Blog Frankowicza

Frankowicze w TSUE. Kulisy procesów frankowych prowadzonych przez Ekspertów ŻBK

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – dla wielu frankowiczów to enigmatyczna instytucja, odległa i pozornie niedostępna. Tymczasem to właśnie tam zapadają przełomowe rozstrzygnięcia, które wyznaczają kierunek batalii sądowych w całej Europie. Eksperci Życia Bez Kredytu od lat odważnie stają przed unijnymi sędziami, niosąc głos tysięcy poszkodowanych przez toksyczne kredyty. Ich działania na forum TSUE to nie tylko prawnicza precyzja – to przede wszystkim misja przywracania sprawiedliwości. Jak wygląda droga frankowiczów do Luksemburga? Co dzieje się za kulisami rozpraw, które kształtują historię walki z bankową niesprawiedliwością? Adw. Marta Chęcińska nie tylko odsłania tajniki postępowań przed TSUE, ale także pokazuje, jak odwaga i determinacja Ekspertów ŻBK zmieniają bieg spraw na korzyść frankowiczów.
Frankowicze w TSUE. Kulisy procesów frankowych prowadzonych przez Ekspertów ŻBK
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Frankowicze na europejskiej scenie prawa – kulisy walki w Trybunale Sprawiedliwości

„To jest arcyciekawa materia, nie tylko dla samych frankowiczów, ale być może też dla pełnomocników, wszystkich kredytobiorców” – tak o swoich wystąpieniach w TSUE mówi mecenas Marta Chęcińska z kancelarii KBIW, Ekspertka Fundacji ŻBK. To właśnie ona, wspólnie z zespołem ŻBK, miała unikalną okazję prezentować sprawy frankowiczów przed najwyższym organem sądowniczym Unii Europejskiej. I to tam, na sali rozpraw o marmurowych ścianach i milczącej powadze, rozpoczęła się prawdziwa walka o prawa konsumentów.

Kulisy tych spraw są fascynujące – od żmudnego przygotowywania wniosków prejudycjalnych, przez budowanie argumentacji na gruncie dyrektywy 93/13, aż po spotkania z sędziami, którzy z podziwu godną wnikliwością analizują każdy niuans.

„To nie jest tak, że sąd z urzędu zawsze zada pytania prejudycjalne. Trzeba sędziego zainteresować. Pokazać absurd sytuacji, stworzyć wniosek, który nie tylko opiera się na przepisach, ale przemawia logiką i sprawiedliwością” – relacjonuje mecenas Chęcińska. W sprawach frankowiczów nie ma miejsca na przypadkowość – każde słowo musi trafiać w sedno.

Wystąpienia przed TSUE wymagają znakomitego przygotowania – nie tylko formalnego, ale i strategicznego. Eksperci ŻBK potrafią precyzyjnie wskazać momenty, w których krajowe sądy zaczynają zbaczać z toru prawa unijnego. To właśnie wtedy powstają pytania prejudycjalne, które kierują sprawy na unijny poziom. „Niejednokrotnie zredagowaliśmy taki wniosek oparty o orzecznictwo TSUE, obrazujący absurd całej tej sytuacji” – wspomina Ekspertka Fundacji ŻBK.

Trwała bezskuteczność i inne absurdy – jak ŻBK prostuje ścieżki prawa

Jedną z najbardziej spektakularnych interwencji Ekspertów ŻBK w TSUE była sprawa tzw. trwałej bezskuteczności – koncepcji wykreowanej przez polski Sąd Najwyższy, która zagrażała interesom frankowiczów. Zgodnie z tą ideą, aby umowa kredytowa mogła zostać uznana za nieważną, konsument musiałby najpierw złożyć przed sądem specjalne oświadczenie o zrozumieniu skutków prawnych. To absurdalne założenie wywracało dotychczasową linię orzeczniczą i stawiało frankowiczów w trudnej pozycji procesowej.

Marta Chęcińska nie ma wątpliwości: „Była to konstrukcja, która absolutnie wypaczała przepisy dyrektywy 93/13. Konsument nie musi tak naprawdę nic robić – wystarczy, że milczy”. Dyrektywa 93/13 jasno wskazuje, że jeśli w umowie zawarte są niedozwolone postanowienia, to umowa staje się nieważna – automatycznie, z mocy prawa. Konsument nie musi tego potwierdzać ani podejmować żadnych dodatkowych działań. Trybunał Sprawiedliwości jednoznacznie stwierdził, że milczenie konsumenta – czyli brak sprzeciwu, ale i brak aktywnego działania – nie może być powodem do odmowy jego ochrony. Konsument ma prawo zachować bierną postawę i mimo to być objęty pełną ochroną prawną. Eksperci ŻBK, widząc zagrożenie dla tysięcy spraw w Polsce, przygotowali precyzyjny wniosek prejudycjalny i przekonali sąd krajowy do jego zadania.

Rozprawa przed Trybunałem tylko potwierdziła zasadność tych działań. „TSUE nie miał wątpliwości, że taka koncepcja uderza w przepisy dyrektywy 93/13” – relacjonuje Chęcińska. Wyrok TSUE odwrócił niebezpieczną tendencję i przywrócił przewagę frankowiczom. To była nie tylko wygrana sprawa – to była rewizja całego kierunku, w jakim zaczęło dryfować polskie orzecznictwo. A wszystko to dzięki odwadze i kompetencji Ekspertów Życia Bez Kredytu, którzy nie bali się pójść o krok dalej.

Pełnomocnicy z misją – frankowicze mają swoich obrońców

Za sukcesami frankowiczów w TSUE nie stoi przypadek. Stoją ludzie – doświadczeni adwokaci, bezkompromisowi analitycy, eksperci, którzy od lat budują nie tylko prawnicze strategie, ale również zaufanie. Ich praca nie rozpoczyna się i nie kończy na sali rozpraw – tam dopiero się materializuje. Wcześniej są miesiące, a czasem lata przygotowań: wertowania orzecznictwa, budowania argumentacji, formułowania wniosków, które muszą przemówić nie tylko do sądu krajowego, ale również do sędziów z różnych krajów UE, często nieznających polskich realiów.

Udział w rozprawie w Luksemburgu to przeżycie, które zostaje w pamięci na zawsze. Monumentalny gmach Trybunału, wręcz muzealny, pełen powagi i szacunku, robi ogromne wrażenie. Jak wspomina mecenas Chęcińska, równie poruszające było podejście samych sędziów: „Każdorazowo byliśmy bardzo mile witani. Jeszcze przed rozprawą zaproszono nas do osobnej sali, gdzie powitano nas personalnie. To była demonstracja szacunku dla stron – zanim jeszcze zapadł jakikolwiek wyrok”. Taka postawa nie jest regułą w krajowych sądach, a dla frankowiczów, których głos zbyt długo był ignorowany, ma to wartość symboliczną.

Jednak najważniejsze działo się w czasie samego wystąpienia. Sędziowie, którzy z pozoru byli daleko od polskich realiów, wykazywali ogromną przenikliwość. „To są osoby, które bardzo wnikliwie wyłapują wszystkie kruczki. Zadają bardzo konkretne pytania, naprawdę słuchają. I to czuć. To jest coś, co robi wrażenie – kiedy widzisz, że Twoja praca naprawdę ich obchodzi” – opowiada Ekspertka ŻBK. W tym sensie obecność frankowiczów w TSUE to nie tylko walka o indywidualne sprawy – to współtworzenie ogólnoeuropejskich standardów sprawiedliwości.

Gdy zegar tyka, a sprawiedliwość nie zna granic

Nie wszystkie kulisy postępowań przed Trybunałem Sprawiedliwości można zamknąć w aktach sądowych. Bywają chwile, które najlepiej oddają ducha całej walki frankowiczów – i są na granicy absurdu, heroizmu i filmu sensacyjnego. Jedna z takich historii wydarzyła się po rozprawie dotyczącej restrukturyzacji Getin Noble Banku, która z punktu widzenia frankowiczów miała kluczowe znaczenie.

Rozprawa przeciągała się – sędziowie zadawali mnóstwo pytań, a atmosfera była intensywna. Gdy zakończyła się około 17:45, adwokaci ŻBK mieli kilkanaście minut, by dotrzeć na lotnisko. „Z togą pod pachą, bez butów, za mecenasem Budzewskim, przeciskaliśmy się przez kontrole. Ludzie nas przepuszczali, bo widzieli, że coś się dzieje wyjątkowego” – wspomina Marta Chęcińska. Z pozoru drobny incydent, ale jego symboliczna wymowa jest ogromna: kiedy prawnicy walczący o sprawiedliwość pędzą przez lotnisko w togach, system naprawdę zaczyna się ruszać.

Na monitorze wyświetlał się już komunikat: Boarding closed. Kiedy wszystko wydawało się stracone, pracowniczka lotniska wyszła po nich. Samolot czekał. Gdy weszli na pokład, pasażerowie zaczęli bić brawo. „To była piękna scena. Cały samolot klaskał. Jeszcze raz dziękujemy polskim liniom lotniczym, że poczekali na naszych adwokatów” – powiedział prowadzący rozmowę Mariusz Galewski.

To nie tylko anegdota – to ilustracja misji. Dla zespołu ŻBK praca nad sprawami frankowiczów to nie rutyna – to walka z czasem, zmęczeniem i bezwładem instytucji. Jednak kiedy są za frankowiczami tacy pełnomocnicy, nie ma rzeczy niemożliwych. Bo każde zwycięstwo – nawet to okupione biegiem przez terminal – to kolejny krok w kierunku sprawiedliwości.

Frankowicze mają głos. Dzięki pracy zespołu ŻBK ten głos jest dziś słyszalny nawet w najważniejszych instytucjach europejskich. To już nie tylko spór z bankiem. To symboliczna walka o prawo do uczciwego traktowania – nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii Europejskiej.

  • Frankowicze stali się stroną w kluczowych sprawach rozpatrywanych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdzie Eksperci ŻBK skutecznie prezentują ich racje
  • Jedna z kluczowych spraw przed TSUE, w której Eksperci ŻBK reprezentowali kredytobiorców, dotyczyła tzw. „trwałej bezskuteczności”. Frankowicze odzyskali prawo do ochrony bez konieczności składania dodatkowych oświadczeń – TSUE potwierdził, że milczenie konsumenta nie może być powodem odmowy uznania umowy za nieważną
  • Frankowicze mają za sobą pełnomocników, którzy nie tylko interpretują prawo, ale wpływają na jego kształt w skali całej Unii Europejskiej
  • Frankowicze mogą liczyć na zespół ŻBK, który z odwagą i determinacją prowadzi sprawy na najwyższym szczeblu – od sal sądowych po emocjonujące kulisy walki o zdążenie na samolot z TSUE.

 

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy