Blog Frankowicza

Frankowicze przetarli szlak. Wyroki TSUE istotne także dla kredytów z WIBOR-em. TSUE i TY odc. 35.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Wyroki TSUE wydane w sprawach frankowych mogą mieć znaczenie również dla kredytobiorców posiadających umowy oparte o WIBOR. Obowiązki informacyjne banków, przedawnienie, pozwy SLAPP czy zarzut zatrzymania dotyczą bowiem uniwersalnych zasad ochrony konsumenta. Sprawdzamy, które orzeczenia mogą mieć szczególne znaczenie w sporach złotowych.
Frankowicze przetarli szlak. Wyroki TSUE istotne także dla kredytów z WIBOR-em. TSUE i TY odc. 35.
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Czego dowiesz się z artykułu?

Dlaczego wyroki frankowe mogą pomóc kredytobiorcom złotowym?

Wiele zasad wypracowanych przez TSUE ma charakter uniwersalny i nie ogranicza się wyłącznie do kredytów powiązanych z CHF.

Jak dużo bank powinien powiedzieć klientowi o ryzyku kredytu?

Wyjaśniamy, dlaczego podpisanie oświadczenia czy przedstawienie symulacji nie zawsze oznacza prawidłowe wykonanie obowiązków informacyjnych.

Kiedy przedawniają się roszczenia konsumenta?

Pokazujemy znaczenie spraw C-80/21–C-82/21 dla kredytobiorców dochodzących zwrotu świadczeń.

Czy bank może pozwać klienta, zanim umowa zostanie uznana za nieważną?

Omawiamy serię wyroków TSUE, które ograniczyły finansowe konsekwencje pozwów typu SLAPP.

Czy bank może żądać czegoś więcej niż zwrot kapitału?

Przypominamy orzeczenia dotyczące odsetek, waloryzacji oraz wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. 

Dlaczego zarzut zatrzymania stracił znaczenie?

Wyjaśniamy, jak wyrok C-424/22 zmienił sytuację kredytobiorców i dlaczego zagadnienie może być istotne także w sporach złotowych.

Wyroki frankowe mogą chronić również kredytobiorców z WIBOR-em. 

Choć orzecznictwo w sprawach dotyczących kredytów WIBOR-owych dopiero się kształtuje wiemy, że ogromną wagę sądy będą przykładały do wypełnienia przez banki obowiązków informacyjnych. Szeroko w tym przedmiocie wypowiedział się Trybunał w sprawie C-471/24. Wiele wyroków dotyczących tego typu obowiązków zapadło już jednak wcześniej. 

Bank musi faktycznie realizować zasadę przejrzystości 

W połączonych sprawach C-776/19–C-782/19 TSUE wskazał, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału dotyczącym tzw. wymogu przejrzystości poinformowanie, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami umownymi sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę.

Wynika z tego, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ system ochrony konsumenta opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, omawiany wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej. 

Wymóg ten należy zatem rozumieć jako nakładający obowiązek, aby dany warunek umowny nie tylko był zrozumiały dla konsumenta pod względem formalnym i gramatycznym, ale również umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu przeciętnemu konsumentowi zrozumienie konkretnego działania metody obliczania tej stopy procentowej i oszacowanie tym samym w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

Bank musi pozwolić konsumentowi zrozumieć realne ryzyko kredytu

Oznacza to w szczególności, że umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dany warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, w taki sposób, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Podobnie wywiódł Trybunał w wyroku w sprawie C-186/16, wskazując, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. 

Orzecznictwo TSUE dotyczące obowiązków informacyjnych jest niezwykle bogate, ale wskazać można na jedną powtarzającą się zasadę. Konsument musi wiedzieć jakie ryzyka ekonomiczne wiążą się z zawarciem konkretnej umowy. Samo oświadczenia wklejone do umowy, czy nawet odpowiednie symulacje mogą być niewystarczające. To rolą przedsiębiorcy jest uświadomienie konsumenta z czym wiąże się dana umowa. Szeroko w tym przedmiocie wypowiadał się Sąd Okręgowy w Suwałkach w korzystnym dla kredytobiorcy złotowego wyroku w sprawie I C 1046/25.

Przedawnienie nie może rozpocząć się, zanim konsument dowie się o wadliwości umowy

Orzecznictwo TSUE wykształciło bardzo korzystną dla konsumenta interpretację dotyczącą rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia jego roszczeń. Wnosząc pozew do sądu kredytobiorca zazwyczaj wnosi o zasądzenie na jego rzecz sumy świadczeń uiszczanych w ramach wykonywania umowy (raty i ewentualnie składki ubezpieczeniowe). Możliwość dochodzenia każdej raty ulega jednak przedawnieniu. W przeszłości standardową praktyką było dochodzenie sumy rat zapłaconych do pewnego momentu wstecz przez kredytobiorcę. Jeśli umowa była wykonywana przez wiele lat istniało ogromne ryzyko przedawnienia części roszczeń. Wówczas z pomocą przyszedł wyrok TSUE w połączonych sprawach C-80/21 – C-82/21. Trybunał przyjął bardzo korzystną, ale też logiczną zasadę – bieg terminu przedawnienia konsumenta rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy konsument dowiedział się, że jego umowa może być obarczona wadami.

5 wyroków TSUE ograniczyło skutki pozwów banków przeciwko konsumentom

Pozwy SLAPP to prawdziwa plaga sporów frankowych, a wiele wskazuje na to, że to samo czeka złotówkowiczów. Chodzi tu o sytuację, kiedy bank pozywa konsumenta
o roszczenia, które dopiero ewentualnie mogą powstać po uznaniu umowy za nieważną w czasie, kiedy cały czas trwa sprawa z powództwa banku. Oczywiście w tej ostatniej bank ciągle stoi na stanowisku, że z umową jest wszystko w porządku. Niemniej złożenie pozwu może skutkować poważnymi konsekwencjami związanymi np. z naliczaniem odsetek czy kosztami procesu. I w tym przypadku TSUE stanął po stronie konsumentów. W szeregu wyroków wskazano m.in., że:

– konsument nie może zostać obciążony kosztami takiego postępowania (C-746/24),

– bank nie ma prawa do odsetek do momentu prawomocnego ustalenia nieważności umowy (C-902/24),

– bank nie powinien pozywać kredytobiorcy o zwrot pełnej kwoty kredytu w oderwaniu od uiszczonych spłat (C-396/24),

– bank nie ma prawa do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (C-520/21),

– bank nie ma prawa do waloryzacji roszczenia (C-488/23)

Wszystkie te wyroki powodują, że pozwy typu SLAPP przestały być dla konsumentów straszakami. Bank nie powinien liczyć na nic więcej niż zwrot nominalnej kwoty kredytu bez odsetek do dnia uznania umowy za nieważną. Koszty takiego procesu powinny być
w najlepszym dla banku wypadku zniesione. 

TSUE zakończył problem zarzutu zatrzymania w sprawach konsumenckich

Inna plagą powstałą na gruncie spraw frankowych było uwzględnianie przez niektóre składy sędziowskie tzw. zarzutu zatrzymania. Skuteczne podniesienie tego zarzutu powodowało dość kuriozalną sytuację, w której kredytobiorca, aby uzyskać zasądzone środki, musiał najpierw wpłacić na rzecz banku albo zabezpieczyć kwotę kredytu. Ponadto częstym skutkiem uwzględnienia zarzutu zatrzymania było pozbawienie konsumenta odsetek. Stało się to jednak historią po wyroku TSUE w sprawie C-424/22. Stanowisko o braku możliwości uznania zarzutu zatrzymania zostało następnie potwierdzone przez Sąd Najwyższy. 

Frankowicze przetarli szlak, ale sprawy WIBOR mają własną specyfikę

Wszystkie powyższe wyroki będą miały znaczenie również w sprawach złotowych, gdyż dotyczą kwestii uniwersalnych dla sporów z bankami. Pamiętajmy jednak oczywiście, że sprawy złotowe posiadają też istotne różnice względem spraw frankowych, a przed TSUE toczą się kolejne postępowania dotyczące stricte specyfiki WIBOR-u. 

Podsumowanie

  • Orzecznictwo TSUE wypracowane w sprawach frankowych może mieć znaczenie również dla kredytobiorców posiadających umowy oparte o WIBOR, ponieważ część zasad ochrony konsumenta ma charakter uniwersalny. 

  • Bank powinien przekazać konsumentowi informacje pozwalające nie tylko zrozumieć treść umowy, ale również ocenić jej potencjalne konsekwencje ekonomiczne. 

  • Przedawnienie roszczeń konsumenta wiąże się z uzyskaniem wiedzy o możliwej wadliwości umowy. 

  • Wyroki C-746/24, C-902/24, C-396/24, C-520/21 i C-488/23 istotnie ograniczyły ryzyka finansowe związane z pozwami banków przeciwko konsumentom. 

  • Wyrok C-424/22 ograniczył możliwość wykorzystywania zarzutu zatrzymania w sposób pozbawiający konsumenta pełnej ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13. 

  • Nie wszystkie rozwiązania ze spraw frankowych można jednak automatycznie przenieść do sporów WIBOR-owych. Specyficzne zagadnienia dotyczące WIBOR-u nadal są przedmiotem postępowań przed TSUE.

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy