Blog Frankowicza

Spłacony kredyt frankowy – czy można jeszcze pozwać bank? Sprawdź, zanim upłynie termin

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Spłacony kredyt frankowy – czy można jeszcze pozwać bank? Sprawdź, zanim upłynie termin
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Pani Zofia zadzwoniła do nas w październiku 2024 roku. Zaczęła od przeprosin. Powiedziała, że pewnie dzwoni za późno. Że kredyt spłaciła pięć lat temu i chyba ten temat jest za nią zamknięty. Słucham tego zdania od lat. I za każdym razem brzmi tak samo — jak ktoś, kto oddał pieniądze, a dopiero po fakcie zorientował się, że nie był winien ich oddawać.

Siedemnaście lat i cztery miesiące spłaty

Pani Zofia wzięła kredyt frankowy w 2002 roku. Na mieszkanie w Gdańsku. Dla siebie i córki. Rata wynosiła wtedy 640 złotych miesięcznie. Wyliczona. Bezpieczna — tak przynajmniej powiedział doradca w banku.

Przez pierwsze trzy lata spała spokojnie. Potem frank zaczął rosnąć. Rata przekroczyła tysiąc. Potem tysiąc dwieście. W szczytowym momencie — 2015 rok, kurs CHF powyżej czterech złotych — płaciła 1 780 złotych miesięcznie za mieszkanie, które kupiła za trzysta tysięcy złotych.

Nie wyszła na ulicę. Nie pisała do mediów. Robiła nadgodziny.

Wzięłam kredyt, to muszę spłacić – powiedziała mi dokładnie tym tonem, jakim mówi się o długu honorowym.

Ostatnią ratę przelewała w marcu 2019 roku. Wypłakała się w samochodzie przed blokiem. Ze zmęczenia, nie z radości.

Czy spłacony kredyt frankowy można jeszcze zakwestionować w sądzie?

Tak. I to jest właśnie odpowiedź, której tysiące eks-frankowiczów nigdy nie usłyszało.

Przez pięć lat pani Zofia oglądała wiadomości o wyrokach TSUE. Słyszała o frankowiczach. Uważała, że to dotyczy tych, którzy jeszcze spłacają. Tych, którzy wciąż walczą.

Ona już nie walczyła. Ona już skończyła.

Aż zadzwoniła koleżanka z pracy. Ta sama rata, ten sam bank, ta sama umowa z 2003 roku — spłacona w 2020.

Dostałam zwrot 220 000 złotych. Złóż pozew. Jeszcze zdążysz.

Pani Zofia przez trzy tygodnie odkładała telefon do nas. Bała się, że powiemy: za późno. Na szczęście zdążyła.

→ Sprawdź swoją umowę bezpłatnie — wynik w 72 godziny. Wyślij umowę do analizy: info@zyciebezkredytu.pl

 

Ile czasu na pozew po spłacie kredytu frankowego — co mówi prawo w 2026 roku?

 

To najczęstsze pytanie, jakie słyszę od eks-frankowiczów. I najczęściej powielany mit, który banki aktywnie podtrzymują w mediach.

Banki twierdzą: roszczenia się przedawniły. Sądy — w tym TSUE w kolejnych orzeczeniach z 2023, 2024 i 2025 roku — mówią coś innego.

Roszczenie konsumenta o zwrot świadczeń nienależnych z nieważnej umowy frankowej przedawnia się z upływem sześciu lat — zgodnie z art. 118 k.c. — liczonych od momentu, w którym konsument dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o abuzywnym charakterze postanowień swojej umowy i wynikających z tego konsekwencjach prawnych. Nie od dnia ostatniej raty. Nie od dnia podpisania umowy.

W praktyce oznacza to, że ogromna większość eks-frankowiczów — tych, którzy spłacili kredyty w latach 2015–2022 — wciąż może złożyć skuteczne powództwo.

Ale okno się zwęża. Każdy miesiąc zwłoki to realne ryzyko.

Dlaczego eks-frankowicze odzyskują pieniądze — podstawa prawna

Unieważnienie umowy kredytowej nie wymaga, żeby kredyt był aktywny. Sądy potwierdzają: umowa była wadliwa od dnia podpisania — nie od dnia ostatniej raty.

Każda złotówka zapłacona powyżej kwoty, którą faktycznie pożyczono, to środki pobrane na podstawie nieważnych klauzul waloryzacyjnych. Podstawą jest art. 385 paragraf 1 Kodeksu cywilnego oraz dyrektywa unijna 93/13 — wielokrotnie potwierdzane przez TSUE w wyrokach dotyczących kredytów frankowych.

Roszczenie opiera się na teorii dwóch kondykcji: konsument żąda zwrotu wszystkiego, co wpłacił do banku. Bank z kolei może żądać zwrotu wypłaconego kapitału — ale jeśli jego roszczenie uległo przedawnieniu i nie zachodzą szczególne okoliczności pozwalające sądowi zastosować art. 117¹ k.c., bank może utracić możliwość jego skutecznego dochodzenia.

Ile pieniędzy odzyskują eks-frankowicze po spłacie kredytu?

Matematyka w sprawie pani Zofii wyglądała tak:

  • Przez siedemnaście lat i cztery miesiące przelewała do banku łącznie 314 000 złotych.

  • Pożyczyła 186 000 złotych.

  • Różnica: 128 000 złotych — nadpłata wynikająca z niedozwolonych klauzul walutowych.

  • Do tego doliczyliśmy odsetki ustawowe naliczane co do zasady od momentu wezwania banku do zapłaty — dokładna data jest ustalana indywidualnie przez sąd.

  • Szacunkowa kwota roszczenia: ponad 190 000 złotych.

Sąd pierwszej instancji wydał wyrok w grudniu 2025 roku. Bank nie złożył apelacji. W marcu 2026 roku pani Zofia otrzymała przelew.

Spośród ponad 1 400 spraw wygranych przez Ekspertów ŻBK — w tym setek dotyczących już spłaconych kredytów — kwoty zwrotów oscylują zazwyczaj między 80 000 a 350 000 złotych, zależnie od wysokości kredytu, banku i okresu spłaty.

Jak wygląda sprawa eks-frankowicza krok po kroku?

Wiele osób boi się, że procedura jest skomplikowana, długa i ryzykowna finansowo.

  1. Krok 1 — Bezpłatna analiza umowy (wynik w 72h). Wysyłasz umowę kredytową — sprawdzamy, czy zawiera klauzule abuzywne i szacujemy kwotę roszczenia. Bez opłat. Bez zobowiązań.

  2. Krok 2 — Decyzja. Jeśli analiza wykaże podstawy do pozwu — przedstawiamy warunki współpracy. Jeśli nie — mówimy o tym jako pierwsi.

  3. Krok 3 — Przygotowanie i złożenie pozwu. Eksperci ŻBK przejmują dokumentację. Twój udział jest minimalny.

  4. Krok 4 — Postępowanie sądowe. Prowadzone przez 60 specjalistów — prawników, ekonomistów i analityków. Regularne aktualizacje statusu sprawy.

  5. Krok 5 — Wyrok i wypłata. Bank zwraca środki. Ty odbierasz.

ŻBK Protect — każda sprawa objęta jest gwarancją, która eliminuje ryzyko finansowe po stronie klienta: zwrot opłaty wstępnej, pokrycie kosztów sądowych i kosztów zastępstwa procesowego banku w przypadku przegranej.

→ Umów bezpłatną analizę umowy. Wynik w 72 godziny: info@zyciebezkredytu.pl lub +48 575 337 667.

Co zrobić, jeśli nie masz już umowy kredytowej?

 

To pytanie zadaje co trzecia osoba, która dzwoni do nas po spłacie kredytu.

Brak oryginału umowy nie blokuje sprawy. Bank jest zobowiązany do wydania kopii dokumentacji na pisemny wniosek kredytobiorcy. Eksperci ŻBK pomagają w uzyskaniu dokumentów — to standardowy element przygotowania sprawy.

Uwaga praktyczna: banki mają ustawowy obowiązek przechowywania dokumentacji kredytowej przez 10 lat od zamknięcia kredytu. Jeśli spłaciłeś kredyt w 2016 roku — termin mija w 2026 roku. Wniosek o historię spłat warto złożyć natychmiast, zanim bank będzie mógł legalnie odmówić jej wydania.

Pani Zofia zadzwoniła jeszcze raz

Zadzwoniła tydzień po wpłynięciu przelewu. Żeby powiedzieć jedno zdanie:

Zaluję tylko, że nie zadzwoniłam wcześniej.

Jeśli spłaciłeś kredyt frankowy — i myślisz, że termin przedawnienia wciąż może biec — sprawdź. Jedno pytanie. Bezpłatnie.

 

FAQ — najczęstsze pytania eks-frankowiczów

Czy mogę pozwać bank, jeśli już spłaciłem cały kredyt frankowy?

Tak. Unieważnienie umowy frankowej nie wymaga, żeby kredyt był aktywny. Sądy potwierdzają, że klauzule abuzywne działały od dnia podpisania umowy — i roszczenie przysługuje niezależnie od tego, czy kredyt jest spłacony.

Ile czasu mam na złożenie pozwu po spłacie kredytu frankowego?

Termin przedawnienia roszczenia konsumenta biegnie — zgodnie z art. 118 k.c. — od momentu, gdy dowiedziałeś się lub mogłeś się dowiedzieć o abuzywnym charakterze klauzul swojej umowy, nie od daty ostatniej raty. W praktyce większość eks-frankowiczów, którzy spłacili kredyt w latach 2015–2022, wciąż może złożyć skuteczne powództwo. Konkretny termin zależy od sprawy — sprawdź indywidualnie.

Ile pieniędzy można odzyskać po spłacie kredytu frankowego?

Kwota roszczenia to różnica między tym, co faktycznie spłaciłeś, a tym, co pierwotnie pożyczyłeś — powiększona o odsetki ustawowe naliczane co do zasady od momentu wezwania banku do zapłaty, choć dokładna data jest ustalana indywidualnie przez sąd. W sprawach prowadzonych przez Ekspertów ŻBK kwoty zwrotów wahają się od 80 000 do ponad 350 000 złotych.

Co, jeśli nie mam już umowy kredytowej?

Brak umowy nie blokuje sprawy. Bank jest prawnie zobowiązany wydać kopię dokumentacji na pisemny wniosek. Eksperci ŻBK pomagają w uzyskaniu dokumentów — to element standardowego przygotowania sprawy.

Ile trwa sprawa eks-frankowicza?

Postępowanie trwa zazwyczaj 12–24 miesiące w pierwszej instancji. Część banków nie składa apelacji — wtedy wyrok staje się prawomocny szybciej.

Czy ŻBK prowadzi sprawy spłaconych kredytów frankowych z każdym bankiem?

Tak. Prowadzimy sprawy z PKO BP, mBankiem, Santanderem, Millennium, BNP Paribas, Credit Agricole, Deutsche Bankiem, Raiffeisenem i innymi. Każda sprawa jest analizowana indywidualnie.

 

Artykuł ma charakter edukacyjny. Opisany przypadek jest zbeletryzowaną historią zbiorczą opartą na doświadczeniu spraw prowadzonych przez Ekspertów ŻBK. Wyniki każdej sprawy zależą od indywidualnych okoliczności i nie stanowią gwarancji określonego rezultatu. Treść nie zastępuje indywidualnej porady prawnej.

Autor tekstu: Kamil Chwiedosik, Ekspert ŻBK | Ekspert ds. kredytów frankowych i złotówkowych | 10 lat doświadczenia | 1400+ wygranych spraw z bankami

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy