Blog Frankowicza

Zondacrypto: 432 mln euro długu, 167 tys. euro w kasie i syndyk bez pieniędzy. Fundacja ŻBK oferuje mu bezpłatnych prawników w Polsce

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Giełda, która jeszcze rok temu chwaliła się milionem klientów, zostawiła po sobie 431,9 mln euro zobowiązań i 167 tys. euro majątku – mniej niż 4 eurocenty na każde 100 euro długu. Estoński syndyk Margus Lentsius wyłożył z własnej kieszeni 7 tys. euro, potrzebuje 70 tys. na pół roku pracy i wprost przyznaje, że nie ma za co działać. Fundacja Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu złożyła mu ofertę: nasi adwokaci i radcowie prawni poprowadzą jego sprawy przed krajowymi organami pro bono. Bo jeśli syndyk upadłej Zondacrypto zatrzyma się dziś i umorzy postępowanie, to poszkodowani nie zobaczą ani złotówki z zabezpieczonych przez prokuraturę 125 mln zł.
Zondacrypto: 432 mln euro długu, 167 tys. euro w kasie i syndyk bez pieniędzy. Fundacja ŻBK oferuje mu bezpłatnych prawników w Polsce

Jak zniknęły pieniądze klientów Zondacrypto – kalendarium afery

Zondacrypto, dawniej BitBay, przez lata była największą polską giełdą kryptowalut. Jej operator, BB Trade Estonia OÜ, deklarował ponad milion klientów, z czego trzy czwarte z Polski. Koniec przyszedł w kilka miesięcy:

  • Grudzień 2025 r. Na Telegramie pojawiają się pierwsze skargi: wypłaty bitcoina „wiszą” tygodniami. Spółka mówi o problemach technicznych.

  • 6 kwietnia 2026 r. Przestają działać także wypłaty ethereum. Analiza Recoveris opisana przez money.pl pokazuje, że średnie miesięczne rezerwy bitcoina giełdy spadły z ok. 55,7 BTC w sierpniu 2024 r. do 0,18 BTC w marcu 2026 r. – o 99,7%. 1 kwietnia 2026 r. w portfelach było 0,086 BTC, czyli ok. 21 tys. zł, przy pół miliona aktywnych kont. Między 18 grudnia 2025 r. a 2 kwietnia 2026 r. 511 przelewów wyprowadziło aktywa warte ponad 21 mln dolarów na jeden adres depozytowy innej giełdy.

  • 17 kwietnia 2026 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczyna śledztwo w sprawie oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Wstępne straty: co najmniej 350 mln zł. Trzy dni później UOKiK informuje o ponad 200 sygnałach od klientów.

  • 18 maja i 29 czerwca 2026 r. Estoński nadzór finansowy (FIU) najpierw częściowo zawiesza, a potem cofa licencję BB Trade Estonia – za odmowę dostosowania działalności do jej warunków.

  • 27 lipca i 27 sierpnia 2026 r. Sąd w Tallinie zakazuje spółce rozporządzania majątkiem, a miesiąc później ogłasza jej upadłość. W księgach: 431 944 846 euro zobowiązań. W masie: ok. 167 tys. euro u operatorów płatności. Syndyk szacuje, że łączne roszczenia klientów mogą przekroczyć 700 mln euro.

  • Skala. Według estońskiego regulatora klientów mogło być 57 tys.; premier mówił o ok. 30 tys. osób, które straciły pieniądze. Średnie roszczenie w grupie reprezentowanej przez przewodniczącego komitetu wierzycieli to ok. 250 tys. zł.

Kto za tym stoi? Zaginiony założyciel, prezes za granicą i 11 luksusowych aut

Historia Zondacrypto to także historia ludzi, którzy zniknęli. Twórca BitBay Sylwester Suszek przepadł bez śladu 10 marca 2022 r.; ostatni raz widziano go na terenie bazy paliw w Czeladzi, a jego zaginięcie jest dziś jednym z wątków śledztwa Zespołu Śledczego nr 4 Prokuratury Krajowej. Po jego zniknięciu stery przejął Przemysław Kral, a spółka przeniosła siedzibę do Estonii. Według money.pl Kral miał wiosną 2026 r. wyjechać z Monako do Izraela, a latem spotkać się z prokuratorem – w grze jest status świadka koronnego. Jego pełnomocnik twierdzi, że Kral „udostępnił prokuraturze ogromny majątek”; to stanowisko obrony, nie ustalenie sądu.

Prokuratura nie czeka. 4 września 2026 r. sąd aresztował na trzy miesiące podejrzaną w sprawie, a policjanci z Katowic zabezpieczyli należących do niej 11 luksusowych samochodów o wartości ok. 4 mln zł. Łączna wartość zabezpieczeń majątkowych w sprawie karnej to już ok. 125 mln zł, do tego 4 mln euro zablokowane przez prokuraturę we Francji. Jest jednak haczyk: część tych aktywów wiąże się z innymi wątkami sprawy i – jak zastrzega sama prokuratura – nie pochodzi z pieniędzy klientów, więc nie wszystko trafi do pokrzywdzonych.

Syndyk bez pieniędzy, prokuratura z majątkiem. Spotkanie u Prokuratora Generalnego

Jak opisała Karolina Wysota w money.pl 23 października 2026 r., dwa dni wcześniej w Warszawie spotkali się Prokurator Generalny Waldemar Żurek, prokuratorzy Marek Wełna i Jacek Bilewicz, syndyk Margus Lentsius oraz członkowie komitetu wierzycieli Damian Przybyłowski i Robert Nogacki. Obraz, który wyłania się z tej relacji, jest dramatyczny: syndyk potrzebuje ok. 70 tys. euro na kolejne sześć miesięcy, głównie na obsługę prawną za granicą, a dotąd wydał ok. 7 tys. euro z własnych środków. Jego planowane wynagrodzenie – ok. 1 mln euro za 5 295 godzin pracy – nie zostało wypłacone. Członkowie komitetu wierzycieli zrzekli się własnych wynagrodzeń, a bilet lotniczy syndyka do Warszawy kupił jeden z nich.

Wierzyciele prosili o 75–100 tys. euro z zabezpieczonych środków na sfinansowanie postępowania. Prokuratura odmówiła przekazania zabezpieczonego majątku syndykowi. Komunikat Prokuratury Krajowej mówi o współpracy przy identyfikowaniu i zabezpieczaniu majątku, wymianie dokumentów i analiz przepływów pieniędzy oraz kryptoaktywów; kwestia dostępu do zabezpieczonych baz klientów wymaga jeszcze oceny prawnej. Tych ustaleń nie należy utożsamiać z przekazaniem syndykowi środków na jego działania. Innymi słowy: majątek jest, dane są, a człowiek, który ma po nie sięgnąć w imieniu kilkudziesięciu tysięcy poszkodowanych, nie ma za co kupić biletu.

Fundacja ŻBK: nasi prawnicy dla syndyka Zondacrypto – bez wynagrodzenia

W tej sytuacji 24 października 2026 r. Fundacja Na Rzecz Ochrony Konsumentów Życie Bez Kredytu skierowała do Margusa Lentsiusa ofertę bezpłatnego wsparcia prawnego w Polsce. Propozycję przekazał założyciel Fundacji Kamil Chwiedosik. Fundacja ŻBK zaproponowała profesjonalną reprezentację syndyka przed polskimi organami bez wynagrodzenia za pracę prawników, a zakres pomocy ma zostać dostosowany do priorytetów wskazanych przez syndyka.

Pomoc mogłaby obejmować:

  • reprezentowanie syndyka przed polską prokuraturą, sądami i innymi właściwymi organami;

  • prowadzenie korespondencji oraz przygotowywanie i składanie pism procesowych;

  • wsparcie działań służących identyfikacji i odzyskiwaniu majątku w Polsce – tam, gdzie dziś syndyk nie wie nawet, co i gdzie zabezpieczono.

W wiadomości zaproponowano również krótką rozmowę, podczas której można byłoby ustalić najpilniejsze potrzeby i sposób współpracy. Oferta pozostawia syndykowi określenie, jakie wsparcie byłoby użyteczne na obecnym etapie postępowania.

Zakres pomocy pro bono – co obejmuje, a czego nie

Zgodnie z propozycją wynagrodzenie polskich prawników nie obciążałoby syndyka ani masy upadłości. Tak rozumiane wsparcie pro bono dotyczy pracy profesjonalnych pełnomocników. Oferta nie zawiera deklaracji sfinansowania kosztów sądowych ani całego postępowania upadłościowego – tego żadna fundacja nie udźwignie w sprawie o skali 432 mln euro. Chodzi o coś innego: żeby w Polsce, gdzie leżą zabezpieczone pieniądze i dokumenty, syndyk miał kogoś, kto będzie dbał o prawa konsumentów z Polski.

Dlaczego Fundacja ŻBK angażuje się w sprawę Zondacrypto

Od 11 lat zajmujemy się jednym: odzyskiwaniem pieniędzy, które instytucje finansowe zabrały konsumentom wbrew prawu. Mechanizm w sprawie Zondacrypto jest inny niż w kredytach frankowych czy złotowych, ale skutek ten sam – tysiące rodzin straciło oszczędności życia i słyszy, że „procedury trwają”. Celem Fundacji ŻBK jest ochrona interesów poszkodowanych wierzycieli: żeby postępowanie upadłościowe nie zatrzymało się z braku kilkudziesięciu tysięcy euro, podczas gdy po drugiej stronie leży 125 mln zł zabezpieczonego majątku.

27 października 2026 r. – ostatni dzwonek dla wierzycieli Zondacrypto

Prokuratura Krajowa wskazuje 27 października 2026 r. jako termin zgłaszania wierzytelności w postępowaniu upadłościowym BB Trade Estonia OÜ. Zgłoszenie można złożyć bezpośrednio albo przez pełnomocnika. Kto zgłosi się później, trafia na koniec kolejki – a przy obecnym stanie masy oznacza to realnie zero. Samo zawiadomienie o przestępstwie lub status pokrzywdzonego w polskim postępowaniu karnym nie zastępuje zgłoszenia wierzytelności.

Liczby są alarmujące. Według money.pl do końca września zgłosiło się ok. 5 tys. wierzycieli na łącznie 30–43 mln euro – to zaledwie ok. 6% kwoty, o której mówi syndyk. 1 350 wniosków zawierało błędy: brak podpisu, treść wpisana w e-mail zamiast osobnego dokumentu, brak dowodów, brak loginu lub adresu e-mail konta, podwójne liczenie tej samej należności. Jak policzył Bankier.pl, zgłosiło się prawdopodobnie mniej niż 10% uprawnionych. Przewodniczący komitetu wierzycieli ostrzega wprost: kto nie zgłosi się do wtorku, sam pozbawia się jakichkolwiek szans.

Oferta Fundacji ŻBK skierowana do syndyka nie jest deklaracją składania indywidualnych zgłoszeń za klientów giełdy. Osoby zainteresowane zgłoszeniem powinny zapoznać się z oficjalnym komunikatem Prokuratury Krajowej i wskazanymi w nim informacjami.

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy