Blog Frankowicza

WIBOR, T2K i nowe pytania w TSUE. Co kredytobiorcy muszą wiedzieć? Najnowszy webinar ŻBK

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
We wrześniowy wieczór społeczność Życie Bez Kredytu ponownie spotkała się online, by wspólnie śledzić najnowsze doniesienia ze świata prawa i finansów. Webinar, który odbył się 26 września 2025 r., poprowadzili adw. Marta Chęcińska, adw. Wiktor Budzewski oraz założyciel i główny Ekspert ŻBK Kamil Chwiedosik. Rozmowy toczyły się wokół tematów o fundamentalnym znaczeniu dla kredytobiorców: przełomowego wyroku Sądu Najwyższego, nowych pytań w TSUE oraz opinii rzeczniczki dotyczącej WIBOR. Atmosfera spotkania była jednocześnie merytoryczna i pełna emocji – frankowicze mogli poczuć, że prawo znów staje po stronie konsumenta.

Czego dowiesz się z artykułu?

Co oznacza wyrok Sądu Najwyższego II CSKP 550/24 dla frankowiczów?

Potwierdza on teorię dwóch kondykcji, czyli prawo frankowiczów do pełnego zwrotu wszystkich wpłat wraz z odsetkami bez potrącania roszczeń przez bank.

Dlaczego sprawa C-428/25 w TSUE jest tak ważna?

Rozstrzygnie, czy banki mogą żądać odsetek po unieważnieniu kredytu we frankach, mimo że same stosowały nieuczciwe klauzule umowne.

Jakie są najnowsze statystyki procesów frankowych?

W pierwszej połowie 2025 r. zakończono aż 47 tys. spraw, a sądy apelacyjne zwiększyły tempo rozpoznawania sporów – frankowicze wygrywają szybciej niż kiedykolwiek.

Czy unieważnienie kredytu we frankach zagraża bankom?

Nie – mimo fali przegranych procesów banki osiągają rekordowe zyski, co obala mit o destabilizacji systemu finansowego.

Co zmienia opinia Rzeczniczki TSUE w sprawie WIBOR?

Pokazuje, że klauzule oparte na WIBOR mogą być nieuczciwe i otwiera złotówkowiczom drogę do unieważnienia kredytów lub znaczącego obniżenia rat.



WIBOR, T2K i nowe pytania w TSUE. Co kredytobiorcy muszą wiedzieć? Najnowszy webinar ŻBK
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Frankowicze wspierani przez Sąd Najwyższy – teoria dwóch kondykcji (II CSKP 550/24)

Eksperci ŻBK rozpoczęli webinar od mocnego akcentu: wyroku Sądu Najwyższego II CSKP 550/24. To orzeczenie ma wymiar symboliczny i praktyczny zarazem – potwierdza bowiem, że linia orzecznicza korzystna dla kredytobiorców nie jest incydentem, lecz utrwaloną zasadą prawa. Marta Chęcińska podkreśliła, że to kolejne, jednoznaczne potwierdzenie obowiązywania teorii dwóch kondykcji, a więc rozwiązania, które przywraca równowagę pomiędzy konsumentem a instytucją finansową. 

„Ten wyrok daje nam kolejny mocny dowód, że każde roszczenie – zarówno konsumenta, jak i banku – pozostaje odrębne. Frankowicze mają pełne prawo żądać zwrotu całości wpłaconych środków wraz z odsetkami. To jasny sygnał dla wszystkich sądów powszechnych, że nie można ulegać narracji o rzekomej wyższości teorii salda” – mówi mecenas Chęcińska.

Na tym tle szczególnie istotne jest uchylenie przez SN prawa zatrzymania, które przez lata było ulubionym narzędziem pełnomocników banków. Konstrukcja ta pozwalała blokować konsumentom prawo do odsetek, prowadząc w praktyce do wieloletniego zamrożenia pieniędzy. Wiktor Budzewski wyjaśniał, że jedna z wygranych spraw członka społeczności ŻBK, w której stawką było aż 1,5 mln zł, pokazuje, jak wielką różnicę czyni usunięcie tego mechanizmu. 

„To ma gigantyczne znaczenie, bo banki przez lata wykorzystywały tzw. prawo zatrzymania, aby blokować wypłatę pieniędzy i pozbawiać konsumentów należnych odsetek. A przecież – jak przypomniał Sąd Najwyższy – teoria salda jest absurdem. Konsument nie może być pozbawiony ochrony po 8 latach procesu tylko dlatego, że bank twierdzi, iż nic mu się nie należy. Prawo zatrzymania okazało się jedynie narzędziem opóźniania sprawiedliwości, a nie żadną realną ochroną interesów stron” – podkreśla mecenas Budzewski.

Frankowicze nie muszą obawiać się utraty odsetek czy skomplikowanego bilansowania sald, które banki próbowały narzucać. Każda ze stron ma osobne roszczenie, a konsument może domagać się zwrotu wszystkiego, co wpłacił – w pełnej wysokości i z rekompensatą za czas, w którym środki pozostawały u banku. To rozwiązanie jest zgodne zarówno z tzw. „dużą uchwałą frankową” III CZP 25/22, jak i z unijną dyrektywą 93/13, która wymaga zapewnienia skutecznej ochrony konsumenta. W rezultacie unieważnienie kredytu we frankach nie prowadzi do żonglowania księgowymi zapisami, ale do przejrzystych i sprawiedliwych rozliczeń. Dla tysięcy rodzin to sygnał, że sądy stoją po stronie obywateli, a nie bankowych trików prawnych.

Dowiedz się więcej: Sąd Najwyższy kolejny raz potwierdza teorię dwóch kondykcji II CSKP 550/24.

Frankowicze a odsetki. Nowe pytania w TSUE

Kolejna część webinaru skupiła się na pytaniach prejudycjalnych w sprawie C-428/25, które mają fundamentalne znaczenie dla przyszłości procesów frankowych. Chodzi o to, czy banki mogą domagać się odsetek w sytuacji, gdy umowa kredytu została już unieważniona, a strony dokonały wzajemnego potrącenia wierzytelności. W praktyce pytanie brzmi: czy przedsiębiorca, który sam wprowadził do umowy nieuczciwe klauzule, może mimo przegranej w sądzie jeszcze czerpać z tego dodatkowe korzyści finansowe?

Marta Chęcińska jasno podkreśliła, że takie żądania to nic innego jak próba obejścia sankcji nieważności. 

„Banki usiłują żądać dodatkowych świadczeń, co całkowicie wypacza ideę dyrektywy 93/13. Jeżeli TSUE dopuściłby takie roszczenia, oznaczałoby to w praktyce nagradzanie przedsiębiorcy za stosowanie nieuczciwych klauzul i przerzucanie ryzyka na konsumenta. To byłby powrót do punktu wyjścia, w którym kredytobiorca ponosi konsekwencje cudzego bezprawia” – zaznacza mecenas.

Równie mocno wybrzmiał głos Kamila Chwiedosika, który nazwał sprawę C-428/25 testem dla całej filozofii ochrony konsumenta w Unii Europejskiej. 

„Wynik tej sprawy odpowie na pytanie fundamentalne – czy bank może zarabiać na swojej nieuczciwości. Naszym zdaniem odpowiedź musi być jednoznaczna: nie. Jeżeli TSUE potwierdzi, że odsetki bankom się nie należą, będzie to jasny sygnał, że prawo stoi po stronie obywatela, a nie wielkich instytucji finansowych” – podkreśla założyciel społeczności ŻBK.

Na korzyść frankowiczów przemawia dotychczasowa linia orzecznicza Trybunału. W sprawach C-520/21 i C-396/24 jasno wskazano, że bank nie może żądać żadnych dodatkowych świadczeń poza zwrotem wypłaconego kapitału i ściśle określonych odsetek ustawowych. Wszystko inne byłoby sprzeczne z celem dyrektywy 93/13, która ma zapewniać pełną i skuteczną ochronę konsumentów. Dlatego Eksperci ŻBK nie mają wątpliwości, że wynik sprawy C-428/25 będzie przełomem – albo utrzyma pełną ochronę frankowiczów, albo otworzy furtkę do nowych roszczeń banków mimo ich przegranych w sądach.

Polecamy artykuł: Frankowicze z nowymi pytaniami w TSUE dotyczącymi braku odsetek dla banków.

Frankowicze wygrywają coraz szybciej. Najnowsze statystyki

Statystyki z polskich sądów pokazują wyraźny trend – sprawy frankowe nie tylko kończą się coraz szybciej, ale też w ogromnej większości są wygrywane przez kredytobiorców. W 47 sądach okręgowych zamknięto w pierwszej połowie 2025 r. aż 47 tysięcy spraw, co oznacza wzrost o 32% względem poprzedniego roku. W sądach apelacyjnych wskaźnik opanowania wpływu – czyli zdolności do bieżącego rozpoznawania napływających spraw – wzrósł z 45% do blisko 87%. To dane, które nie pozostawiają wątpliwości: system sądowy przyspiesza, a frankowicze mogą liczyć na coraz sprawniejsze rozstrzyganie swoich sporów.

„Jeszcze kilka lat temu banki straszyły, że procesy będą trwały dekadę i że konsumenci ugrzęzną w wieloletnich bataliach sądowych. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej – w wydziale frankowym w Warszawie wyroki zapadają nawet po kilku miesiącach od złożenia pozwu” – podkreślał Kamil Chwiedosik podczas webinaru. 

Argument banków o rzekomej przewlekłości postępowań okazał się jedynie elementem strategii zniechęcania kredytobiorców do dochodzenia swoich praw. Co więcej, coraz częściej same banki rezygnują z apelacji i decydują się na polubowne rozwiązania. Ponad 500 sprawiedliwych ugód zawartych na korzystnych dla kredytobiorców warunkach to dowód, że instytucje finansowe zaczynają kalkulować ryzyko i widzą, że walka w sądzie kończy się dla nich porażką.

Równolegle dane finansowe obalają narrację, jakoby masowe unieważnienia kredytu we frankach miały grozić stabilności systemu bankowego. Według raportów KNF sektor bankowy w Polsce w pierwszym półroczu 2025 osiągnął ponad 23 miliardy złotych zysku netto – więcej niż kiedykolwiek wcześniej. PKO BP, mimo że utworzył 2,2 miliarda złotych rezerw na sprawy frankowe, odnotował rekordowy zysk na poziomie 5,13 miliarda. Santander, Pekao, mBank i Millennium również pokazały dwucyfrowe wzrosty wyników. To jasno dowodzi, że banki nie tylko radzą sobie z kosztami procesów, lecz równocześnie wypłacają dywidendy i biją historyczne rekordy zysków.

Frankowicze mogą więc powoływać się na twarde dane: ich walka nie destabilizuje sektora finansowego, lecz przywraca elementarną równowagę między konsumentem a instytucją. Masowe unieważnienie kredytu we frankach nie oznacza katastrofy dla banków – oznacza jedynie kres epoki, w której mogły bezkarnie czerpać korzyści z wadliwych umów.

Przeczytaj artykuł: Frankowicze biją rekordy w sądach – sprawy kończą się coraz szybciej. Najnowsze statystyki.

WIBOR na celowniku. Opinia Rzeczniczki TSUE C-471/24

Na zakończenie Eksperci ŻBK omówili temat, który wykracza poza ramy kredytów frankowych i dotyka kilku milionów polskich rodzin – kredyty złotówkowe oparte na wskaźniku WIBOR. Rzeczniczka TSUE w sprawie C-471/24 wskazała jednoznacznie, że postanowienia dotyczące zmiennego oprocentowania opartego na tym wskaźniku mogą być badane pod kątem przejrzystości i zgodności z prawem konsumenckim. To oznacza, że po raz pierwszy otwiera się możliwość zakwestionowania samego fundamentu złotowych hipotek.

Marta Chęcińska nie kryła, że to prawdziwy przełom: 

„Po raz pierwszy TSUE ma szansę ocenić, czy polski WIBOR był narzędziem rzetelnym. Jeżeli sądy krajowe przyjmą tę wykładnię, przed nami fala pozwów złotówkowiczów, których umowy okażą się oparte na wadliwych klauzulach. Do tej pory banki powtarzały, że WIBOR to element nietykalny, poza kontrolą sądów. Teraz wiemy, że to nieprawda – i że kredytobiorcy mogą skutecznie kwestionować te postanowienia” – zaznacza mecenas.

Jeszcze mocniej wybrzmiała diagnoza Wiktora Budzewskiego, który zwrócił uwagę na dramatyczny wymiar społeczny problemu: 

„Największym problemem jest to, że 2 miliony rodzin w Polsce nie wiedziały, ile naprawdę zapłacą za swój kredyt. Banki nie poinformowały ich, że WIBOR to wskaźnik tworzony przez same banki, a nie parametr państwowy. To naruszenie obowiązków informacyjnych na gigantyczną skalę. Ludzie byli przekonani, że mają do czynienia z obiektywnym, kontrolowanym wskaźnikiem, tymczasem płacili raty oparte na mechanizmie pełnym uznaniowości i dowolności” – tłumaczy adwokat Budzewski.

Opinia rzeczniczki TSUE może stać się początkiem rewolucji podobnej do tej, którą przeszli frankowicze. Jeżeli Trybunał pójdzie w tym kierunku, złotówkowicze zyskają szansę na unieważnienie kredytów albo znaczące obniżenie rat. Skala problemu jest ogromna: wartość kredytów hipotecznych opartych na zmiennym WIBOR przekracza 450 miliardów złotych, a blisko 90% wszystkich umów złotówkowych zawiera tę klauzulę. Dla wielu rodzin to właśnie wysokość rat, kształtowanych niemal arbitralnie, stała się źródłem największych dramatów finansowych ostatnich lat.

Eksperci ŻBK przypomnieli, że choć sprawy oparte na WIBOR będą bardziej złożone niż procesy frankowe, historia ostatniej dekady dowodzi jednego – konsekwentna walka konsumentów, wsparta orzecznictwem TSUE, przynosi przełomowe zwycięstwa. Tak jak frankowicze krok po kroku budowali swoją ścieżkę w sądach, tak teraz złotówkowicze stają przed szansą, by wyrwać się z pułapki zmiennego oprocentowania i odzyskać kontrolę nad swoim życiem finansowym.

Dowiedz się więcej: WIBOR i banki w poważnych kłopotach po opinii Rzeczniczki TSUE w sprawie C-471/24

Podsumowanie

  • Frankowicze uzyskali kolejne potwierdzenie od Sądu Najwyższego, że teoria dwóch kondykcji jest wiążącą zasadą prawa, a unieważnienie kredytu we frankach daje im prawo do pełnego zwrotu wszystkich wpłat wraz z odsetkami

  • W TSUE toczy się sprawa C-428/25, która ma rozstrzygnąć, czy banki mogą domagać się odsetek po unieważnieniu umowy – Eksperci ŻBK wskazują, że frankowicze nie mogą ponosić konsekwencji nieuczciwych klauzul

  • Frankowicze wygrywają w sądach coraz szybciej: w pierwszej połowie 2025 r. zamknięto 47 tys. spraw, banki rezygnują z apelacji, a statystyki KNF pokazują rekordowe zyski sektora mimo fali przegranych procesów

  • Opinia Rzeczniczki TSUE w sprawie C-471/24 otwiera złotówkowiczom drogę do podważania klauzul WIBOR; eksperci przewidują, że może to wywołać podobną rewolucję prawną, jaką wcześniej przeszli frankowicze

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy