywistości: żeby wymazać CHF-owe klauzule i uciąć ryzyko procesowe.
Dziś CHF-owe umowy leżą w Sądach i banki płacą miliardy. Podobny los może czekać umowy WIBOR-owe. Ale tylko wtedy, gdy ich nie podpiszecie.
Co TSUE mówi o WIBOR?
TSUE w sprawie C-471/24 potwierdził, że sam wskaźnik WIBOR, regulowany rozporządzeniem BMR, jest zgodny z prawem unijnym. Sąd może natomiast badać uczciwość klauzuli oprocentowania i to, czy bank dopełnił obowiązków informacyjnych wobec konkretnego Klienta przy konkretnej umowie.
Przed TSUE toczą się nadal sprawy C-586/25 oraz C-630/25, połączone do wspólnego rozpoznania – istotne zwłaszcza dla kredytów hipotecznych zawieranych do końca 2017 roku.
Innymi słowy: spór się nie skończył. Linia orzecznicza się kształtuje. A każdy aneks, który podpiszesz teraz, może zamknąć Ci drogę do skorzystania z wyroków, które za rok lub dwa będą dla Ciebie korzystne.
Trzy rzeczy, które powinieneś zrobić zamiast podpisywać
Po pierwsze: nie podpisuj niczego od banku bez analizy prawnej. Naprawdę. Ani aneksu, ani ugody, ani „informacji o zmianie wskaźnika referencyjnego” opatrzonej miejscem na podpis. Skonsultuj każdy dokument ze specjalistą.
Po drugie: nie refinansuj starego kredytu nowym tylko dlatego, że bank proponuje lepsze warunki. Najpierw sprawdź, czy stara umowa nie ma wad, które mogą Ci przynieść zwrot nadpłaconych środków albo unieważnienie. Refinansowanie nowym kredytem wymaże te roszczenia bezpowrotnie.
Po trzecie: pamiętaj – brak podpisu nie daje bankowi prawa do wypowiedzenia umowy. Zawarcie aneksu jest całkowicie dobrowolne. Jak WIBOR zniknie, konwersja i tak nastąpi z mocy prawa. Ty nie potrzebujesz do tego podpisu. Bank potrzebuje.
Czy Twoja umowa WIBOR jest wadliwa? Analizujemy umowy kredytowe od lat. Wiemy, na co patrzeć. Wiemy, czego banki się boją.
Umów się na bezpłatną analizę umowy → zyciebezkredytu.pl







