Blog Frankowicza

Frankowicze, którzy wynajmują mieszkania, też wygrywają. Historia kredytobiorcy, który posiadał 8 nieruchomości i unieważnił kredyt

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Frankowicze to społeczność, którą nieustannie próbuje się dzielić na „lepszych” i „gorszych” – tych, którym rzekomo „należy się pomoc”, i tych, których sytuacja wydaje się zbyt nietypowa, by liczyć na wygraną w sądzie. Tymczasem rzeczywistość pokazuje zupełnie co innego. Członkowie społeczności ŻBK odnoszą zwycięstwa również tam, gdzie prawnicy banków próbują odebrać kredytobiorcom ochronę konsumencką pod zarzutem prowadzenia działalności gospodarczej. Adwokat Bartosz Sowa opowiada historię kredytobiorcy, który posiadał aż osiem mieszkań i wynajmował je, a mimo to – unieważnił kredyt frankowy w całości. To opowieść o determinacji, strategii i prawniczym kunszcie.
Frankowicze, którzy wynajmują mieszkania, też wygrywają. Historia kredytobiorcy, który posiadał 8 nieruchomości i unieważnił kredyt
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Osiem mieszkań i… pełna ochrona konsumencka

Frankowicze często spotykają się z próbami podważenia ich statusu konsumenta, zwłaszcza gdy posiadany majątek wykracza poza „średnią krajową”. W tej konkretnej sprawie, kredytobiorca był właścicielem ośmiu nieruchomości, które wynajmował. Bank od samego początku zarzucał, że klient nie działał jako konsument, lecz jako przedsiębiorca ukrywający swoją działalność pod pozorem prywatnego kredytowania. – „Byliśmy absolutnie pewni, że pełnomocnik banku podniesie zarzut braku statusu konsumenta. Taki zarzut to dla nich klasyczna strategia defensywna, szczególnie przy większych kredytach, które wyglądają na inwestycję” – tłumaczy Ekspert ŻBK adw. Bartosz Sowa.

Jak podkreśla Ekspert ŻBK, pozbawienie frankowicza statusu konsumenta to taktyka, która ma na celu odebranie najważniejszej tarczy ochronnej – prawa wynikającego z przepisów konsumenckich oraz orzecznictwa TSUE. – „Gdyby sąd uznał, że nasz klient działał jako przedsiębiorca, nie moglibyśmy się oprzeć na podstawowych przepisach chroniących konsumentów. A to byłoby olbrzymim ciosem, bo cała konstrukcja argumentacyjna opiera się właśnie na tej ochronie” – dodaje. W tej sprawie sąd jednak wyraźnie stwierdził, że nie można karać kogoś za to, że jest bardziej zaradny finansowo niż przeciętny obywatel. To ważny sygnał, że sprawiedliwość nie może być selektywna ani zależna od majątku kredytobiorcy.

Finalnie sąd potwierdził, że fakt posiadania wielu mieszkań nie odbiera kredytobiorcy ochrony konsumenckiej, jeśli kredyt nie był zaciągany w ramach zarejestrowanej działalności gospodarczej. Wyrok był jednoznacznie korzystny – umowa została unieważniona w całości, a klient mógł odzyskać wszystkie niesłusznie zapłacone środki. – „To nie była tylko walka o pieniądze – to była też walka o zasadę. O to, by sądy nie ulegały presji instytucji finansowych, które próbują przedstawiać kredytobiorców w krzywym zwierciadle” – mówi adw. Bartosz Sowa. Ta sprawa pokazuje, że frankowicze, którzy działają rozsądnie i transparentnie, nawet przy dużym majątku, mają pełne prawo do ochrony.

Frankowicze z nietypowymi sprawami nie są skazani na porażkę

Frankowicze coraz częściej pytają, czy nietypowa sytuacja – taka jak wynajem mieszkań, spłata przed terminem, czy nawet przewalutowanie – przekreśla ich szanse w sądzie. Ekspert ŻBK rozwiewa te wątpliwości: „Spotykam się z klientami, którym inne kancelarie odmówiły pomocy, twierdząc, że sprawa jest zbyt trudna albo ryzykowna. Ja uważam, że to właśnie takie sprawy pokazują siłę argumentacji i doświadczenia pełnomocnika”. Tego typu sytuacje wymagają większej analizy, ale też dają ogromną satysfakcję, gdy kończą się sukcesem.

Frankowicze nie powinni pozwalać, by ich sytuacja materialna lub struktura posiadanych aktywów była wykorzystywana przeciwko nim. Prawo konsumenckie nie różnicuje obywateli na biednych i bogatych – liczy się intencja przy zawieraniu umowy i brak formalnej działalności gospodarczej. – „Nie można zakładać, że ktoś, kto wynajmuje mieszkania, automatycznie staje się przedsiębiorcą. Z takim podejściem trzeba walczyć, bo to bardzo niebezpieczne uproszczenie” – zaznacza Ekspert ŻBK. Orzecznictwo sądów coraz częściej odzwierciedla tę rzeczywistość, ale każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia i skrupulatnego przygotowania.

W omawianej sprawie sąd wyraźnie zaznaczył, że zamożność kredytobiorcy nie może automatycznie pozbawiać go ochrony należnej każdemu konsumentowi. To podejście otwiera drzwi dla wielu innych frankowiczów, których sprawy dotychczas traktowano jako zbyt „skomplikowane” lub „niestandardowe”. – „Jeśli odmawia się klientowi pomocy tylko dlatego, że posiada więcej niż jedno mieszkanie, to nie jest to sprawiedliwość – to niedopuszczalna praktyka, której trzeba się przeciwstawić” – podkreśla Bartosz Sowa. Frankowicze mają prawo walczyć, nawet jeśli ich sytuacja nie mieści się w prostych schematach.

Strategia, doświadczenie i zrozumienie ryzyk – przepis na wygraną

Frankowicze wygrywają nie tylko wtedy, gdy mają „czystą” sytuację. Wygrywają również w sprawach złożonych, których inni się boją. Jak zaznacza Ekspert ŻBK, kluczem do sukcesu jest przygotowanie – „Wiedzieliśmy, z czym zaatakuje bank, zanim jeszcze sprawa trafiła do sądu. Nasza strategia była gotowa od początku, bo lata doświadczeń nauczyły nas, że nie ma miejsca na improwizację w tych sprawach”. Świadomość ryzyk pozwala nie tylko je ograniczyć, ale też przekuć je w argumenty na korzyść klienta.

Frankowicze to nie tylko ofiary złych kredytów – to także osoby, które dziś wykazują się olbrzymią determinacją, by dochodzić sprawiedliwości. – „Frankowicze muszą wiedzieć, że nawet jeśli ich sprawa wydaje się trudna, to nie oznacza, że jest przegrana. Wręcz przeciwnie – często to właśnie te sprawy stają się precedensowe i zmieniają linię orzeczniczą” – mówi adwokat. Dla zespołu Życia Bez Kredytu każde wyzwanie to okazja do tego, by pokazać, jak skutecznie można bronić praw obywateli. Frankowicze nie są sami – mają za sobą prawników, którzy potrafią przechylić szalę nawet w najbardziej wymagających sprawach.

Kredytobiorcy nie powinni zniechęcać się ani opiniami banków, ani powierzchownymi ocenami kancelarii, które boją się wyzwań. Ta historia – jedna z wielu – udowadnia, że dobrze przygotowany pozew, poparty prawniczą strategią i zrozumieniem specyfiki kredytobiorcy, może przynieść pełny sukces. Frankowicze wygrywają, nawet jeśli na pierwszy rzut oka ich sprawa wydaje się „niewygodna”. Gdy do walki stają doświadczeni pełnomocnicy, a sąd zostaje przekonany uczciwą argumentacją, prawda potrafi zwyciężyć nawet tam, gdzie wielu w nią nie wierzyło.

Obejrzyj trzeci odcinek cyklu 10 wyzwań Ekspertów ŻBK na 10 lat społeczności Życie Bez Kredytu: Wyzwania Ekspertów #3. Dekada Wolności ŻBK. Gość: Bartosz Sowa.

 

  • Frankowicze dysponujący kilkoma nieruchomości, w tym przeznaczonymi na wynajem, wciąż korzystają z ochrony konsumenckiej, jeśli kredyt nie był zaciągany w ramach działalności gospodarczej.
  • Frankowicze nie tracą prawa do unieważnienia umowy tylko dlatego, że ich sytuacja finansowa odbiega od tzw. przeciętnego kredytobiorcy – kluczowe znaczenie ma cel i sposób zawarcia umowy
  • W sprawie członka społeczności ŻBK posiadającego osiem mieszkań sąd potwierdził, że ochrona konsumencka przysługuje również tym, których sytuacja majątkowa budzi wątpliwości banku, lecz nie przekracza granic prawa
  • Wygrana w tej sprawie pokazuje, że rzetelna analiza, dobra strategia procesowa i wytrwałość pełnomocników mogą przełamać nawet najbardziej schematyczne zarzuty formułowane przez banki

 

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy