|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Zbieramy publiczne wypowiedzi pełnomocniczki z ostatnich osiemnastu miesięcy, oddzielamy fakty od ocen — i pytamy, jak długo Ministerstwo może firmować taką reprezentację interesów konsumentów.
Najważniejsze wnioski
– W marcu 2025 r. pełnomocniczka porównała odsetki ustawowe za opóźnienie do „najlepszej lokaty na rynku”, a w grudniu 2025 r. sugerowała, że pięć lat sporu daje kredytobiorcom „ekstra 100 procent” — wyliczenie, którego nie da się obronić arytmetycznie: odsetki ustawowe za opóźnienie w latach 2021–2026 dały łącznie ok. 56%, przy skumulowanej inflacji ok. 46%.
– Odsetki ustawowe za opóźnienie to instytucja z art. 481 k.c., ta sama dla wszystkich wierzycieli — Frankowicza, przedsiębiorcy i banku windykującego kredytobiorcę. Nazwanie ich „zyskiem” konsumenta odwraca sens przepisu: to bank, który przez lata odmawiał zwrotu nienależnych świadczeń, płaci cenę własnej zwłoki.
– 4 sierpnia 2026 r. pełnomocniczka włączyła się do kampanii krytyki prezesa UOKiK — w tym samym czasie, gdy Tomasz Chróstny nakładał na banki wielomilionowe kary, prowadził przeszukania w mBanku, ING i BIK i publicznie ujawniał lobbing sektora za usunięciem sankcji kredytu darmowego z ustawy.
– Naczelna Rada Adwokacka w listopadzie 2025 r. wezwała do debaty opartej na danych, a nie „manipulacjach i skrótach myślowych”; pełnomocniczka nie odniosła się do tego stanowiska. To rzadka sytuacja, w której samorząd zawodowy publicznie kontestuje urzędnika powołanego do ochrony konsumentów.
Kalendarium: od „lokaty” do „towaru”
Spór o rolę pełnomocniczki nie zaczął się w sierpniu 2026 r. Poniżej fakty z publicznych źródeł, w kolejności chronologicznej.
Data | Miejsce | Co powiedziała / napisała | Dlaczego to budzi sprzeciw |
17.03.2025 | Rzeczpospolita (wywiad) | Wymiar sprawiedliwości nie powinien być traktowany „jako najlepsza lokata na rynku” | Odsetki ustawowe to rekompensata za zwłokę banku, nie inwestycja konsumenta |
31.03.2025 | Wyborcza.biz (wywiad) | Obawa, że sądy służą nie tylko dochodzeniu roszczeń, „ale również zarabianiu” | Sugestia, że kancelarie i konsumenci celowo przedłużają procesy — bez dowodów |
23.06.2025 | Rzeczpospolita (po wyroku TSUE) | Kancelarie mają interes w przeciąganiu postępowań ze względu na odsetki | To banki składają apelacje w większości przegranych spraw — nie konsumenci |
10.07.2025 | TOK FM | Skarga na „hejt” ze strony prawników | NRA i portale branżowe: krytyka merytoryczna, nie hejt |
listopad 2025 | Stanowisko NRA | Prezes Rosati: debata ma opierać się na danych | Pełnomocniczka nie odpowiedziała |
grudzień 2025 | Wyborcza.biz (wywiad) | Sądy jako „żyła złota”; „ekstra 100 procent” w 5 lat | Błędne wyliczenie; realnie ok. 56% za 5 lat przy inflacji ok. 46% |
25.02.2026 | Rzeczpospolita (felieton) | Dyrektywa 93/13 „nie ma doprowadzić do wzbogacenia konsumenta” | Odsetki nie wzbogacają, tylko wyrównują zwłokę w zapłacie przez bank |
24–30.04.2026 | Rzeczpospolita (komentarz po TSUE) | Kancelarie „osłabiają ochronę konsumentów” swoją strategią procesową | Krytyka strategii, dzięki której wygryliśmy już 1500 spraw dla członków społeczności ŻBK |
04.08.2026 | Rzeczpospolita (felieton) | „Konsument w Polsce stał się towarem”; „zawiodła działalność prezesa UOKiK” | Atak na regulatora w momencie, gdy ten karze banki i ujawnia ich lobbing |
Odsetki ustawowe: „zysk” Frankowicza czy cena zwłoki banku?
To najpoważniejszy zarzut, bo dotyczy nie stylu, lecz prawa. Odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.) należą się każdemu wierzycielowi, którego dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego — konsumentowi, przedsiębiorcy, Skarbowi Państwa i bankowi. Ich wysokość ustala ustawa (stopa referencyjna NBP plus 5,5 p.p.), jest jednakowa dla wszystkich i nie zależy od woli powoda. Kiedy bank windykuje kredytobiorcę, nalicza dokładnie te same odsetki i nikt w Ministerstwie nie nazywa tego „lokatą”.
W sprawach frankowych odsetki biegną od wezwania banku do zapłaty (co przesądził TSUE w C-140/22 i Sąd Najwyższy w III CZP 25/22) do dnia zapłaty. Bank może je w każdej chwili zatrzymać — wystarczy, że odda nienależne świadczenie, uzna reklamację albo złoży skuteczne oświadczenie o potrąceniu. Nie robi tego, bo liczy, że sąd zajmie się sprawą za trzy lata, a część kredytobiorców zrezygnuje. Odsetki są ceną tej kalkulacji. Nazywanie ich „zyskiem” konsumenta jest jak nazywanie kary za spóźniony czynsz „zyskiem” wynajmującego.
Jest jeszcze arytmetyka. Sugestia o „ekstra 100 procent w 5 lat” nie broni się nawet przy najkorzystniejszych założeniach: odsetki ustawowe za opóźnienie wynosiły w ostatnich latach od 9,5% do 11,25% rocznie, bez kapitalizacji — pięć lat to ok. 50–56%, a skumulowana inflacja w tym okresie zjadła większość tej kwoty. Konsument, który czekał pięć lat na zwrot 300 tys. zł, dostaje realnie niewiele ponad to, co wpłacił — i to po odjęciu kosztów, stresu i ryzyka. Doktor nauk prawnych, która reprezentuje konsumentów w resorcie sprawiedliwości, ma obowiązek liczyć lepiej niż tabloid.
Kancelarie jako wygodny winowajca
Od wiosny 2025 r. w niemal każdej wypowiedzi pełnomocniczki pojawia się ta sama figura: kancelarie „reprezentujące konsumentów” jako podmioty, które lobbują przeciw ustawie, przeciągają procesy i zarabiają na odsetkach. Problem w tym, że dane mówią co innego. To banki apelują od zdecydowanej większości przegranych wyroków; to banki przez lata odrzucały reklamacje i ugody; to banki — jak ujawnił w sierpniu 2026 r. prezes UOKiK — chodzą do Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Finansów, by usunąć z ustawy sankcję kredytu darmowego. Nie znamy ani jednej wypowiedzi pełnomocniczki, w której nazwałaby ten lobbing po imieniu.
Uczciwie trzeba dodać dwie rzeczy. Po pierwsze, pełnomocniczka ma rację, że część rynku — podmioty niebędące kancelariami adwokackimi ani radcowskimi, skupujące roszczenia i działające bez nadzoru samorządu — wymaga regulacji; pisaliśmy o tym sami, opowiadając się za regulacją, o którą apeluje też prezes UOKiK. Tyle że to Ministerstwo Sprawiedliwości od lat nie przygotowało ustawy porządkującej ten rynek — a dziś jego przedstawicielka używa patologii, których nie usunęła, jako argumentu przeciwko profesjonalnym pełnomocnikom. Po drugie, w tekście z lutego 2026 r. pełnomocniczka trafnie zauważa, że dyrektywa 93/13 nie służy wzbogaceniu konsumenta. Zgoda — tylko że odsetki za zwłokę nikogo nie wzbogacają; wyrównują szkodę z opóźnienia. Mieszanie tych pojęć przez prawniczkę tej klasy trudno uznać za przypadek.
Atak na UOKiK — w najgorszym możliwym momencie
Felieton z 4 sierpnia 2026 r. stawia tezę, że lukę po „braku właściwej aktywności prezesa UOKiK” zajęły kancelarie, a spór sądowy konsumenta z bankiem to „porażka systemu”. Zostawmy na boku fakt, że UOKiK nie ma i nigdy nie miał kompetencji do unieważniania umów kredytowych — to może zrobić tylko sąd. Ważniejszy jest kontekst czasowy. Prezes Tomasz Chróstny od marca 2026 r. jest celem krytyki KNF, części ministrów i sektora bankowego: za projekt ustawy o kredycie konsumenckim, za słowa o „banksterce”, za karę blisko 80 mln zł dla PKO BP, za lipcowe przeszukania w mBanku, ING i BIK, za opinię w sprawie C-831/24, w której — wbrew stanowisku Ministerstwa Sprawiedliwości — opowiedział się za badaniem przez sąd całej umowy z urzędu, co potem poparł Rzecznik Generalny TSUE. Prace nad ustawą o kredycie konsumenckim zabrano UOKiK i przekazano do resortu sprawiedliwości.
W tym właśnie momencie pełnomocniczka tego resortu publikuje tekst, w którym za słabość ochrony konsumenta odpowiada… prezes UOKiK. Można to czytać dwojako: jako merytoryczną diagnozę systemu albo jako dołączenie do chóru krytyków urzędnika, który akurat najskuteczniej w państwie uprzykrza życie bankom. Portale branżowe idą dalej i pytają wprost, czy nie chodzi o przygotowanie gruntu pod własną kandydaturę na stanowisko prezesa UOKiK po wyborach 2027 r. Nie mamy dowodów na taką intencję i nie przesądzamy jej. Mamy natomiast prawo zauważyć, że urzędniczka powołana do ochrony konsumentów w ciągu osiemnastu miesięcy nie skrytykowała publicznie ani jednego banku, a skrytykowała: kancelarie konsumentów, konsumentów dochodzących odsetek i regulatora karzącego banki.
Co to znaczy dla Frankowiczów i kredytobiorców złotówkowych
Po pierwsze: nic z tego, co mówi pełnomocniczka, nie zmienia prawa. Odsetki ustawowe od wezwania są przesądzone przez TSUE i SN; ustawa frankowa z 7 sierpnia 2026 r. — jak sama przyznaje w felietonie — „nie zmienia zasad ochrony konsumenta”. Kto dziś składa pozew, dostaje to samo, co dostawał wczoraj: nieważność, zwrot z odsetkami, wstrzymanie rat po doręczeniu pozwu.
Po drugie: warto śledzić, co Ministerstwo zrobi z nową ustawą o kredycie konsumenckim, którą przejęło od UOKiK — bo to tam rozstrzygnie się los sankcji kredytu darmowego, o której usunięcie zabiegają banki. Jeśli pełnomocniczka jest głosem resortu w sprawach konsumenckich, jej dotychczasowe wypowiedzi są najlepszą prognozą tego, jak ten głos zabrzmi.
Po trzecie: pytanie z tytułu jest poważne. Pełnomocnik ministra to funkcja zaufania publicznego — jej sens polega na tym, że konsumenci widzą w niej swojego reprezentanta. Kiedy samorząd adwokacki, organizacje kredytobiorców i portale branżowe zgodnie mówią, że tego zaufania już nie ma, Ministerstwo ma trzy wyjścia: publicznie potwierdzić, że wypowiedzi pełnomocniczki są jego stanowiskiem; odciąć się od nich; albo milczeć i liczyć, że temat ucichnie. Od 4 sierpnia wybiera trzecie. To jest właśnie konsternacja — i to ona, nie kancelarie, jest dziś największym problemem ochrony konsumenta w tym resorcie.
FAQ — najczęstsze pytania
Czy odsetki ustawowe za opóźnienie w sprawach frankowych są „zyskiem” kredytobiorcy?
Nie. To rekompensata z art. 481 k.c. za zwłokę dłużnika, jednakowa dla wszystkich wierzycieli — także dla banków windykujących kredytobiorców. Bank może je zatrzymać w każdej chwili, oddając nienależne świadczenie.
Od kiedy liczy się odsetki w sprawie frankowej?
Od wezwania banku do zapłaty (reklamacja, wezwanie przedsądowe, doręczenie pozwu) do dnia zapłaty — tak TSUE w C-140/22 i SN w uchwale III CZP 25/22. Ustawa frankowa z 2026 r. tego nie zmienia.
Czy pełnomocniczka MS ma rację, że kancelarie przeciągają procesy?
Dane temu przeczą: to banki apelują od zdecydowanej większości przegranych wyroków i przez lata odrzucały reklamacje. Konsument, którego roszczenie rośnie o odsetki, wolałby dostać pieniądze dziś — to bank decyduje, że zapłaci później.
Czy UOKiK zawiódł Frankowiczów?
UOKiK nie może unieważniać umów — to kompetencja sądu. Urząd wpisywał klauzule do rejestru, wydawał istotne poglądy w sprawach, karał banki (m.in. mBank, PKO BP) i w 2026 r. opowiedział się przed TSUE za badaniem umów z urzędu. Krytyka jego „bierności” pomija te fakty.
Co powinien zrobić kredytobiorca w związku z tą debatą?
Nic ponad to, co zawsze: sprawdzić umowę, wezwać bank do zapłaty (od tego dnia biegną odsetki) i złożyć pozew. Wypowiedzi urzędników nie zmieniają prawa — zmienia je TSUE, SN i wyroki sądów, a te są po stronie konsumentów.
Co dalej
Chcesz wiedzieć, ile odsetek ustawowych należy Ci się od banku za lata zwłoki? Prześlij umowę do bezpłatnej analizy — frankową, eurową lub złotówkową z WIBOR-em. Otrzymasz uporządkowane scenariusze z kwotami, ryzykami i rekomendacją — bez obietnicy wyniku i bez sprowadzania decyzji do jednego hasła. Tak zaczynało się każde z 1500 wyroków i każda z 800 ugód: https://zyciebezkredytu.pl/kontakt/
Komentarze z sieci na temat pełnomocniczki Pani dr Anety Wiewiórkowskiej-Domagalskiej:







