|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Najważniejsze fakty
|
Rok 2022: rata rośnie dwukrotnie, a bank rozkłada ręce
Państwo Anna i Tomasz podpisali umowę kredytu hipotecznego jesienią 2021 r. Pół miliona złotych na 30 lat, oprocentowanie zmienne: WIBOR 3M plus marża 2 punkty procentowe. WIBOR wynosił wtedy 0,2%, pierwsze raty – niespełna 2 000 zł. Doradca w banku tłumaczył prosto: WIBOR to koszt, po jakim bank sam pożycza pieniądze, a bank zarabia wyłącznie na marży. Zapewniał, że „stopy mogą się trochę zmieniać”, a formularz informacyjny pokazywał symulację wzrostu stopy o 1–2 punkty procentowe.
Rok później rata przekroczyła 3 700 zł. WIBOR 3M doszedł do ponad 7%. Na reklamację bank odpowiedział jednym zdaniem: wskaźnik ustala GPW Benchmark, a bank jedynie go stosuje. O tym, że WIBOR nigdy nie był kosztem finansowania banku, w odpowiedzi nie było ani słowa. Państwo Anna i Tomasz zaczęli szukać pomocy i szybko odkryli problem, o którym mało kto mówi głośno: każda kancelaria proponowała im inny pozew. Jedna – unieważnienie umowy „na całość”. Druga – wyłącznie odwiborowanie, „bo to bezpieczniejsze”. Trzecia odradzała jakikolwiek proces do czasu wyroku TSUE.
W ŻBK usłyszeli pytanie, którego nikt wcześniej im nie zadał: dlaczego mają wybierać jedno roszczenie, skoro w jednym pozwie mogą dochodzić wszystkich trzech?
Historia oparta na typowym przebiegu spraw naszych Klientów z Departamentu ds. Kredytów Złotówkowych; dane osobowe i parametry umowy zostały zmienione.
„WIBOR to koszt pieniądza dla banku” – wprowadzenie w błąd, które wzmacnia każde z trzech roszczeń
Zanim przejdziemy do konstrukcji pozwu, jedno ustalenie, które zmienia optykę całego sporu. Przez kilkanaście lat kredytobiorcy słyszeli w bankach ten sam prosty schemat: WIBOR to koszt, po jakim bank sam pozyskuje pieniądz, a marża to jego jedyny zarobek. W materiałach jednego z największych banków z około 2010 r. zapisano to wprost: „Oprocentowanie składa się ze stawki referencyjnej, odpowiadającej kosztowi pozyskania pieniądza przez bank (najczęściej WIBOR, LIBOR lub EURIBOR), oraz z marży – czyli wynagrodzenia banku”. Publikacje środowiska bankowego dodawały: „Stawka WIBOR jest kosztem pieniądza jaki musi ponieść bank”. Ten sam przekaz powtarzały sieci pośredników kredytowych, przez które – w zależności od okresu – sprzedawano 45–70% kredytów hipotecznych. Trafił więc do setek tysięcy rodzin.
Dziś ten schemat obala sam administrator wskaźnika. Prezes GPW Benchmark – spółki, która wyznacza WIBOR – napisał w Business Insider: „Klasycznym dezinformowaniem klientów jest argumentowanie, że WIBOR oddaje koszty finansowania akcji kredytowej”. W oficjalnych materiałach administrator idzie jeszcze dalej: „WIBOR nie jest kosztem finansowania sektora bankowego, nigdy nie był tak definiowany ani tak opisywany”. Zgodnie z definicją wskaźnik odzwierciedla stopę, „po jakiej banki mogłyby składać w innych bankach środki pieniężne (depozyty) na określony termin” – opisuje więc hipotetyczny rynek międzybankowy, a nie to, ile bank rzeczywiście płaci za pieniądz, którym finansuje kredyty. Nawet Związek Banków Polskich, broniąc legalności WIBOR-u, przyznaje, że wskaźnik „nie jest taki sam jak koszt pozyskania przez banki depozytów od ich klientów”. Trzy instytucje, jeden wniosek: to, co Klientom przedstawiano jako koszt banku, kosztem banku nie było.
W pieniądzach oznacza to drugą, ukrytą marżę. Różnica między WIBOR-em a rzeczywistym kosztem finansowania banku nie została zapisana w umowie ani ujawniona Klientowi – a trafiała do banku z każdą ratą. Potwierdził to Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z 14 sierpnia 2025 r., wydanym w sprawie, w której to bank pozwał kredytobiorców. Sąd ustalił, że formuła oprocentowania oparta na WIBOR-ze mogła prowadzić do uzyskiwania przez bank „dalszych dochodów (oprócz stałej marży na oprocentowaniu), wynikających z różnicy pomiędzy rzeczywistym kosztem pozyskania przez bank źródeł finansowania działalności kredytowej, a stawką WIBOR stosowaną w umowie kredytowej”, a po zawarciu umowy „doszło do zupełnego oderwania się ceny pieniądza na rynku międzybankowym zarówno od stopy referencyjnej NBP, jak i od realnego rynkowego kosztu pozyskania pieniądza przez banki”. Sąd usunął WIBOR z umowy i zostawił kredyt na samej marży. Bank przegrał proces, który sam wytoczył.
Dla Fundacji Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu wniosek jest jednoznaczny: kredytobiorcy byli wprowadzani w błąd co do ekonomicznej istoty swojego kredytu. To nie ocena moralna, lecz kategoria prawna o konkretnych skutkach:
-
Klauzula, której działanie opisano Klientowi nieprawdziwie, nie jest sformułowana jednoznacznie (art. 385¹ § 1 k.c., art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13). TSUE od lat wymaga, by konsument mógł zrozumieć rzeczywisty mechanizm klauzuli i jej ekonomiczne konsekwencje (m.in. C-26/13, C-186/16, C-125/18), a w wyroku C-471/24 wskazał, że o losie umowy z WIBOR-em decyduje rzetelność informacji o mechanizmie zmiennego oprocentowania. Klient, któremu powiedziano, że płaci „koszt banku”, a w istocie płacił ukrytą, drugą marżę, takiej informacji nie otrzymał. To otwiera drogę do wszystkich trzech roszczeń: unieważnienia, kredytu 0% i odwiborowania.
-
Ukryty zarobek banku to znacząca nierównowaga praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta, sprzeczna z dobrymi obyczajami (art. 385¹ § 1 k.c.). Bank znał swój rzeczywisty koszt finansowania i wiedział, że WIBOR go nie odzwierciedla – dziś przyznaje to wprost sam sektor bankowy. Klient dowiaduje się o tym dopiero od administratora wskaźnika, po latach spłacania rat.
-
Przedstawianie WIBOR-u jako „kosztu pieniądza” to nieuczciwa praktyka rynkowa wprowadzająca w błąd (art. 4 i 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Konsument może żądać m.in. naprawienia szkody, w tym unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń (art. 12 ust. 1 pkt 4 tej ustawy), a ciężar dowodu, że praktyka nie wprowadzała w błąd, spoczywa na banku (art. 13). Wprowadzenie w błąd nie wymaga wykazania złej woli – wystarczy, że przekaz mógł wpłynąć na decyzję przeciętnego konsumenta o zawarciu umowy.
Właśnie dlatego argument o wprowadzeniu w błąd co do natury WIBOR-u pracuje w pozwie 3 w 1 na każde z trzech żądań jednocześnie. Nie zależy od tego, czy Sąd uzna sam WIBOR za wskaźnik legalny – po wyroku C-471/24 spór nie toczy się o legalność wskaźnika, lecz o to, co bank powiedział Klientowi. A bank mówił Klientom, że WIBOR to jego koszt. Dziś wiemy, że nie był. Ulotki, symulacje, prezentacje i wiadomości od doradcy, w których bank tak opisywał oprocentowanie, są w tej sprawie dowodem – dlatego do analizy umowy warto dołączyć każdy taki materiał, jaki zachował się z okresu zawierania umowy.
Złotówkowicze przez lata przegrywali wybór, a nie sprawę
Sprawy o WIBOR trafiają do polskich Sądów lawinowo. Tylko w pierwszym półroczu 2026 r. do Sądów okręgowych wpłynęło około 1 400 nowych pozwów – dwa razy więcej niż rok wcześniej. Sześć giełdowych banków prowadziło na koniec I kwartału 2026 r. blisko 2 000 aktywnych spraw, a w samym PKO BP było ich już ponad 1 000 po II kwartale. Na koniec III kwartału 2025 r. w Sądach toczyło się łącznie ponad 5 000 postępowań dotyczących kredytów złotowych.
Równocześnie orzecznictwo jest podzielone. Jeden Sąd unieważnia umowę w całości. Drugi usuwa z niej wyłącznie WIBOR i zostawia kredyt na marży. Trzeci uznaje, że bez wadliwej klauzuli oprocentowania umowa trwa dalej – ale już bez odsetek. Czwarty oddala powództwo, bo uznaje, że sam WIBOR jest wskaźnikiem legalnym. Banki chwalą się ok. 150 prawomocnymi oddaleniami. W ocenie ekspertów ŻBK to w większości sprawy zbudowane na jednym roszczeniu i na tezie, której TSUE nie podzielił – że WIBOR jako taki jest nielegalny.
Klasyczny pozew z jednym żądaniem jest w tych warunkach zakładem o pogląd konkretnego sędziego. Jeśli Sąd widzi wadliwość klauzuli, ale nie chce unieważniać umowy, a Klient żądał wyłącznie nieważności – powództwo przepada. Kredytobiorca ponosi koszty procesu, traci rok albo dwa i staje przed decyzją o kolejnym pozwie. Kredyt cały czas spłaca po stawce WIBOR.
Ten sam mechanizm widzieliśmy w sprawach frankowych. W pierwszych latach frankowicze przegrywali trzy czwarte spraw, dziś wygrywają 97–98%. Przełom nie przyszedł tylko z orzecznictwa TSUE. Przyszedł także ze zmiany konstrukcji pozwów: żądanie nieważności połączone z żądaniem ewentualnym „odfrankowienia” sprawiło, że Klient wygrywał niezależnie od tego, który pogląd przyjął Sąd. Strategia 3 w 1 przenosi tę lekcję na kredyty złotowe.
Wyrok TSUE C-471/24: bank nie schowa się za WIBOR-em
12 lutego 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w pierwszej polskiej sprawie o WIBOR – C-471/24 (J.J. przeciwko PKO BP), z pytań Sądu Okręgowego w Częstochowie. Banki ogłosiły sukces. Z perspektywy kredytobiorców i Fundacji Życie Bez Kredytu wyrok oznacza coś innego: drzwi do kontroli klauzul WIBOR zostały otwarte na stałe, a linia obrony „WIBOR jest regulowany, więc nie podlega ocenie” przestała istnieć.
Trzy rozstrzygnięcia Trybunału mają dla strategii procesowej znaczenie kluczowe:
-
Klauzule zmiennego oprocentowania opartego na WIBOR podlegają kontroli abuzywności. Art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 ich nie wyłącza, bo ustawa o kredycie hipotecznym określa jedynie ogólne ramy, a wybór wskaźnika i wysokości marży pozostaje decyzją banku.
-
Bank nie musi tłumaczyć metodologii wyliczania WIBOR-u – ale musi rzetelnie poinformować o mechanizmie zmiennego oprocentowania i o ryzyku. Formularz ESIS, symulacje wzrostu stopy, sposób przedstawienia ryzyka: to na tym polu rozstrzygają się dziś sprawy złotówkowiczów.
-
Samo odwołanie do WIBOR-u nie tworzy „samo w sobie” znaczącej nierównowagi. O abuzywności decyduje konkretna umowa, konkretne dokumenty przedkontraktowe i to, co bank rzeczywiście powiedział Klientowi.
Najważniejsze jest jednak to, czego Trybunał nie zrobił. Na czwarte pytanie – o skutki usunięcia wadliwej klauzuli – TSUE nie odpowiedział i pozostawił tę kwestię Sądom krajowym. Oznacza to, że w każdej sprawie polski Sąd samodzielnie rozstrzygnie, czy umowa upada w całości, czy trwa bez oprocentowania, czy tylko bez WIBOR-u. Skoro możliwe są trzy skutki, pozew, który obejmuje tylko jeden z nich, z góry rezygnuje z dwóch szans na wygraną.
Przed Trybunałem czekają już kolejne polskie sprawy – C-586/25 i C-630/25 – dotyczące umów zawartych przed wejściem w życie ustawy o kredycie hipotecznym w 2017 r. Ich rozstrzygnięcie może dodatkowo wzmocnić pozycję kredytobiorców ze starszymi umowami, ale nie warto na nie czekać: roszczenia się przedawniają, a raty po stawce WIBOR płyną do banku co miesiąc.
Pozew 3w1 – trzy roszczenia, jedno postępowanie, jeden wyrok
Pozew skumulowany 3w1 to konstrukcja procesowa, którą Eksperci ŻBK opracowali na bazie doświadczeń z ponad 1 500 wygranych wyroków w sprawach bankowych. Klient formułuje jedno żądanie główne i dwa żądania ewentualne. Kumulację roszczeń dopuszcza art. 191 k.p.c., a konstrukcja żądania ewentualnego od dawna funkcjonuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd bada żądania po kolei: jeżeli nie uwzględni pierwszego, przechodzi do drugiego, a następnie do trzeciego – w tym samym procesie, na tym samym materiale dowodowym, bez nowego pozwu i nowej opłaty.
Wszystkie trzy scenariusze opierają się na tej samej podstawie faktycznej – wadliwej klauzuli oprocentowania, niewykonanym przez bank obowiązku informacyjnym i wprowadzeniu Klienta w błąd co do tego, czym w ogóle jest WIBOR – różnią się natomiast skutkiem. I każdy z tych skutków jest dla Klienta korzystny. To Sąd wybiera wariant rozstrzygnięcia, ale nie wybiera, czy Klient wygra.
Scenariusz |
Co orzeka Sąd |
Co zyskuje Klient |
Podstawa i przykłady z sal sądowych |
|---|---|---|---|
1. Unieważnienie umowy |
Umowa jest nieważna od początku (art. 385¹ k.c. w zw. z art. 58 k.c., art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13). |
Strony zwracają sobie świadczenia: bank oddaje wszystkie raty, odsetki i prowizje, Klient oddaje wyłącznie kapitał. Hipoteka podlega wykreśleniu. Bankowi nie należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału (TSUE C-520/21). |
Sąd Okręgowy w Suwałkach (2025), Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej (listopad 2025), Sąd Okręgowy w Szczecinie (luty 2026 – umowa BNP Paribas z 2007 r., ok. 360 tys. zł). |
2. Kredyt 0% |
Klauzula oprocentowania (WIBOR + marża) jest niedozwolona i upada w całości; umowa trwa w pozostałym zakresie (art. 385¹ § 2 k.c.). Sąd nie może zastąpić jej inną stawką (TSUE C-260/18). |
Klient spłaca sam kapitał – bez WIBOR-u i bez marży. Bank zwraca wszystkie zapłacone dotąd odsetki. Rata spada do poziomu czystej spłaty kapitału. |
Sąd Okręgowy w Suwałkach (2024) – eliminacja całego oprocentowania przy zachowaniu umowy. |
3. Odwiborowanie |
Z klauzuli usuwany jest wyłącznie element WIBOR jako odrębne, dające się wydzielić postanowienie (TSUE C-19/20); marża pozostaje. |
Kredyt oprocentowany samą marżą (zwykle 1,5–3%). Bank zwraca nadpłatę odsetek naliczonych według WIBOR-u, saldo kredytu jest przeliczane na nowo. |
Sąd Okręgowy w Olsztynie – zasądzone 154 284,34 zł, kredyt pozostaje na marży; Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze – rata z 3,5 tys. zł spada do poziomu wynikającego z marży 1,8%. |
Przywołane wyroki Sądów I instancji są nieprawomocne; pokazują, że wszystkie trzy warianty rozstrzygnięcia realnie zapadają na salach sądowych. Do pozwu 3 w 1 ŻBK dołącza wniosek o zabezpieczenie – wstrzymanie spłaty rat lub zamrożenie WIBOR-u na czas procesu.
Do 30% mniejsze koszty – skąd bierze się oszczędność
W sprawach konsumentów przeciwko bankom opłata od pozwu jest stała i wynosi 1000 zł niezależnie od wartości sporu (art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). W pozwie 3 w 1 Klient płaci ją raz – za trzy roszczenia. Raz płaci 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, raz zalicza opinię biegłego, raz ponosi ryzyko kosztów zastępstwa procesowego banku i zawiera jedną umowę z kancelarią. Wniosek o zabezpieczenie złożony w pozwie nie wymaga dodatkowej opłaty.
Pozycja kosztowa |
Roszczenia dochodzone etapami (osobne sprawy) |
Pozew 3 w 1 |
|---|---|---|
Opłata sądowa od pozwu (art. 13a u.k.s.c.) |
1000 zł przy każdym pozwie |
1000 zł – raz |
Opłata skarbowa od pełnomocnictwa |
17 zł przy każdej sprawie |
17 zł – raz |
Opinia biegłego (wyliczenie nadpłaty / rozliczenie) |
zaliczka w każdej sprawie, w której Sąd ją dopuści |
jedna opinia obejmująca wszystkie warianty rozliczenia |
Wniosek o zabezpieczenie |
100 zł, jeśli składany osobno |
w pozwie – bez dodatkowej opłaty |
Ryzyko kosztów zastępstwa procesowego banku |
przy każdej przegranej sprawie osobno |
jedno postępowanie – jedno ryzyko |
Wynagrodzenie kancelarii |
odrębne zlecenie na każdy etap |
jedna umowa na trzy roszczenia |
Czas Klienta |
kilka procesów, kilka serii rozpraw, kilkuletnia luka między nimi |
jeden proces, jeden wyrok, jedna apelacja |
Według wyliczeń ŻBK całkowity koszt dochodzenia trzech roszczeń w pozwie 3w1 jest nawet do 30% niższy niż koszt prowadzenia ich etapami – gdy po oddaleniu jednego żądania Klient wnosi kolejny pozew. Do tego dochodzi oszczędność, której nie widać w tabeli: każdy rok zwłoki to kolejnych kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych odsetek według WIBOR-u zapłaconych bankowi.
Potrójna siła uderzenia – dlaczego prawdopodobieństwo sukcesu rośnie
Siła pozwu 3w1 nie polega na tym, że Klient „prosi o więcej”. Polega na tym, że odbiera bankowi najskuteczniejszą linię obrony – sprowadzenie sporu do jednego skutku, który dany Sąd może odrzucić.
-
Sąd musi rozpoznać każde z trzech żądań. Oddalenie żądania głównego otwiera badanie żądań ewentualnych. Klient nie wraca do punktu wyjścia – proces toczy się dalej.
-
Sąd, który nie chce unieważniać umowy, ma dwie inne drogi do ochrony konsumenta, do której zobowiązuje go dyrektywa 93/13 i wyrok C-471/24. Odwiborowanie i kredyt 0% to rozstrzygnięcia „pośrednie”, po które Sądy sięgają coraz częściej.
-
Ten sam materiał dowodowy pracuje na trzy roszczenia. Umowa, formularz ESIS, symulacje, materiały banku opisujące WIBOR jako „koszt pieniądza”, korespondencja z bankiem, zeznania Klienta – dowód braku rzetelnej informacji o ryzyku i o rzeczywistym mechanizmie oprocentowania jest wspólny dla wszystkich wariantów.
-
Bank musi bronić się na trzech frontach jednocześnie, przy jednym biegłym i jednym harmonogramie rozpraw. To zmienia kalkulację banku i zwiększa jego gotowość do ugody – ŻBK zawarło już 800 ugód – zawieranych w toku sporu, gdy bank widzi, że proces zmierza do wyroku.
-
Jeden pozew przerywa bieg przedawnienia wszystkich trzech roszczeń i jednocześnie uruchamia postępowanie zabezpieczające.
Zabezpieczenie zasługuje na osobne zdanie. Sądy są w tej kwestii podzielone: część oddala wnioski, część – jak Sąd Rejonowy w Mławie w maju 2026 r. – zamraża WIBOR na czas procesu, a część wstrzymuje spłatę rat w całości. ŻBK składa wniosek w każdej sprawie, ponieważ w pozwie 3 w 1 nie kosztuje on Klienta nic, a uwzględniony potrafi obniżyć ratę o kilkaset złotych już po kilku tygodniach od złożenia pozwu.
Ile możesz wygrać – przykład kredytu 500 tys. zł
Wróćmy do Państwa Anny i Tomasza. Kredyt 500 000 zł na 30 lat, marża 2 punkty procentowe, raty spłacane od stycznia 2022 r. Do września 2026 r. zapłacili bankowi ok. 200 tys. zł. Z tej kwoty tylko ok. 26 tys. zł zmniejszyło kapitał – pozostałe ok. 175 tys. zł to odsetki. Ich rata wynosi dziś ok. 3 000 zł (WIBOR 3M 3,86% plus marża), a do końca umowy zapłaciliby jeszcze ok. 435 tys. zł samych odsetek.
Stan obecny |
Odwiborowanie |
Kredyt 0% |
Unieważnienie umowy |
|
|---|---|---|---|---|
Zwrot od banku |
– |
ok. 95 tys. zł nadpłaty |
ok. 121 tys. zł nadpłaty |
wszystkie wpłaty (ok. 200 tys. zł); po potrąceniu z kapitałem Klient oddaje ok. 300 tys. zł – bez odsetek |
Saldo kredytu |
ok. 474 tys. zł |
ok. 439 tys. zł |
ok. 421 tys. zł |
0 zł – umowa nie istnieje, hipoteka do wykreślenia |
Rata miesięczna |
ok. 3 000 zł |
ok. 1 850 zł |
ok. 1 390 zł |
brak rat; rozliczenie kapitału jednorazowo, w ugodzie lub przez refinansowanie |
Odsetki do końca umowy |
ok. 435 tys. zł |
ok. 121 tys. zł |
0 zł |
0 zł |
Łączna korzyść Klienta |
– |
ok. 445 tys. zł |
ok. 610 tys. zł |
ok. 610 tys. zł |
Przykład poglądowy. Założenia: kredyt 500 000 zł, 360 rat równych, marża 2,0 p.p., średnioroczny WIBOR 3M przyjęty w przybliżeniu: 2022 – 6,0%, 2023 – 6,4%, 2024 – 5,85%, 2025 – 5,0%, 2026 – 3,9%; oprocentowanie na przyszłość liczone według WIBOR 3M 3,86% z września 2026 r. Łączna korzyść = zwrot nadpłaty + odsetki, których Klient nie zapłaci do końca umowy. Rzeczywiste kwoty zależą od parametrów umowy i wylicza je biegły.
Do każdej z tych kwot dochodzą odsetki ustawowe za opóźnienie – obecnie 9,25% rocznie – naliczane od kwot zwracanych przez bank od dnia wezwania do zapłaty. Przy roszczeniu rzędu 100–200 tys. zł i dwuletnim procesie to kolejnych kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Warto zauważyć, że nawet „najskromniejszy” wariant – odwiborowanie – daje korzyść porównywalną z wartością mieszkania w średnim mieście. Dlatego w ŻBK żaden z trzech scenariuszy nie jest traktowany jako plan B. Każdy z nich jest pełną wygraną, a różnią się one wyłącznie sposobem rozliczenia z bankiem.
11 lat, 1 500 wyroków, 9 spraw w TSUE – skąd wiemy, że to działa
Życie Bez Kredytu prowadzi spory z bankami od ponad 11 lat. W tym czasie Eksperci ŻBK uzyskali 1 500 wygranych wyroków, zawarli 800 ugód, odzyskali dla Klientów ponad 490 mln zł, doprowadzili do 9 postępowań przed TSUE i wygrali 56 spraw przed Sądem Najwyższym. Zespół liczy dziś ponad 60 specjalistów – prawników, ekonomistów i analityków.
Sprawami złotówkowiczów zajmuje się wyodrębniony Departament ds. Kredytów Złotówkowych, który pracuje nad WIBOR-em od trzech lat – od czasu, gdy pierwsze wnioski o zabezpieczenie zamrażające WIBOR zaczęły być uwzględniane przez Sądy. Pozew 3 w 1 jest efektem tej pracy: analizy umów, formularzy informacyjnych i procedur sprzedażowych banków oraz obserwacji, jak konkretne Sądy rozstrzygają sprawy o zmienne oprocentowanie.
Z doświadczeń frankowych wynieśliśmy jeszcze jedną zasadę: rozliczenie z bankiem po wygranej musi być zabezpieczone prawnie. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) oraz orzeczenia TSUE w sprawach C-520/21 i C-488/23 zamknęły bankom drogę do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i do waloryzacji. Te same reguły stosujemy przy rozliczaniu nieważnych umów złotowych – Klient oddaje kapitał i ani złotówki więcej.
Kto może skorzystać z pozwu 3 w 1
-
Kredytobiorcy z kredytem hipotecznym w złotych oprocentowanym według WIBOR-u (1M, 3M lub 6M) plus marża – niezależnie od banku i roku zawarcia umowy.
-
Osoby, które zawarły umowę jako konsumenci, czyli na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą. Ochrona z dyrektywy 93/13 i art. 385¹ k.c. przysługuje właśnie im.
-
Klienci z kredytem już spłaconym lub nadpłaconym. Roszczenie o zwrot nadpłaconych odsetek nie znika wraz ze spłatą, a zgodnie z orzecznictwem TSUE bieg przedawnienia nie może rozpocząć się, zanim konsument dowiedział się o wadliwości umowy.
-
Osoby z aneksem na okresowo stałą stopę. W ocenie ŻBK aneks nie sanuje wadliwości pierwotnej klauzuli, a okres spłaty według WIBOR-u pozostaje przedmiotem roszczenia.
Kluczowe znaczenie ma dokumentacja przedkontraktowa: formularz informacyjny (ESIS), symulacje rat, zapisy o ryzyku zmiennej stopy oraz to, w jaki sposób i kiedy bank je przekazał. Po wyroku C-471/24 to właśnie te dokumenty decydują o wyniku sprawy – i właśnie od ich analizy zaczynamy każdą sprawę w ŻBK.
Jak zacząć
-
Bezpłatna analiza umowy. Prześlij umowę, aneksy i formularz informacyjny. Eksperci Departamentu ds. Kredytów Złotówkowych ocenią klauzulę oprocentowania i dokumentację informacyjną banku.
-
Wyliczenie roszczeń w trzech wariantach. Otrzymasz zestawienie: nadpłata do zwrotu, nowa rata i łączna korzyść dla każdego ze scenariuszy – tak jak w tabeli powyżej, ale na Twoich danych.
-
Wezwanie banku do zapłaty i pozew 3 w 1 z wnioskiem o zabezpieczenie. Jedna opłata sądowa 1000 zł, jedno pełnomocnictwo, jedno postępowanie – trzy szanse na wygraną.
Sprawdź, ile możesz odzyskać z kredytu z WIBOR-emUmów bezpłatną analizę umowy w Departamencie ds. Kredytów Złotówkowych ŻBK: zyciebezkredytu.pl/departament-kredyty-zlowkowe-wibor-zbk/ Każdy miesiąc zwłoki to dla Ciebie kolejna strata, a dla banku duży zysk. |
FAQ – pozew 3 w 1 w sprawie WIBOR
Czym jest pozew 3 w 1 w sprawie kredytu z WIBOR-em?
To jeden pozew, w którym Klient dochodzi trzech roszczeń: unieważnienia umowy (żądanie główne) oraz – na wypadek jego nieuwzględnienia – kredytu 0% (usunięcie całego oprocentowania) i odwiborowania (usunięcie samego WIBOR-u). Sąd rozpoznaje je po kolei w jednym postępowaniu, a każde z nich oznacza wygraną Klienta.
Czy Sąd może uwzględnić tylko jedno z trzech roszczeń?
Tak – i na tym polega konstrukcja żądań ewentualnych. Sąd uwzględnia pierwsze żądanie, które uzna za zasadne. Jeśli oddali unieważnienie, bada kredyt 0%, a następnie odwiborowanie. Klient nie musi wnosić nowego pozwu ani płacić kolejnej opłaty sądowej.
Ile kosztuje pozew 3 w 1?
Opłata sądowa wynosi 1000 zł (stała, niezależnie od wartości sporu – art. 13a u.k.s.c.), do tego 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i ewentualna zaliczka na biegłego. Wynagrodzenie ŻBK ustalane jest indywidualnie w umowie i uzależnione od wyniku sprawy. Według wyliczeń ŻBK łączny koszt jest nawet do 30% niższy niż przy dochodzeniu roszczeń etapami.
Czy po wyroku TSUE C-471/24 pozwy o WIBOR mają jeszcze sens?
Tak. TSUE potwierdził, że klauzule WIBOR podlegają kontroli sądowej, a bank nie może zasłaniać się regulacją wskaźnika (BMR). Spór przeniósł się na obowiązek informacyjny banku – formularz ESIS, symulacje, informację o ryzyku. Skutki wadliwości klauzuli TSUE pozostawił Sądom polskim, dlatego pozew powinien obejmować wszystkie trzy możliwe warianty rozstrzygnięcia.
Czy bank wprowadził mnie w błąd, tłumacząc, że WIBOR to jego „koszt pieniądza”?
W ocenie Fundacji Życie Bez Kredytu – tak. WIBOR nigdy nie był kosztem finansowania banków: administrator wskaźnika (GPW Benchmark) nazywa taką narrację „klasycznym dezinformowaniem klientów”, a Sąd Okręgowy w Szczecinie ustalił, że różnica między WIBOR-em a rzeczywistym kosztem pozyskania pieniądza mogła być dla banku dodatkowym dochodem ponad marżę. Nieprawdziwy opis mechanizmu oprocentowania to naruszenie obowiązku informacyjnego i nieuczciwa praktyka rynkowa – argument, który w pozwie 3 w 1 wzmacnia wszystkie trzy roszczenia. Zachowaj ulotki, symulacje i wiadomości od doradcy z okresu zawierania umowy.
Czy w trakcie procesu mogę przestać płacić raty?
Tylko na podstawie postanowienia Sądu o zabezpieczeniu. ŻBK składa taki wniosek w każdym pozwie 3 w 1 – bez dodatkowej opłaty. Sądy są podzielone: część wstrzymuje spłatę rat, część zamraża WIBOR na czas procesu, część wnioski oddala. Samowolne zaprzestanie spłaty bez zabezpieczenia nie jest bezpieczne.
Jakie dokumenty są potrzebne do analizy?
Umowa kredytu z załącznikami i aneksami, formularz informacyjny (ESIS) lub inne dokumenty przedkontraktowe, harmonogram spłat oraz zaświadczenie z banku o dokonanych wpłatach. Przydadzą się też materiały informacyjne i ulotki banku z okresu zawierania umowy, jeśli się zachowały. Jeśli części dokumentów brakuje, ŻBK pomaga uzyskać je z banku.







