Blog Frankowicza

Przełom w sporach złotówkowiczów. Eksperci ŻBK łączą roszczenia w jeden pozew – do 30% mniejsze koszty i potrójna siła uderzenia w bank

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Ponad 11 lat doświadczenia ŻBK w sprawach bankowych zaowocowało strategią pozwów skumulowanych 3 w 1. Sprawdź, dlaczego jednoczesne dochodzenie unieważnienia i kredytu bez marży/WIBOR-u daje dziś najwyższe prawdopodobieństwo sukcesu, i dowiedz się, ile możesz wygrać. Poznaj też argument, który banki wolałyby przemilczeć: WIBOR nigdy nie był ich „kosztem pieniądza”, choć tak przez lata tłumaczono go Klientom.
Przełom w sporach złotówkowiczów. Eksperci ŻBK łączą roszczenia w jeden pozew – do 30% mniejsze koszty i potrójna siła uderzenia w bank
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Najważniejsze fakty

  • Autorski pozew 3w1 to trzy roszczenia w jednym postępowaniu: unieważnienie umowy, kredyt 0% (bez WIBOR-u i marży) oraz odwiborowanie (kredyt na samej marży). Każde z nich jest pełnoprawną wygraną Klienta.

  • Bank wprowadzał Klientów w błąd co do natury WIBOR-u. Przez lata tłumaczono, że WIBOR to „koszt pozyskania pieniądza przez bank”, a marża to jedyny zarobek banku. Administrator wskaźnika (GPW Benchmark) nazywa dziś taką narrację „klasycznym dezinformowaniem klientów”, a Sąd Okręgowy w Szczecinie ustalił, że formuła WIBOR + marża pozwalała bankowi na dodatkowe dochody ponad marżę. W pozwie 3w1 ten argument pracuje na wszystkie trzy roszczenia.

  • Jedna opłata sądowa 1000 zł, jedno pełnomocnictwo, jedna opinia biegłego, jedno zabezpieczenie – według wyliczeń ŻBK koszty są nawet do 30% niższe niż przy dochodzeniu tych samych roszczeń etapami, w osobnych sprawach.

  • Sąd musi rozpoznać wszystkie trzy żądania – oddalenie jednego nie kończy sprawy. Bank broni się na trzech frontach jednocześnie.

  • TSUE w wyroku C-471/24 z 12 lutego 2026 r. potwierdził, że klauzule WIBOR podlegają kontroli sądowej, a o skutkach ich wadliwości decydują Sądy polskie – dlatego pozew musi obejmować wszystkie możliwe skutki.

  • Przykład kredytu 500 tys. zł z 2021 r.: korzyść Klienta od ok. 445 tys. zł (odwiborowanie) do ok. 610 tys. zł (kredyt 0% lub unieważnienie umowy).

 Rok 2022: rata rośnie dwukrotnie, a bank rozkłada ręce

Państwo Anna i Tomasz podpisali umowę kredytu hipotecznego jesienią 2021 r. Pół miliona złotych na 30 lat, oprocentowanie zmienne: WIBOR 3M plus marża 2 punkty procentowe. WIBOR wynosił wtedy 0,2%, pierwsze raty – niespełna 2 000 zł. Doradca w banku tłumaczył prosto: WIBOR to koszt, po jakim bank sam pożycza pieniądze, a bank zarabia wyłącznie na marży. Zapewniał, że „stopy mogą się trochę zmieniać”, a formularz informacyjny pokazywał symulację wzrostu stopy o 1–2 punkty procentowe.

Rok później rata przekroczyła 3 700 zł. WIBOR 3M doszedł do ponad 7%. Na reklamację bank odpowiedział jednym zdaniem: wskaźnik ustala GPW Benchmark, a bank jedynie go stosuje. O tym, że WIBOR nigdy nie był kosztem finansowania banku, w odpowiedzi nie było ani słowa. Państwo Anna i Tomasz zaczęli szukać pomocy i szybko odkryli problem, o którym mało kto mówi głośno: każda kancelaria proponowała im inny pozew. Jedna – unieważnienie umowy „na całość”. Druga – wyłącznie odwiborowanie, „bo to bezpieczniejsze”. Trzecia odradzała jakikolwiek proces do czasu wyroku TSUE.

W ŻBK usłyszeli pytanie, którego nikt wcześniej im nie zadał: dlaczego mają wybierać jedno roszczenie, skoro w jednym pozwie mogą dochodzić wszystkich trzech?

Historia oparta na typowym przebiegu spraw naszych Klientów z Departamentu ds. Kredytów Złotówkowych; dane osobowe i parametry umowy zostały zmienione.

„WIBOR to koszt pieniądza dla banku” – wprowadzenie w błąd, które wzmacnia każde z trzech roszczeń

Zanim przejdziemy do konstrukcji pozwu, jedno ustalenie, które zmienia optykę całego sporu. Przez kilkanaście lat kredytobiorcy słyszeli w bankach ten sam prosty schemat: WIBOR to koszt, po jakim bank sam pozyskuje pieniądz, a marża to jego jedyny zarobek. W materiałach jednego z największych banków z około 2010 r. zapisano to wprost: „Oprocentowanie składa się ze stawki referencyjnej, odpowiadającej kosztowi pozyskania pieniądza przez bank (najczęściej WIBOR, LIBOR lub EURIBOR), oraz z marży – czyli wynagrodzenia banku”. Publikacje środowiska bankowego dodawały: „Stawka WIBOR jest kosztem pieniądza jaki musi ponieść bank”. Ten sam przekaz powtarzały sieci pośredników kredytowych, przez które – w zależności od okresu – sprzedawano 45–70% kredytów hipotecznych. Trafił więc do setek tysięcy rodzin.

Dziś ten schemat obala sam administrator wskaźnika. Prezes GPW Benchmark – spółki, która wyznacza WIBOR – napisał w Business Insider: „Klasycznym dezinformowaniem klientów jest argumentowanie, że WIBOR oddaje koszty finansowania akcji kredytowej”. W oficjalnych materiałach administrator idzie jeszcze dalej: „WIBOR nie jest kosztem finansowania sektora bankowego, nigdy nie był tak definiowany ani tak opisywany”. Zgodnie z definicją wskaźnik odzwierciedla stopę, „po jakiej banki mogłyby składać w innych bankach środki pieniężne (depozyty) na określony termin” – opisuje więc hipotetyczny rynek międzybankowy, a nie to, ile bank rzeczywiście płaci za pieniądz, którym finansuje kredyty. Nawet Związek Banków Polskich, broniąc legalności WIBOR-u, przyznaje, że wskaźnik „nie jest taki sam jak koszt pozyskania przez banki depozytów od ich klientów”. Trzy instytucje, jeden wniosek: to, co Klientom przedstawiano jako koszt banku, kosztem banku nie było.

W pieniądzach oznacza to drugą, ukrytą marżę. Różnica między WIBOR-em a rzeczywistym kosztem finansowania banku nie została zapisana w umowie ani ujawniona Klientowi – a trafiała do banku z każdą ratą. Potwierdził to Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z 14 sierpnia 2025 r., wydanym w sprawie, w której to bank pozwał kredytobiorców. Sąd ustalił, że formuła oprocentowania oparta na WIBOR-ze mogła prowadzić do uzyskiwania przez bank „dalszych dochodów (oprócz stałej marży na oprocentowaniu), wynikających z różnicy pomiędzy rzeczywistym kosztem pozyskania przez bank źródeł finansowania działalności kredytowej, a stawką WIBOR stosowaną w umowie kredytowej”, a po zawarciu umowy „doszło do zupełnego oderwania się ceny pieniądza na rynku międzybankowym zarówno od stopy referencyjnej NBP, jak i od realnego rynkowego kosztu pozyskania pieniądza przez banki”. Sąd usunął WIBOR z umowy i zostawił kredyt na samej marży. Bank przegrał proces, który sam wytoczył.

Dla Fundacji Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu wniosek jest jednoznaczny: kredytobiorcy byli wprowadzani w błąd co do ekonomicznej istoty swojego kredytu. To nie ocena moralna, lecz kategoria prawna o konkretnych skutkach:

  • Klauzula, której działanie opisano Klientowi nieprawdziwie, nie jest sformułowana jednoznacznie (art. 385¹ § 1 k.c., art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13). TSUE od lat wymaga, by konsument mógł zrozumieć rzeczywisty mechanizm klauzuli i jej ekonomiczne konsekwencje (m.in. C-26/13, C-186/16, C-125/18), a w wyroku C-471/24 wskazał, że o losie umowy z WIBOR-em decyduje rzetelność informacji o mechanizmie zmiennego oprocentowania. Klient, któremu powiedziano, że płaci „koszt banku”, a w istocie płacił ukrytą, drugą marżę, takiej informacji nie otrzymał. To otwiera drogę do wszystkich trzech roszczeń: unieważnienia, kredytu 0% i odwiborowania.

  • Ukryty zarobek banku to znacząca nierównowaga praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta, sprzeczna z dobrymi obyczajami (art. 385¹ § 1 k.c.). Bank znał swój rzeczywisty koszt finansowania i wiedział, że WIBOR go nie odzwierciedla – dziś przyznaje to wprost sam sektor bankowy. Klient dowiaduje się o tym dopiero od administratora wskaźnika, po latach spłacania rat.

  • Przedstawianie WIBOR-u jako „kosztu pieniądza” to nieuczciwa praktyka rynkowa wprowadzająca w błąd (art. 4 i 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Konsument może żądać m.in. naprawienia szkody, w tym unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń (art. 12 ust. 1 pkt 4 tej ustawy), a ciężar dowodu, że praktyka nie wprowadzała w błąd, spoczywa na banku (art. 13). Wprowadzenie w błąd nie wymaga wykazania złej woli – wystarczy, że przekaz mógł wpłynąć na decyzję przeciętnego konsumenta o zawarciu umowy.

Właśnie dlatego argument o wprowadzeniu w błąd co do natury WIBOR-u pracuje w pozwie 3 w 1 na każde z trzech żądań jednocześnie. Nie zależy od tego, czy Sąd uzna sam WIBOR za wskaźnik legalny – po wyroku C-471/24 spór nie toczy się o legalność wskaźnika, lecz o to, co bank powiedział Klientowi. A bank mówił Klientom, że WIBOR to jego koszt. Dziś wiemy, że nie był. Ulotki, symulacje, prezentacje i wiadomości od doradcy, w których bank tak opisywał oprocentowanie, są w tej sprawie dowodem – dlatego do analizy umowy warto dołączyć każdy taki materiał, jaki zachował się z okresu zawierania umowy.

Złotówkowicze przez lata przegrywali wybór, a nie sprawę

Sprawy o WIBOR trafiają do polskich Sądów lawinowo. Tylko w pierwszym półroczu 2026 r. do Sądów okręgowych wpłynęło około 1 400 nowych pozwów – dwa razy więcej niż rok wcześniej. Sześć giełdowych banków prowadziło na koniec I kwartału 2026 r. blisko 2 000 aktywnych spraw, a w samym PKO BP było ich już ponad 1 000 po II kwartale. Na koniec III kwartału 2025 r. w Sądach toczyło się łącznie ponad 5 000 postępowań dotyczących kredytów złotowych.

Równocześnie orzecznictwo jest podzielone. Jeden Sąd unieważnia umowę w całości. Drugi usuwa z niej wyłącznie WIBOR i zostawia kredyt na marży. Trzeci uznaje, że bez wadliwej klauzuli oprocentowania umowa trwa dalej – ale już bez odsetek. Czwarty oddala powództwo, bo uznaje, że sam WIBOR jest wskaźnikiem legalnym. Banki chwalą się ok. 150 prawomocnymi oddaleniami. W ocenie ekspertów ŻBK to w większości sprawy zbudowane na jednym roszczeniu i na tezie, której TSUE nie podzielił – że WIBOR jako taki jest nielegalny.

Klasyczny pozew z jednym żądaniem jest w tych warunkach zakładem o pogląd konkretnego sędziego. Jeśli Sąd widzi wadliwość klauzuli, ale nie chce unieważniać umowy, a Klient żądał wyłącznie nieważności – powództwo przepada. Kredytobiorca ponosi koszty procesu, traci rok albo dwa i staje przed decyzją o kolejnym pozwie. Kredyt cały czas spłaca po stawce WIBOR.

Ten sam mechanizm widzieliśmy w sprawach frankowych. W pierwszych latach frankowicze przegrywali trzy czwarte spraw, dziś wygrywają 97–98%. Przełom nie przyszedł tylko z orzecznictwa TSUE. Przyszedł także ze zmiany konstrukcji pozwów: żądanie nieważności połączone z żądaniem ewentualnym „odfrankowienia” sprawiło, że Klient wygrywał niezależnie od tego, który pogląd przyjął Sąd. Strategia 3 w 1 przenosi tę lekcję na kredyty złotowe.

Wyrok TSUE C-471/24: bank nie schowa się za WIBOR-em

12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w pierwszej polskiej sprawie o WIBOR – C-471/24 (J.J. przeciwko PKO BP), z pytań Sądu Okręgowego w Częstochowie. Banki ogłosiły sukces. Z perspektywy kredytobiorców i Fundacji Życie Bez Kredytu wyrok oznacza coś innego: drzwi do kontroli klauzul WIBOR zostały otwarte na stałe, a linia obrony „WIBOR jest regulowany, więc nie podlega ocenie” przestała istnieć.

Trzy rozstrzygnięcia Trybunału mają dla strategii procesowej znaczenie kluczowe:

  • Klauzule zmiennego oprocentowania opartego na WIBOR podlegają kontroli abuzywności. Art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 ich nie wyłącza, bo ustawa o kredycie hipotecznym określa jedynie ogólne ramy, a wybór wskaźnika i wysokości marży pozostaje decyzją banku.

  • Bank nie musi tłumaczyć metodologii wyliczania WIBOR-u – ale musi rzetelnie poinformować o mechanizmie zmiennego oprocentowania i o ryzyku. Formularz ESIS, symulacje wzrostu stopy, sposób przedstawienia ryzyka: to na tym polu rozstrzygają się dziś sprawy złotówkowiczów.

  • Samo odwołanie do WIBOR-u nie tworzy „samo w sobie” znaczącej nierównowagi. O abuzywności decyduje konkretna umowa, konkretne dokumenty przedkontraktowe i to, co bank rzeczywiście powiedział Klientowi.

Najważniejsze jest jednak to, czego Trybunał nie zrobił. Na czwarte pytanie – o skutki usunięcia wadliwej klauzuli – TSUE nie odpowiedział i pozostawił tę kwestię Sądom krajowym. Oznacza to, że w każdej sprawie polski Sąd samodzielnie rozstrzygnie, czy umowa upada w całości, czy trwa bez oprocentowania, czy tylko bez WIBOR-u. Skoro możliwe są trzy skutki, pozew, który obejmuje tylko jeden z nich, z góry rezygnuje z dwóch szans na wygraną.

Przed Trybunałem czekają już kolejne polskie sprawy – C-586/25 i C-630/25 – dotyczące umów zawartych przed wejściem w życie ustawy o kredycie hipotecznym w 2017 r. Ich rozstrzygnięcie może dodatkowo wzmocnić pozycję kredytobiorców ze starszymi umowami, ale nie warto na nie czekać: roszczenia się przedawniają, a raty po stawce WIBOR płyną do banku co miesiąc.

Pozew 3w1 – trzy roszczenia, jedno postępowanie, jeden wyrok

Pozew skumulowany 3w1 to konstrukcja procesowa, którą Eksperci ŻBK opracowali na bazie doświadczeń z ponad 1 500 wygranych wyroków w sprawach bankowych. Klient formułuje jedno żądanie główne i dwa żądania ewentualne. Kumulację roszczeń dopuszcza art. 191 k.p.c., a konstrukcja żądania ewentualnego od dawna funkcjonuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd bada żądania po kolei: jeżeli nie uwzględni pierwszego, przechodzi do drugiego, a następnie do trzeciego – w tym samym procesie, na tym samym materiale dowodowym, bez nowego pozwu i nowej opłaty.

Wszystkie trzy scenariusze opierają się na tej samej podstawie faktycznej – wadliwej klauzuli oprocentowania, niewykonanym przez bank obowiązku informacyjnym i wprowadzeniu Klienta w błąd co do tego, czym w ogóle jest WIBOR – różnią się natomiast skutkiem. I każdy z tych skutków jest dla Klienta korzystny. To Sąd wybiera wariant rozstrzygnięcia, ale nie wybiera, czy Klient wygra.

 

Scenariusz

Co orzeka Sąd

Co zyskuje Klient

Podstawa i przykłady z sal sądowych

1. Unieważnienie umowy

Umowa jest nieważna od początku (art. 385¹ k.c. w zw. z art. 58 k.c., art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13).

Strony zwracają sobie świadczenia: bank oddaje wszystkie raty, odsetki i prowizje, Klient oddaje wyłącznie kapitał. Hipoteka podlega wykreśleniu. Bankowi nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (TSUE C-520/21).

Sąd Okręgowy w Suwałkach (2025), Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej (listopad 2025), Sąd Okręgowy w Szczecinie (luty 2026 – umowa BNP Paribas z 2007 r., ok. 360 tys. zł).

2. Kredyt 0%

Klauzula oprocentowania (WIBOR + marża) jest niedozwolona i upada w całości; umowa trwa w pozostałym zakresie (art. 385¹ § 2 k.c.). Sąd nie może zastąpić jej inną stawką (TSUE C-260/18).

Klient spłaca sam kapitał – bez WIBOR-u i bez marży. Bank zwraca wszystkie zapłacone dotąd odsetki. Rata spada do poziomu czystej spłaty kapitału.

Sąd Okręgowy w Suwałkach (2024) – eliminacja całego oprocentowania przy zachowaniu umowy.

3. Odwiborowanie

Z klauzuli usuwany jest wyłącznie element WIBOR jako odrębne, dające się wydzielić postanowienie (TSUE C-19/20); marża pozostaje.

Kredyt oprocentowany samą marżą (zwykle 1,5–3%). Bank zwraca nadpłatę odsetek naliczonych według WIBOR-u, saldo kredytu jest przeliczane na nowo.

Sąd Okręgowy w Olsztynie – zasądzone 154 284,34 zł, kredyt pozostaje na marży; Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze – rata z 3,5 tys. zł spada do poziomu wynikającego z marży 1,8%.

Przywołane wyroki Sądów I instancji są nieprawomocne; pokazują, że wszystkie trzy warianty rozstrzygnięcia realnie zapadają na salach sądowych. Do pozwu 3 w 1 ŻBK dołącza wniosek o zabezpieczenie – wstrzymanie spłaty rat lub zamrożenie WIBOR-u na czas procesu.

Do 30% mniejsze koszty – skąd bierze się oszczędność

W sprawach konsumentów przeciwko bankom opłata od pozwu jest stała i wynosi 1000 zł niezależnie od wartości sporu (art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). W pozwie 3 w 1 Klient płaci ją raz – za trzy roszczenia. Raz płaci 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, raz zalicza opinię biegłego, raz ponosi ryzyko kosztów zastępstwa procesowego banku i zawiera jedną umowę z kancelarią. Wniosek o zabezpieczenie złożony w pozwie nie wymaga dodatkowej opłaty.

 

Pozycja kosztowa

Roszczenia dochodzone etapami (osobne sprawy)

Pozew 3 w 1

Opłata sądowa od pozwu (art. 13a u.k.s.c.)

1000 zł przy każdym pozwie

1000 zł – raz

Opłata skarbowa od pełnomocnictwa

17 zł przy każdej sprawie

17 zł – raz

Opinia biegłego (wyliczenie nadpłaty / rozliczenie)

zaliczka w każdej sprawie, w której Sąd ją dopuści

jedna opinia obejmująca wszystkie warianty rozliczenia

Wniosek o zabezpieczenie

100 zł, jeśli składany osobno

w pozwie – bez dodatkowej opłaty

Ryzyko kosztów zastępstwa procesowego banku

przy każdej przegranej sprawie osobno

jedno postępowanie – jedno ryzyko

Wynagrodzenie kancelarii

odrębne zlecenie na każdy etap

jedna umowa na trzy roszczenia

Czas Klienta

kilka procesów, kilka serii rozpraw, kilkuletnia luka między nimi

jeden proces, jeden wyrok, jedna apelacja

 

Według wyliczeń ŻBK całkowity koszt dochodzenia trzech roszczeń w pozwie 3w1 jest nawet do 30% niższy niż koszt prowadzenia ich etapami – gdy po oddaleniu jednego żądania Klient wnosi kolejny pozew. Do tego dochodzi oszczędność, której nie widać w tabeli: każdy rok zwłoki to kolejnych kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych odsetek według WIBOR-u zapłaconych bankowi.

Potrójna siła uderzenia – dlaczego prawdopodobieństwo sukcesu rośnie

Siła pozwu 3w1 nie polega na tym, że Klient „prosi o więcej”. Polega na tym, że odbiera bankowi najskuteczniejszą linię obrony – sprowadzenie sporu do jednego skutku, który dany Sąd może odrzucić.

  • Sąd musi rozpoznać każde z trzech żądań. Oddalenie żądania głównego otwiera badanie żądań ewentualnych. Klient nie wraca do punktu wyjścia – proces toczy się dalej.

  • Sąd, który nie chce unieważniać umowy, ma dwie inne drogi do ochrony konsumenta, do której zobowiązuje go dyrektywa 93/13 i wyrok C-471/24. Odwiborowanie i kredyt 0% to rozstrzygnięcia „pośrednie”, po które Sądy sięgają coraz częściej.

  • Ten sam materiał dowodowy pracuje na trzy roszczenia. Umowa, formularz ESIS, symulacje, materiały banku opisujące WIBOR jako „koszt pieniądza”, korespondencja z bankiem, zeznania Klienta – dowód braku rzetelnej informacji o ryzyku i o rzeczywistym mechanizmie oprocentowania jest wspólny dla wszystkich wariantów.

  • Bank musi bronić się na trzech frontach jednocześnie, przy jednym biegłym i jednym harmonogramie rozpraw. To zmienia kalkulację banku i zwiększa jego gotowość do ugody – ŻBK zawarło już 800 ugód – zawieranych w toku sporu, gdy bank widzi, że proces zmierza do wyroku.

  • Jeden pozew przerywa bieg przedawnienia wszystkich trzech roszczeń i jednocześnie uruchamia postępowanie zabezpieczające.

Zabezpieczenie zasługuje na osobne zdanie. Sądy są w tej kwestii podzielone: część oddala wnioski, część – jak Sąd Rejonowy w Mławie w maju 2026 r. – zamraża WIBOR na czas procesu, a część wstrzymuje spłatę rat w całości. ŻBK składa wniosek w każdej sprawie, ponieważ w pozwie 3 w 1 nie kosztuje on Klienta nic, a uwzględniony potrafi obniżyć ratę o kilkaset złotych już po kilku tygodniach od złożenia pozwu.

Ile możesz wygrać – przykład kredytu 500 tys. zł

Wróćmy do Państwa Anny i Tomasza. Kredyt 500 000 zł na 30 lat, marża 2 punkty procentowe, raty spłacane od stycznia 2022 r. Do września 2026 r. zapłacili bankowi ok. 200 tys. zł. Z tej kwoty tylko ok. 26 tys. zł zmniejszyło kapitał – pozostałe ok. 175 tys. zł to odsetki. Ich rata wynosi dziś ok. 3 000 zł (WIBOR 3M 3,86% plus marża), a do końca umowy zapłaciliby jeszcze ok. 435 tys. zł samych odsetek.

 

 

Stan obecny

Odwiborowanie

Kredyt 0%

Unieważnienie umowy

Zwrot od banku

–

ok. 95 tys. zł nadpłaty

ok. 121 tys. zł nadpłaty

wszystkie wpłaty (ok. 200 tys. zł); po potrąceniu z kapitałem Klient oddaje ok. 300 tys. zł – bez odsetek

Saldo kredytu

ok. 474 tys. zł

ok. 439 tys. zł

ok. 421 tys. zł

0 zł – umowa nie istnieje, hipoteka do wykreślenia

Rata miesięczna

ok. 3 000 zł

ok. 1 850 zł

ok. 1 390 zł

brak rat; rozliczenie kapitału jednorazowo, w ugodzie lub przez refinansowanie

Odsetki do końca umowy

ok. 435 tys. zł

ok. 121 tys. zł

0 zł

0 zł

Łączna korzyść Klienta

–

ok. 445 tys. zł

ok. 610 tys. zł

ok. 610 tys. zł

Przykład poglądowy. Założenia: kredyt 500 000 zł, 360 rat równych, marża 2,0 p.p., średnioroczny WIBOR 3M przyjęty w przybliżeniu: 2022 – 6,0%, 2023 – 6,4%, 2024 – 5,85%, 2025 – 5,0%, 2026 – 3,9%; oprocentowanie na przyszłość liczone według WIBOR 3M 3,86% z września 2026 r. Łączna korzyść = zwrot nadpłaty + odsetki, których Klient nie zapłaci do końca umowy. Rzeczywiste kwoty zależą od parametrów umowy i wylicza je biegły.

Do każdej z tych kwot dochodzą odsetki ustawowe za opóźnienie – obecnie 9,25% rocznie – naliczane od kwot zwracanych przez bank od dnia wezwania do zapłaty. Przy roszczeniu rzędu 100–200 tys. zł i dwuletnim procesie to kolejnych kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Warto zauważyć, że nawet „najskromniejszy” wariant – odwiborowanie – daje korzyść porównywalną z wartością mieszkania w średnim mieście. Dlatego w ŻBK żaden z trzech scenariuszy nie jest traktowany jako plan B. Każdy z nich jest pełną wygraną, a różnią się one wyłącznie sposobem rozliczenia z bankiem.

11 lat, 1 500 wyroków, 9 spraw w TSUE – skąd wiemy, że to działa

Życie Bez Kredytu prowadzi spory z bankami od ponad 11 lat. W tym czasie Eksperci ŻBK uzyskali 1 500 wygranych wyroków, zawarli 800 ugód, odzyskali dla Klientów ponad 490 mln zł, doprowadzili do 9 postępowań przed TSUE i wygrali 56 spraw przed Sądem Najwyższym. Zespół liczy dziś ponad 60 specjalistów – prawników, ekonomistów i analityków.

Sprawami złotówkowiczów zajmuje się wyodrębniony Departament ds. Kredytów Złotówkowych, który pracuje nad WIBOR-em od trzech lat – od czasu, gdy pierwsze wnioski o zabezpieczenie zamrażające WIBOR zaczęły być uwzględniane przez Sądy. Pozew 3 w 1 jest efektem tej pracy: analizy umów, formularzy informacyjnych i procedur sprzedażowych banków oraz obserwacji, jak konkretne Sądy rozstrzygają sprawy o zmienne oprocentowanie.

Z doświadczeń frankowych wynieśliśmy jeszcze jedną zasadę: rozliczenie z bankiem po wygranej musi być zabezpieczone prawnie. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) oraz orzeczenia TSUE w sprawach C-520/21 i C-488/23 zamknęły bankom drogę do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i do waloryzacji. Te same reguły stosujemy przy rozliczaniu nieważnych umów złotowych – Klient oddaje kapitał i ani złotówki więcej.

Kto może skorzystać z pozwu 3 w 1

  • Kredytobiorcy z kredytem hipotecznym w złotych oprocentowanym według WIBOR-u (1M, 3M lub 6M) plus marża – niezależnie od banku i roku zawarcia umowy.

  • Osoby, które zawarły umowę jako konsumenci, czyli na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. Ochrona z dyrektywy 93/13 i art. 385¹ k.c. przysługuje właśnie im.

  • Klienci z kredytem już spłaconym lub nadpłaconym. Roszczenie o zwrot nadpłaconych odsetek nie znika wraz ze spłatą, a zgodnie z orzecznictwem TSUE bieg przedawnienia nie może rozpocząć się, zanim konsument dowiedział się o wadliwości umowy.

  • Osoby z aneksem na okresowo stałą stopę. W ocenie ŻBK aneks nie sanuje wadliwości pierwotnej klauzuli, a okres spłaty według WIBOR-u pozostaje przedmiotem roszczenia.

Kluczowe znaczenie ma dokumentacja przedkontraktowa: formularz informacyjny (ESIS), symulacje rat, zapisy o ryzyku zmiennej stopy oraz to, w jaki sposób i kiedy bank je przekazał. Po wyroku C-471/24 to właśnie te dokumenty decydują o wyniku sprawy – i właśnie od ich analizy zaczynamy każdą sprawę w ŻBK.

Jak zacząć

  • Bezpłatna analiza umowy. Prześlij umowę, aneksy i formularz informacyjny. Eksperci Departamentu ds. Kredytów Złotówkowych ocenią klauzulę oprocentowania i dokumentację informacyjną banku.

  • Wyliczenie roszczeń w trzech wariantach. Otrzymasz zestawienie: nadpłata do zwrotu, nowa rata i łączna korzyść dla każdego ze scenariuszy – tak jak w tabeli powyżej, ale na Twoich danych.

  • Wezwanie banku do zapłaty i pozew 3 w 1 z wnioskiem o zabezpieczenie. Jedna opłata sądowa 1000 zł, jedno pełnomocnictwo, jedno postępowanie – trzy szanse na wygraną.

Sprawdź, ile możesz odzyskać z kredytu z WIBOR-em

Umów bezpłatną analizę umowy w Departamencie ds. Kredytów Złotówkowych ŻBK: zyciebezkredytu.pl/departament-kredyty-zlowkowe-wibor-zbk/ Każdy miesiąc zwłoki to dla Ciebie kolejna strata, a dla banku duży zysk.

FAQ – pozew 3 w 1 w sprawie WIBOR

Czym jest pozew 3 w 1 w sprawie kredytu z WIBOR-em?

To jeden pozew, w którym Klient dochodzi trzech roszczeń: unieważnienia umowy (żądanie główne) oraz – na wypadek jego nieuwzględnienia – kredytu 0% (usunięcie całego oprocentowania) i odwiborowania (usunięcie samego WIBOR-u). Sąd rozpoznaje je po kolei w jednym postępowaniu, a każde z nich oznacza wygraną Klienta.

Czy Sąd może uwzględnić tylko jedno z trzech roszczeń?

Tak – i na tym polega konstrukcja żądań ewentualnych. Sąd uwzględnia pierwsze żądanie, które uzna za zasadne. Jeśli oddali unieważnienie, bada kredyt 0%, a następnie odwiborowanie. Klient nie musi wnosić nowego pozwu ani płacić kolejnej opłaty sądowej.

Ile kosztuje pozew 3 w 1?

Opłata sądowa wynosi 1000 zł (stała, niezależnie od wartości sporu – art. 13a u.k.s.c.), do tego 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i ewentualna zaliczka na biegłego. Wynagrodzenie ŻBK ustalane jest indywidualnie w umowie i uzależnione od wyniku sprawy. Według wyliczeń ŻBK łączny koszt jest nawet do 30% niższy niż przy dochodzeniu roszczeń etapami.

Czy po wyroku TSUE C-471/24 pozwy o WIBOR mają jeszcze sens?

Tak. TSUE potwierdził, że klauzule WIBOR podlegają kontroli sądowej, a bank nie może zasłaniać się regulacją wskaźnika (BMR). Spór przeniósł się na obowiązek informacyjny banku – formularz ESIS, symulacje, informację o ryzyku. Skutki wadliwości klauzuli TSUE pozostawił Sądom polskim, dlatego pozew powinien obejmować wszystkie trzy możliwe warianty rozstrzygnięcia.

Czy bank wprowadził mnie w błąd, tłumacząc, że WIBOR to jego „koszt pieniądza”?

W ocenie Fundacji Życie Bez Kredytu – tak. WIBOR nigdy nie był kosztem finansowania banków: administrator wskaźnika (GPW Benchmark) nazywa taką narrację „klasycznym dezinformowaniem klientów”, a Sąd Okręgowy w Szczecinie ustalił, że różnica między WIBOR-em a rzeczywistym kosztem pozyskania pieniądza mogła być dla banku dodatkowym dochodem ponad marżę. Nieprawdziwy opis mechanizmu oprocentowania to naruszenie obowiązku informacyjnego i nieuczciwa praktyka rynkowa – argument, który w pozwie 3 w 1 wzmacnia wszystkie trzy roszczenia. Zachowaj ulotki, symulacje i wiadomości od doradcy z okresu zawierania umowy.

Czy w trakcie procesu mogę przestać płacić raty?

Tylko na podstawie postanowienia Sądu o zabezpieczeniu. ŻBK składa taki wniosek w każdym pozwie 3 w 1 – bez dodatkowej opłaty. Sądy są podzielone: część wstrzymuje spłatę rat, część zamraża WIBOR na czas procesu, część wnioski oddala. Samowolne zaprzestanie spłaty bez zabezpieczenia nie jest bezpieczne.

Jakie dokumenty są potrzebne do analizy?

Umowa kredytu z załącznikami i aneksami, formularz informacyjny (ESIS) lub inne dokumenty przedkontraktowe, harmonogram spłat oraz zaświadczenie z banku o dokonanych wpłatach. Przydadzą się też materiały informacyjne i ulotki banku z okresu zawierania umowy, jeśli się zachowały. Jeśli części dokumentów brakuje, ŻBK pomaga uzyskać je z banku.

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy