|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Sednem postępowania jest zgodność art. 117¹ k.c. – przewidującego możliwość
nieuwzględnienia przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy wobec konsumenta „w wyjątkowych przypadkach” – z prawem Unii Europejskiej. Przepis ten umożliwia sądowi, po rozważeniu interesów stron, uznać przedawnione roszczenie jeżeli wymagają tego względy słuszności.
W praktyce oznacza to, że bank, którego roszczenie uległo przedawnieniu wskutek upływu ustawowego terminu, może dochodzić zapłaty, a jeśli sąd uzna, że przemawiają za tym „względy słuszności” to może to przedawnione roszczenie na rzecz banku zasądzić. Taki wyjątek od zasady stabilności i pewności prawa nakłada na konsumentów nieproporcjonalny ciężar – zwłaszcza w sytuacji, gdy to bank posłużył się niedozwolonymi postanowieniami umownymi, które doprowadziły do nieważności umowy.
W związku z powziętymi wątpliwościami, Sąd Okręgowy w Warszawie zapytał
Trybunał czy art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 oraz zasady skuteczności,
proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu stoją na przeszkodzie przepisom krajowym, które pozwalają sądowi uwzględnić przedawnione roszczenie przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi – jeśli przemawiają za tym względy słuszności lub zasady współżycia społecznego.
TSUE oceni zatem czy taka konstrukcja, pozwalająca na „reaktywację”
przedawnionych roszczeń banków jest zgodna z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG oraz zasadami skuteczności, proporcjonalności i pewności prawa. Sprawa C753/24 stawia przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej fundamentalne pytanie o granice ochrony konsumenta oraz rolę, jaką w tym systemie odgrywa instytucja przedawnienia roszczeń.
Jeżeli Trybunał uzna, w ślad za naszą argumentacją, że możliwość uwzględnienia przedawnionego roszczenia narusza standard unijnej ochrony konsumenta, praktyka kontrpozwów banków zostanie istotnie ograniczona.
Oczekiwany wyrok będzie więc nie tylko technicznym rozstrzygnięciem dotyczącym przedawnienia, lecz przede wszystkim odpowiedzią na pytanie o kierunek, w jakim zmierza europejski model ochrony konsumenta — czy pozostanie on realny, skuteczny i odstraszający, czy dopuści wyjątki, które mogą go istotnie osłabić.
Podsumowanie:
Sprawa C‑753/24 (Rzepacz) to kolejny przełomowy test dla polskiego prawa bankowego przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W centrum sporu leży art. 117¹ Kodeksu cywilnego, który dopuszcza możliwość uwzględnienia przedawnionego roszczenia przedsiębiorcy – w tym banku – wobec konsumenta, gdy przemawiają za tym względy słuszności.
Eksperci ŻBK, prowadzący sprawę z ramienia konsumenta, kwestionują zgodność tego przepisu z dyrektywą 93/13/EWG oraz zasadami skuteczności, proporcjonalności i pewności prawa.
Jeżeli TSUE podzieli argumentację pełnomocników, możliwość reaktywowania
przedawnionych roszczeń banków zostanie istotnie ograniczona, a praktyka
kontrpozwów – znacząco utrudniona. Wyrok będzie miał bezpośrednie przełożenie na tysiące postępowań sądowych w Polsce, w których banki dochodzą zwrotu kapitału od frankowiczów po unieważnieniu umów kredytowych. To także wyraźny sygnał dotyczący kierunku, w jakim powinien zmierzać europejski model ochrony konsumenta – realny, skuteczny i odstraszający.








