Blog Frankowicza

Prawie 300 mln zł kar dla banków i kontrolerzy UOKiK w siedzibie BIK. Jak regulatorzy obnażyli bezprawie sektora bankowego w 2026 roku?

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Październikowe uderzenie UOKiK: 147,09 mln zł kary za umowne „weksle in blanco”. 12 października 2026 r. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ogłosił decyzje wobec czterech banków: Erste Bank Polska (dawny Santander Consumer Bank), ING Banku Śląskiego, Banku Pocztowego i Plus Banku. Każdy dostał po dwie kary – jedną za klauzule pozwalające jednostronnie zmieniać umowy i regulaminy, drugą za mechanizmy podwyższania opłat i prowizji. Zakwestionowane wzorce obejmowały pełny przekrój produktów: konta, karty płatnicze i kredytowe, pożyczki gotówkowe i kredyty hipoteczne.
Prawie 300 mln zł kar dla banków i kontrolerzy UOKiK w siedzibie BIK. Jak regulatorzy obnażyli bezprawie sektora bankowego w 2026 roku?

Bank

Łączna kara

Co zakwestionował UOKiK

Erste Bank Polska

80,68 mln zł

prawo do podwyżek przy wzroście przeciętnego wynagrodzenia o 3% lub inflacji o 0,5 pkt proc. – progi osiągane w gospodarce niemal stale; możliwość wprowadzenia nowej opłaty do 200 zł lub 2% tam, gdzie usługa była darmowa

ING Bank Śląski

63,26 mln zł

podwyżki opłat i prowizji nawet o 200% po niewielkiej zmianie inflacji lub wynagrodzeń; pojęcia „stanowisko” i „inny dokument” jako podstawa zmiany umowy – w tym stanowiska organizacji branżowych

Bank Pocztowy

2,71 mln zł

zmiana regulaminu karty kredytowej pod hasłem „ulepszenia istniejących usług”, co obejmowało nawet sposób spłaty rat

Plus Bank

453 tys. zł

otwarty katalog kosztów uzasadniających podwyżki – zwykłe ryzyko biznesowe przerzucone w całości na Klienta

Prezes UOKiK ujął to jednym zdaniem: klauzula modyfikacyjna nie może być wekslem in blanco. Zasady zmiany ceny muszą być jasne już w chwili podpisania umowy. Decyzje nie są prawomocne – ING zapowiedział odwołanie do SOKiK, Erste tłumaczy, że zmienił zapisy już w 2022 r. Dla konsumenta nie ma to znaczenia: ocena urzędu, że dany wzorzec jest niedozwolony, jest argumentem w każdej indywidualnej sprawie już dziś.

Stanowisko ZBP jako… źródło prawa?

W uzasadnieniu decyzji wobec ING znalazł się fragment, który doskonale pokazuje mentalność sektora. Bank zastrzegł sobie prawo zmiany umowy m.in. w razie zmiany „stanowiska” lub „innego dokumentu” – a pod tak ogólnymi pojęciami, jak wytknął UOKiK, mieszczą się także stanowiska organizacji branżowych. Innymi słowy: bank zrównał komunikaty własnego lobby z ustawami uchwalanymi przez Sejm i dał sobie prawo zmiany zasad gry w trakcie umowy na podstawie opinii własnych lobbystów. Warto o tym pamiętać, gdy ZBP ogłasza kolejne „stanowisko” w sprawie odsetek od prowizji czy WIBOR-u – to nie prawo, to komunikat strony sporu.

Urząd rozprawił się też z ulubionym argumentem bankowych pełnomocników: że Klient, który nie akceptuje podwyżki, zawsze może wypowiedzieć umowę. Przy wieloletnim kredycie gotówkowym czy hipotecznym to fikcja – wypowiedzenie oznacza natychmiastową spłatę całego kapitału. Dokładnie ten sam argument banki podnoszą w sprawach o WIBOR („mogliście przejść na stałą stopę”) i w sprawach frankowych („mogliście spłacać w CHF”). Teraz mają na piśmie, co sądzi o nim organ ochrony konsumentów.

BIK pod lupą: koniec z karaniem za porównywanie ofert kredytów

Równie mocny wstrząs przeżyła latem instytucja, którą banki przez lata wykorzystywały jako główny straszak na Klientów – Biuro Informacji Kredytowej.

Kontrolerzy UOKiK w BIK, policja w bankach (czerwiec–lipiec 2026 r.)

W połowie czerwca i na początku lipca 2026 r. pracownicy UOKiK, za zgodą Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przeszukali siedziby ING Banku Śląskiego, mBanku, mBanku Hipotecznego oraz BIK. W bankach towarzyszyła im policja. Kontrolerzy zabezpieczyli korespondencję i skopiowali dane z komputerów oraz nośników pracowników – według doniesień prasowych także z prywatnych urządzeń, na których działały służbowe komunikatory – i odebrali wyjaśnienia od kilkudziesięciu osób, w tym członków zarządów. Banki zaskarżyły czynności do SOKiK.

Powód: prowadzone od marca 2025 r. postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwej zmowy przy zasadach oceny zdolności kredytowej dla kredytów hipotecznych. Za porozumienie ograniczające konkurencję grozi kara do 10% rocznego obrotu. W tle jest praktyka znana każdemu, kto szukał tańszej hipoteki: zapytania do kilku banków naraz obniżały punktację BIK, a Klient był w ten sposób zniechęcany do porównywania ofert i „przywiązywany” do pierwszego banku.

BIK zmienia zasady: zapytania znikają po 14 dniach (od 1 lipca 2026 r.)

Od 1 lipca 2026 r. zapytania kredytowe, które nie zakończyły się umową, są po 14 dniach usuwane z raportów przekazywanych bankom i nie obniżają już scoringu; liczba zapytań wypadła z modelu oceny. BIK zaprzecza, by był to efekt presji UOKiK, i wskazuje, że prace ogłosił w grudniu 2025 r. po wyroku NSA. Zbieżność terminów mówi jednak sama za siebie: zmiana weszła w życie między pierwszym a drugim przeszukaniem.

Ustawowy zakaz straszenia BIK-iem w sprawach frankowych (od 7 sierpnia 2026 r.)

Przez lata kredytobiorcy słyszeli na infolinii: „jeśli przestanie Pan płacić raty w trakcie procesu, wpiszemy Pana do BIK”. Ustawa frankowa, obowiązująca od 7 sierpnia 2026 r., przecięła ten szantaż: z chwilą doręczenia bankowi pozwu obowiązek spłaty rat wstrzymuje się z mocy prawa, bank nie może przekazywać informacji o braku spłaty do BIK ani biur informacji gospodarczej, a wcześniejsze wpisy musi usunąć lub zaktualizować. Jeśli bank nadal utrzymuje taki wpis – łamie ustawę i naraża się na roszczenia odszkodowawcze.

NSA: przedsiębiorca też jest chroniony (wyrok z 2 września 2026 r., III OSK 252/24)

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne BIK i PKO BP na decyzję Prezesa UODO i przesądził, że ochronne zasady art. 105a Prawa bankowego dotyczą także osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Bank i BIK mogą przetwarzać dane o zakończonym zobowiązaniu bez zgody tylko wtedy, gdy spełnią ustawowe warunki – uprzedzą o zamiarze, odczekają 30 dni, a zaległość przekraczała 60 dni. Dotąd sektor twierdził, że wobec przedsiębiorców żadne z tych ograniczeń nie obowiązuje.

Kalendarium wstydu 2026: pozostałe kary dla banków

Październikowe 147 mln zł to wierzchołek góry lodowej. Zestawienie tegorocznych interwencji pokazuje, że problem nie dotyczy jednego banku ani jednego produktu:

Kiedy

Kto ukarał

Kogo

Ile

Za co

23 stycznia 2026

UOKiK

PKO BP

blisko 80 mln zł

nieprecyzyjne klauzule zmiany oprocentowania w ok. 23 tys. umów limitów odnawialnych; bank mógł zmieniać odsetki, nie dając Klientowi szans sprawdzenia, czy podwyżka jest zasadna

6 marca 2026

NSA (kara UODO)

Santander Bank Polska

545 748 zł

niepowiadomienie osób dotkniętych wyciekiem danych o naruszeniu (art. 34 RODO); kara prawomocna

29 maja 2026 (komunikat 18 czerwca)

KNF

mBank

ok. 14,9 mln zł (cztery kary, od 400 tys. do 6 mln zł)

brak ochrony Klientów przy transakcjach skarbowych, dopuszczenie osób nieuprawnionych do negocjowania warunków, niezaklasyfikowanie FX swap jako instrumentu finansowego, nieskuteczna kontrola wewnętrzna

17 sierpnia 2026

KNF

PKO BP

47,5 mln zł (26 + 8 + 8 + 4 + 1,5 mln zł)

lokaty strukturyzowane: nieujawnione konflikty interesów, brak analizy opłat i grupy docelowej, brak badania adekwatności, wprowadzające w błąd materiały sprzedażowe

4 września 2026

UOKiK

Alior Bank, mBank, BNP Paribas, Bank Millennium

decyzje zobowiązujące

automatyczne odrzucanie reklamacji ofiar phishingu zarzutem „rażącego niedbalstwa”; banki muszą ponownie rozpatrzyć odrzucone wnioski (sam mBank – ponad 20 tys.)

12 października 2026

UOKiK

Erste, ING, Bank Pocztowy, Plus Bank

147,09 mln zł

klauzule modyfikacyjne i podwyżki opłat nawet o 200%

Razem to ok. 290 mln zł kar pieniężnych w dziesięć miesięcy – nie licząc decyzji zobowiązujących, których koszt dla banków (ponowne rozpatrzenie dziesiątek tysięcy reklamacji) jest wyższy niż niejedna kara. Praktykę odmawiania zwrotu ofiarom oszustw ostatecznie pogrzebał 15 października 2026 r. TSUE w wyroku C-70/25, nakazując zwrot w trybie D+1 – zanim bank zacznie udowadniać cokolwiek Klientowi.

Większość decyzji z tej listy jest nieprawomocna i banki je skarżą. Ale wzorzec się powtarza: klauzula, która pozwala jednej stronie zmieniać cenę lub ryzyko bez jasnych kryteriów, przegrywa dziś przed każdym organem – UOKiK, KNF, UODO, NSA i TSUE.

ZBP chce oddać ułamek, Sąd Najwyższy mówi: całość. Wyrok II CSKP 89/26 i wrześniowa zagrywka banków

Na blogu szeroko opisywaliśmy wyrok TSUE C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r.: bank nie może naliczać odsetek od tej części kredytu, która poszła na prowizję czy składkę ubezpieczeniową. Mniej uwagi poświęcono temu, co zrobił z tym wyrokiem Sąd Najwyższy – a to właśnie on przeniósł go na polski grunt.

Co orzekł SN 8 lipca 2026 r.

Sprawa dotyczyła kredytu konsolidacyjnego, w którym bank doliczył prowizję do salda i naliczał od niej odsetki. Konsumentka złożyła oświadczenie o sankcji kredytu darmowego; Sąd I instancji przyznał jej rację, Sąd Okręgowy w Poznaniu po apelacji banku powództwo oddalił. Sąd Najwyższy w wyroku II CSKP 89/26 uchylił orzeczenie Sądu Okręgowego i przesądził trzy rzeczy:

  1. Odsetki wolno naliczać tylko od kwoty faktycznie udostępnionej konsumentowi – nie od prowizji ani innych kosztów, nawet jeśli zostały „skredytowane” i technicznie przeszły przez rachunek Klienta.

  2. Całkowita kwota kredytu to środki, które Klient realnie dostał. Prowizja jej nie powiększa. Wpisanie kosztów do całkowitej kwoty kredytu zniekształca RRSO, całkowitą kwotę do zapłaty i harmonogram – czyli elementy, których błędne podanie uruchamia art. 45 u.k.k.

  3. Wystarczy jedno naruszenie. Do zastosowania sankcji nie trzeba wykazywać „kumulacji” uchybień ani szkody po stronie konsumenta.

To wyrok kasatoryjny, nie uchwała – formalnie wiąże w tej jednej sprawie. Ale w praktyce Sądy powszechne, które dotąd oddalały powództwa o SKD z argumentem „prowizja też jest kapitałem”, dostały jasny sygnał, jak Sąd Najwyższy czyta ustawę po wyroku TSUE.

Wrześniowa „oferta” ZBP: oddamy, ale od kwietnia

15 września 2026 r. Związek Banków Polskich ogłosił stanowisko: banki zaprzestaną naliczania odsetek od kredytowanych kosztów i rozliczą je z Klientami. Brzmi jak kapitulacja, ale diabeł tkwi w dwóch zastrzeżeniach – zwrot ma obejmować wyłącznie odsetki pobrane po 23 kwietnia 2026 r. i wyłącznie umowy aktywne. Wszystko, co banki pobrały od skredytowanych prowizji przez poprzednie kilkanaście lat – a mówimy o milionach umów – miałoby zostać w bankach.

Ta konstrukcja nie ma oparcia ani w wyroku TSUE, ani w wyroku SN. Trybunał nie stworzył nowego prawa – zinterpretował dyrektywę i ustawę obowiązujące od 2011 r. Odsetki od prowizji były nienależne w 2015 r. tak samo jak w 2026 r. Dlatego Rzecznik Finansowy odmówił zaakceptowania daty granicznej ZBP i domaga się zwrotu także za okres sprzed wyroku. Dwa banki już dziś zwracają odsetki za cały okres umowy – na wniosek lub reklamację Klienta – co najlepiej pokazuje, że „data 23 kwietnia” to decyzja biznesowa, nie prawna.

I najważniejsze: nawet pełny zwrot odsetek od prowizji to nie sankcja kredytu darmowego. SKD oznacza zwrot wszystkich odsetek i kosztów, nie tylko tej ich części, która była naliczana od skredytowanych kosztów. W typowym kredycie konsolidacyjnym różnica to kilka tysięcy złotych z „korekty” wobec kilkudziesięciu tysięcy z pełnej sankcji. Bank, który przysyła SMS o „zaprzestaniu naliczania odsetek od kredytowanych kosztów”, przyznaje właśnie, że umowa była wadliwa – i liczy na to, że Klient przyjmie ułamek i podpisze zrzeczenie. Dlatego w sprawach SKD nie warto godzić się na półśrodki: pół kroku banku to pełny dowód dla Sądu.

Co te kary oznaczają dla Twojej umowy kredytowej (SKD, WIBOR, BIK)

  1. Gotowy dowód w sprawie o sankcję kredytu darmowego. Art. 30 ust. 1 pkt 6 i 10 ustawy o kredycie konsumenckim wymaga, by umowa precyzyjnie określała warunki zmiany stopy oprocentowania oraz opłat i prowizji. Styczniowa decyzja wobec PKO BP i październikowe wobec Erste, ING, Banku Pocztowego i Plus Banku to urzędowe potwierdzenie, że wzorce dużych banków były w tym zakresie sprzeczne z prawem. Wadliwa klauzula zmiany oprocentowania lub opłat w pożyczce gotówkowej czy limicie to samodzielna przesłanka SKD – a po wyroku SN II CSKP 89/26 doliczona do kapitału prowizja jest drugą. Wystarczy jedna.

  2. Argument w sprawach o WIBOR. W decyzjach z 12 października i w wyroku TSUE C-471/24 chodzi o to samo: asymetrię informacyjną i przerzucenie całego ryzyka zmienności na konsumenta. Bank, który w umowie hipotecznej zastrzegł sobie prawo zmiany opłat „w razie zmiany stanowiska organizacji branżowej”, nie jest wiarygodny, gdy twierdzi, że o ryzyku stopy procentowej poinformował Klienta rzetelnie.

  3. BIK przestał być straszakiem. Konsument, który pozywa bank o kredyt frankowy, jest ustawowo chroniony przed wpisem; porównywanie ofert refinansowania nie psuje już scoringu; a przedsiębiorca-osoba fizyczna ma te same prawa do swoich danych co konsument. Decyzję o pozwie można dziś podjąć bez lęku o „czarną listę”.

  4. Odsetki od prowizji – całość, nie od kwietnia. Jeśli bank przysłał SMS o „zaprzestaniu naliczania”, potraktuj go jako przyznanie się do wady umowy, nie jako rozliczenie. Żądaj zwrotu za cały okres i sprawdź, czy umowa nie kwalifikuje się do pełnej sankcji.

Stanowisko Fundacji ŻBK

Przez 11 lat prowadziliśmy 3400 spraw o wartości 1,2 mld zł, wygraliśmy 1500 wyroków, 56 spraw w Sądzie Najwyższym i odzyskaliśmy dla naszych Klientów ponad 490 mln zł. W każdej z tych spraw bank twierdził, że umowa jest w porządku, a Klient „nadużywa prawa”. Rok 2026 pokazał, kto naprawdę nadużywał: państwo nakłada dziś kary za dokładnie te klauzule, które od lat wskazujemy w pozwach. Dlatego apelujemy do kredytobiorców: nie przyjmujcie „stanowisk” ZBP za prawo, a częściowych zwrotów za sprawiedliwość. Prawo jest po Waszej stronie – i ma to na piśmie od UOKiK, KNF, NSA, SN i TSUE.

FAQ

Decyzje UOKiK są nieprawomocne. Czy mogę się na nie powoływać? Tak. Sąd w sprawie indywidualnej sam ocenia klauzulę, a decyzja Prezesa UOKiK i jej uzasadnienie są silnym argumentem i materiałem dowodowym. Prawomocność ma znaczenie dla kary, nie dla Twojego roszczenia.

Mój bank nie jest na liście ukaranych. Czy to znaczy, że moja umowa jest w porządku? Nie. Ukarane zostały wzorce, które UOKiK zdążył zbadać. Podobne klauzule zmiany oprocentowania i opłat stosowała większość sektora – liczy się treść Twojej umowy, nie logo.

Czy kara dla banku oznacza automatyczny zwrot pieniędzy dla mnie? Nie. Kara trafia do budżetu państwa. Twoje pieniądze odzyskujesz reklamacją, oświadczeniem o SKD albo pozwem – ale z decyzją UOKiK w ręku.

Spłaciłem kredyt gotówkowy dwa lata temu. Czy coś mi jeszcze przysługuje? Oświadczenie o SKD można złożyć do roku po całkowitej spłacie. Po tym terminie pozostaje roszczenie o zwrot nienależnie pobranych odsetek od skredytowanych kosztów – na zasadach ogólnych, z argumentem, że o naruszeniu mogłeś dowiedzieć się dopiero po wyroku TSUE.

Bezpłatna analiza umowy. Nie pozwól, by bank korzystał w Twojej umowie z zapisów, za które państwo nakłada na niego wielomilionowe kary. Prześlij umowę kredytu gotówkowego lub hipotecznego do Konfiguratora ŻBK – sprawdzimy, czy kwalifikuje się do sankcji kredytu darmowego lub usunięcia nieuczciwego oprocentowania, i policzymy, ile możesz odzyskać.

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy