Blog Frankowicza

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił pozew frankowy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok – frankowicze wracają po 175 tys. zł i 39 tys. CHF

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Sąd Okręgowy we Wrocławiu unieważnił umowę kredytu indeksowanego do franka i zasądził na rzecz naszych Klientów 175 664,39 zł oraz 39 448,48 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie do dnia zapłaty. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu ten wyrok zmienił: oddalił powództwo w całości i kazał frankowiczom zapłacić bankowi 53 880 zł kosztów. Sąd Najwyższy wyrokiem z 30 września 2025 r. (II CSKP 46/23) uchylił orzeczenie wrocławskiego Sądu Apelacyjnego i napisał wprost, że jego stanowisko „pozostaje w kolizji z orzecznictwem Sądu Najwyższego i TSUE”. Pokazujemy, jakie błędy popełnił Sąd we Wrocławiu, dlaczego Sąd Najwyższy nie zostawił na nich suchej nitki i co ten wyrok oznacza dla każdego frankowicza, który przegrał w stolicy Dolnego Śląska.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił pozew frankowy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok – frankowicze wracają po 175 tys. zł i 39 tys. CHF
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Najważniejsze fakty

  • Umowa: kredyt hipoteczny indeksowany do CHF z 11 sierpnia 2008 r., zawarty z Euro Bank S.A. we Wrocławiu (dziś Bank Millennium S.A.).

  • I instancja – Sąd Okręgowy we Wrocławiu, wyrok z 30 listopada 2021 r.: umowa nieważna; zasądzone 175 664,39 zł (odsetki od 17 maja 2018 r.) i 39 448,48 CHF (odsetki od 15 września 2020 r.) oraz 11 934 zł kosztów.

  • II instancja – Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyrok z 22 czerwca 2022 r. (I ACa 348/22): powództwo oddalone w całości; 10 800 zł + 43 080 zł kosztów na rzecz banku.

  • Sąd Najwyższy – wyrok z 30 września 2025 r. (II CSKP 46/23): wyrok Sądu Apelacyjnego uchylony, sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.

 „Wrocław – inny stan umysłu”. Skąd to powiedzenie?

Wśród frankowiczów i ich pełnomocników od lat krąży powiedzenie, że Sądy we Wrocławiu to „inny stan umysłu”. Nie chodzi o złośliwość. Chodzi o to, że w czasie, gdy w całej Polsce unieważnianie umów frankowych stało się standardem opartym na orzecznictwie TSUE i Sądu Najwyższego, w części wrocławskich składów wciąż można było usłyszeć argumenty rodem z 2015 roku: że indeksacja jest legalna, że kurs rósł „dla obu stron”, a konsument przecież podpisał oświadczenie o ryzyku.

Sprawa naszych Klientów – Państwa K. – jest podręcznikowym przykładem tego zjawiska. I właśnie dlatego jest tak ważna: Sąd Najwyższy, uchylając wrocławski wyrok, rozprawił się z każdym z tych argumentów. Stanowisko Fundacji Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu jest jednoznaczne: konsument nie może ponosić konsekwencji tego, w którym mieście przypadkiem toczy się jego sprawa. Dyrektywa 93/13 jest jedna, uchwała III CZP 25/22 jest jedna – i Sąd Najwyższy właśnie to przypomniał.

Historia sprawy: od wygranej, przez przegraną, po Sąd Najwyższy

Sierpień 2008. Nasi Klienci zawierają z Euro Bank S.A. we Wrocławiu umowę kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego. Jak w tysiącach podobnych umów, kurs do przeliczeń ustala bank według własnej tabeli.

Listopad 2021. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustala nieważność umowy i zasądza od banku 175 664,39 zł oraz 39 448,48 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, a także 11 934 zł kosztów procesu. Klasyczna, dobrze uzasadniona wygrana frankowiczów.

Czerwiec 2022. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (I ACa 348/22) zmienia wyrok: oddala żądanie główne i ewentualne, a naszych Klientów obciąża kosztami – 10 800 zł za I instancję i 43 080 zł za postępowanie apelacyjne. Ludzie, którzy wygrali z bankiem, mają mu zapłacić 53 880 zł.

Skarga kasacyjna. Eksperci ŻBK zaskarżają wyrok w całości, zarzucając naruszenie m.in. art. 385¹ § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, art. 58 § 1–3 w zw. z art. 353¹ k.c., art. 189 k.p.c. oraz art. 386 § 1 i 4 k.p.c. Bank wnosi o oddalenie skargi.

Wrzesień 2025. Sąd Najwyższy w składzie SSN Krzysztof Wesołowski (przewodniczący), SSN Ireneusz Kunicki (sprawozdawca) i SSN Mariusz Załucki uchyla wyrok wrocławskiego Sądu Apelacyjnego i przekazuje mu sprawę do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania kasacyjnego. Wyrok zapadł na posiedzeniu niejawnym, a na odpis z pisemnym uzasadnieniem – przekazany za pośrednictwem Sądu Apelacyjnego – czekaliśmy niemal rok: dotarł do nas 18 września 2026 r. Taka jest cena postępowania kasacyjnego. Od wyroku Sądu Apelacyjnego minęły ponad cztery lata, ale dziś mamy w ręku pisemny dokument, który dla wrocławskiego Sądu jest instrukcją nie do podważenia.

Co powiedział Sąd Apelacyjny we Wrocławiu?

Żeby zrozumieć skalę błędu, trzeba przytoczyć argumentację wrocławskiego Sądu. Uznał on, że: