Blog Frankowicza

Ministerstwo Sprawiedliwości w konsternacji. Co będzie z pełnomocniczką ds. ochrony praw konsumentów?

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Kiedy w 2024 r. resort sprawiedliwości powołał pełnomocniczkę ministra do spraw ochrony praw konsumentów, środowiska frankowe przyjęły to z nadzieją. Dwa lata później dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska jest jedną z najczęściej krytykowanych postaci w sporze konsumentów z bankami — nie przez banki, lecz przez konsumentów, ich pełnomocników i samorząd adwokacki. 4 sierpnia 2026 r., trzy dni przed wejściem w życie ustawy frankowej, opublikowała w „Rzeczpospolitej” tekst pod tytułem „Konsument w Polsce stał się towarem”, w którym za stan ochrony konsumenta obarczyła prezesa UOKiK, a kancelarie reprezentujące kredytobiorców po raz kolejny przedstawiła jako beneficjentów systemu.
Ministerstwo Sprawiedliwości w konsternacji. Co będzie z pełnomocniczką ds. ochrony praw konsumentów?
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Zbieramy publiczne wypowiedzi pełnomocniczki z ostatnich osiemnastu miesięcy, oddzielamy fakty od ocen — i pytamy, jak długo Ministerstwo może firmować taką reprezentację interesów konsumentów.

Najważniejsze wnioski

– W marcu 2025 r. pełnomocniczka porównała odsetki ustawowe za opóźnienie do „najlepszej lokaty na rynku”, a w grudniu 2025 r. sugerowała, że pięć lat sporu daje kredytobiorcom „ekstra 100 procent” — wyliczenie, którego nie da się obronić arytmetycznie: odsetki ustawowe za opóźnienie w latach 2021–2026 dały łącznie ok. 56%, przy skumulowanej inflacji ok. 46%.

– Odsetki ustawowe za opóźnienie to instytucja z art. 481 k.c., ta sama dla wszystkich wierzycieli — Frankowicza, przedsiębiorcy i banku windykującego kredytobiorcę. Nazwanie ich „zyskiem” konsumenta odwraca sens przepisu: to bank, który przez lata odmawiał zwrotu nienależnych świadczeń, płaci cenę własnej zwłoki.

– 4 sierpnia 2026 r. pełnomocniczka włączyła się do kampanii krytyki prezesa UOKiK — w tym samym czasie, gdy Tomasz Chróstny nakładał na banki wielomilionowe kary, prowadził przeszukania w mBanku, ING i BIK i publicznie ujawniał lobbing sektora za usunięciem sankcji kredytu darmowego z ustawy.

– Naczelna Rada Adwokacka w listopadzie 2025 r. wezwała do debaty opartej na danych, a nie „manipulacjach i skrótach myślowych”; pełnomocniczka nie odniosła się do tego stanowiska. To rzadka sytuacja, w której samorząd zawodowy publicznie kontestuje urzędnika powołanego do ochrony konsumentów.

Kalendarium: od „lokaty” do „towaru”

Spór o rolę pełnomocniczki nie zaczął się w sierpniu 2026 r. Poniżej fakty z publicznych źródeł, w kolejności chronologicznej.

Data

Miejsce

Co powiedziała / napisała

Dlaczego to budzi sprzeciw

17.03.2025

Rzeczpospolita (wywiad)

Wymiar sprawiedliwości nie powinien być traktowany „jako najlepsza lokata na rynku”

Odsetki ustawowe to rekompensata za zwłokę banku, nie inwestycja konsumenta

31.03.2025

Wyborcza.biz (wywiad)

Obawa, że sądy służą nie tylko dochodzeniu roszczeń, „ale również zarabianiu”

Sugestia, że kancelarie i konsumenci celowo przedłużają procesy — bez dowodów

23.06.2025

Rzeczpospolita (po wyroku TSUE)

Kancelarie mają interes w przeciąganiu postępowań ze względu na odsetki

To banki składają apelacje w większości przegranych spraw — nie konsumenci

10.07.2025

TOK FM

Skarga na „hejt” ze strony prawników

NRA i portale branżowe: krytyka merytoryczna, nie hejt

listopad 2025

Stanowisko NRA

Prezes Rosati: debata ma opierać się na danych

Pełnomocniczka nie odpowiedziała

grudzień 2025

Wyborcza.biz (wywiad)

Sądy jako „żyła złota”; „ekstra 100 procent” w 5 lat

Błędne wyliczenie; realnie ok. 56% za 5 lat przy inflacji ok. 46%

25.02.2026

Rzeczpospolita (felieton)

Dyrektywa 93/13 „nie ma doprowadzić do wzbogacenia konsumenta”

Odsetki nie wzbogacają, tylko wyrównują zwłokę w zapłacie przez bank

24–30.04.2026

Rzeczpospolita (komentarz po TSUE)

Kancelarie „osłabiają ochronę konsumentów” swoją strategią procesową

Krytyka strategii, dzięki której wygryliśmy już 1500 spraw dla członków społeczności ŻBK 

04.08.2026

Rzeczpospolita (felieton)

„Konsument w Polsce stał się towarem”; „zawiodła działalność prezesa UOKiK”

Atak na regulatora w momencie, gdy ten karze banki i ujawnia ich lobbing

Odsetki ustawowe: „zysk” Frankowicza czy cena zwłoki banku?

To najpoważniejszy zarzut, bo dotyczy nie stylu, lecz prawa. Odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.) należą się każdemu wierzycielowi, którego dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego — konsumentowi, przedsiębiorcy, Skarbowi Państwa i bankowi. Ich wysokość ustala ustawa (stopa referencyjna NBP plus 5,5 p.p.), jest jednakowa dla wszystkich i nie zależy od woli powoda. Kiedy bank windykuje kredytobiorcę, nalicza dokładnie te same odsetki i nikt w Ministerstwie nie nazywa tego „lokatą”.

W sprawach frankowych odsetki biegną od wezwania banku do zapłaty (co przesądził TSUE w C-140/22 i Sąd Najwyższy w III CZP 25/22) do dnia zapłaty. Bank może je w każdej chwili zatrzymać — wystarczy, że odda nienależne świadczenie, uzna reklamację albo złoży skuteczne oświadczenie o potrąceniu. Nie robi tego, bo liczy, że sąd zajmie się sprawą za trzy lata, a część kredytobiorców zrezygnuje. Odsetki są ceną tej kalkulacji. Nazywanie ich „zyskiem” konsumenta jest jak nazywanie kary za spóźniony czynsz „zyskiem” wynajmującego.

Jest jeszcze arytmetyka. Sugestia o „ekstra 100 procent w 5 lat” nie broni się nawet przy najkorzystniejszych założeniach: odsetki ustawowe za opóźnienie wynosiły w ostatnich latach od 9,5% do 11,25% rocznie, bez kapitalizacji — pięć lat to ok. 50–56%, a skumulowana inflacja w tym okresie zjadła większość tej kwoty. Konsument, który czekał pięć lat na zwrot 300 tys. zł, dostaje realnie niewiele ponad to, co wpłacił — i to po odjęciu kosztów, stresu i ryzyka. Doktor nauk prawnych, która reprezentuje konsumentów w resorcie sprawiedliwości, ma obowiązek liczyć lepiej niż tabloid.

Kancelarie jako wygodny winowajca

Od wiosny 2025 r. w niemal każdej wypowiedzi pełnomocniczki pojawia się ta sama figura: kancelarie „reprezentujące konsumentów” jako podmioty, które lobbują przeciw ustawie, przeciągają procesy i zarabiają na odsetkach. Problem w tym, że dane mówią co innego. To banki apelują od zdecydowanej większości przegranych wyroków; to banki przez lata odrzucały reklamacje i ugody; to banki — jak ujawnił w sierpniu 2026 r. prezes UOKiK — chodzą do Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Finansów, by usunąć z ustawy sankcję kredytu darmowego. Nie znamy ani jednej wypowiedzi pełnomocniczki, w której nazwałaby ten lobbing po imieniu.

Uczciwie trzeba dodać dwie rzeczy. Po pierwsze, pełnomocniczka ma rację, że część rynku — podmioty niebędące kancelariami adwokackimi ani radcowskimi, skupujące roszczenia i działające bez nadzoru samorządu — wymaga regulacji; pisaliśmy o tym sami, opowiadając się za regulacją, o którą apeluje też prezes UOKiK. Tyle że to Ministerstwo Sprawiedliwości od lat nie przygotowało ustawy porządkującej ten rynek — a dziś jego przedstawicielka używa patologii, których nie usunęła, jako argumentu przeciwko profesjonalnym pełnomocnikom. Po drugie, w tekście z lutego 2026 r. pełnomocniczka trafnie zauważa, że dyrektywa 93/13 nie służy wzbogaceniu konsumenta. Zgoda — tylko że odsetki za zwłokę nikogo nie wzbogacają; wyrównują szkodę z opóźnienia. Mieszanie tych pojęć przez prawniczkę tej klasy trudno uznać za przypadek.

Atak na UOKiK — w najgorszym możliwym momencie

Felieton z 4 sierpnia 2026 r. stawia tezę, że lukę po „braku właściwej aktywności prezesa UOKiK” zajęły kancelarie, a spór sądowy konsumenta z bankiem to „porażka systemu”. Zostawmy na boku fakt, że UOKiK nie ma i nigdy nie miał kompetencji do unieważniania umów kredytowych — to może zrobić tylko sąd. Ważniejszy jest kontekst czasowy. Prezes Tomasz Chróstny od marca 2026 r. jest celem krytyki KNF, części ministrów i sektora bankowego: za projekt ustawy o kredycie konsumenckim, za słowa o „banksterce”, za karę blisko 80 mln zł dla PKO BP, za lipcowe przeszukania w mBanku, ING i BIK, za opinię w sprawie C-831/24, w której — wbrew stanowisku Ministerstwa Sprawiedliwości — opowiedział się za badaniem przez sąd całej umowy z urzędu, co potem poparł Rzecznik Generalny TSUE. Prace nad ustawą o kredycie konsumenckim zabrano UOKiK i przekazano do resortu sprawiedliwości.

W tym właśnie momencie pełnomocniczka tego resortu publikuje tekst, w którym za słabość ochrony konsumenta odpowiada… prezes UOKiK. Można to czytać dwojako: jako merytoryczną diagnozę systemu albo jako dołączenie do chóru krytyków urzędnika, który akurat najskuteczniej w państwie uprzykrza życie bankom. Portale branżowe idą dalej i pytają wprost, czy nie chodzi o przygotowanie gruntu pod własną kandydaturę na stanowisko prezesa UOKiK po wyborach 2027 r. Nie mamy dowodów na taką intencję i nie przesądzamy jej. Mamy natomiast prawo zauważyć, że urzędniczka powołana do ochrony konsumentów w ciągu osiemnastu miesięcy nie skrytykowała publicznie ani jednego banku, a skrytykowała: kancelarie konsumentów, konsumentów dochodzących odsetek i regulatora karzącego banki.

Co to znaczy dla Frankowiczów i kredytobiorców złotówkowych

Po pierwsze: nic z tego, co mówi pełnomocniczka, nie zmienia prawa. Odsetki ustawowe od wezwania są przesądzone przez TSUE i SN; ustawa frankowa z 7 sierpnia 2026 r. — jak sama przyznaje w felietonie — „nie zmienia zasad ochrony konsumenta”. Kto dziś składa pozew, dostaje to samo, co dostawał wczoraj: nieważność, zwrot z odsetkami, wstrzymanie rat po doręczeniu pozwu.

Po drugie: warto śledzić, co Ministerstwo zrobi z nową ustawą o kredycie konsumenckim, którą przejęło od UOKiK — bo to tam rozstrzygnie się los sankcji kredytu darmowego, o której usunięcie zabiegają banki. Jeśli pełnomocniczka jest głosem resortu w sprawach konsumenckich, jej dotychczasowe wypowiedzi są najlepszą prognozą tego, jak ten głos zabrzmi.

Po trzecie: pytanie z tytułu jest poważne. Pełnomocnik ministra to funkcja zaufania publicznego — jej sens polega na tym, że konsumenci widzą w niej swojego reprezentanta. Kiedy samorząd adwokacki, organizacje kredytobiorców i portale branżowe zgodnie mówią, że tego zaufania już nie ma, Ministerstwo ma trzy wyjścia: publicznie potwierdzić, że wypowiedzi pełnomocniczki są jego stanowiskiem; odciąć się od nich; albo milczeć i liczyć, że temat ucichnie. Od 4 sierpnia wybiera trzecie. To jest właśnie konsternacja — i to ona, nie kancelarie, jest dziś największym problemem ochrony konsumenta w tym resorcie.

FAQ — najczęstsze pytania

Czy odsetki ustawowe za opóźnienie w sprawach frankowych są „zyskiem” kredytobiorcy?

Nie. To rekompensata z art. 481 k.c. za zwłokę dłużnika, jednakowa dla wszystkich wierzycieli — także dla banków windykujących kredytobiorców. Bank może je zatrzymać w każdej chwili, oddając nienależne świadczenie.

Od kiedy liczy się odsetki w sprawie frankowej?

Od wezwania banku do zapłaty (reklamacja, wezwanie przedsądowe, doręczenie pozwu) do dnia zapłaty — tak TSUE w C-140/22 i SN w uchwale III CZP 25/22. Ustawa frankowa z 2026 r. tego nie zmienia.

Czy pełnomocniczka MS ma rację, że kancelarie przeciągają procesy?

Dane temu przeczą: to banki apelują od zdecydowanej większości przegranych wyroków i przez lata odrzucały reklamacje. Konsument, którego roszczenie rośnie o odsetki, wolałby dostać pieniądze dziś — to bank decyduje, że zapłaci później.

Czy UOKiK zawiódł Frankowiczów?

UOKiK nie może unieważniać umów — to kompetencja sądu. Urząd wpisywał klauzule do rejestru, wydawał istotne poglądy w sprawach, karał banki (m.in. mBank, PKO BP) i w 2026 r. opowiedział się przed TSUE za badaniem umów z urzędu. Krytyka jego „bierności” pomija te fakty.

Co powinien zrobić kredytobiorca w związku z tą debatą?

Nic ponad to, co zawsze: sprawdzić umowę, wezwać bank do zapłaty (od tego dnia biegną odsetki) i złożyć pozew. Wypowiedzi urzędników nie zmieniają prawa — zmienia je TSUE, SN i wyroki sądów, a te są po stronie konsumentów.

Co dalej

Chcesz wiedzieć, ile odsetek ustawowych należy Ci się od banku za lata zwłoki? Prześlij umowę do bezpłatnej analizy — frankową, eurową lub złotówkową z WIBOR-em. Otrzymasz uporządkowane scenariusze z kwotami, ryzykami i rekomendacją — bez obietnicy wyniku i bez sprowadzania decyzji do jednego hasła. Tak zaczynało się każde z 1500 wyroków i każda z 800 ugód: https://zyciebezkredytu.pl/kontakt/

Komentarze z sieci na temat pełnomocniczki Pani dr Anety Wiewiórkowskiej-Domagalskiej:

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy