Blog Frankowicza

Umowa z aneksu PLN na CHF prawomocnie nieważna. Wygrana Ekspertów ŻBK

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Frankowicze osiągnęli kolejne znaczące zwycięstwo na kartach swojej sądowej batalii z bankami. Tym razem Sąd Okręgowy w Warszawie przypieczętował to, co wcześniej orzekł Sąd Rejonowy: umowa kredytowa zawarta z Bankiem Millennium, która na mocy aneksu przekształciła kredyt złotowy w mechanizm indeksowany do franka szwajcarskiego, jest prawomocnie nieważna. To triumf nie tylko konkretnego kredytobiorcy, ale całej społeczności ŻBK, która od lat przeciwstawia się nadużyciom instytucji finansowych. Nasi Eksperci po raz kolejny udowodnili przed sądami obu instancji, że prawo – choć nie zawsze proste – jest po stronie obywateli.
Umowa z aneksu PLN na CHF prawomocnie nieważna. Wygrana Ekspertów ŻBK
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Mechanizm indeksacji bez podstawy prawnej – kredyt złotowy „przekształcony” w CHF

Sprawa rozpoznana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy–Mokotowa (sygn. akt XVI C 2495/22) dotyczyła zawarcia umowy o kredyt w złotych polskich, a następnie przekształcenie jej – za pomocą aneksu – w kredyt rzekomo „walutowy”, którego rzeczywista konstrukcja była nieprzejrzysta i pozbawiona równowagi kontraktowej.

W lipcu 2007 r. powódka zawarła z Bankiem Millennium umowę o kredyt hipoteczny. W umowie jednoznacznie wskazano, że kredyt udzielany jest i wypłacany w walucie polskiej. Spłata miała następować w 180 równych ratach złotowych, a oprocentowanie ustalano na podstawie stawki WIBOR 3M i marży banku. Rok później, powódka – kierując się potrzebą konsolidacji dwóch istniejących zobowiązań i obniżenia raty – złożyła wniosek o zmianę warunków umowy. W odpowiedzi bank zaproponował aneks, który wprowadzał indeksację do CHF.

W praktyce oznaczało to, że saldo zadłużenia – pierwotnie wyrażone w złotych – zostało przeliczone na franki szwajcarskie przy użyciu kursu kupna z tabeli kursowej banku. Jednocześnie harmonogram spłat wyrażono w CHF, natomiast rzeczywista spłata miała następować w PLN według kursu sprzedaży również ustalanego przez bank.

Sąd podkreślił, że formalne przekształcenie umowy nie prowadziło do zmiany waluty zobowiązania w rozumieniu przepisów prawa bankowego. Walutą kredytu pozostał PLN, a CHF stanowił wyłącznie indeks umowny – narzędzie przeliczeniowe używane do ustalania wysokości rat:

„Był to nadal wariant zobowiązania złotowego przeliczany jedynie na potrzeby wypłaty i spłaty odpowiednim kursem franka szwajcarskiego, a nie zobowiązanie walutowe”.

Sąd jednoznacznie zakwestionował pozorność operacji, w której bez wypłaty CHF i bez zmiany charakteru kredytu w rzeczywistości doszło jedynie do wprowadzenia mechanizmu waloryzacyjnego bez podstawy prawnej.

Bezwzględna nieważność. Sąd I instancji przywraca równowagę

Sąd Rejonowy orzekł, że umowa kredytowa zawarta z Bankiem Millennium, zmodyfikowana aneksem nr 1/2008, jest nieważna w całości. Wymiar sprawiedliwości uznał, że zmiana polegająca na przekształceniu kredytu złotowego w kredyt indeksowany do CHF wprowadziła do umowy mechanizm sprzeczny z przepisami prawa cywilnego, w szczególności z art. 353¹ k.c., który wyznacza granice swobody umów. Jak wskazano w uzasadnieniu:

„Postanowienia umowne, dotyczące określenia mechanizmu indeksacji – poprzez przyznanie wyłącznie jednej ze stron umowy możliwości dowolnego i nieograniczonego modyfikowania wysokości świadczenia – są sprzeczne z art. 353¹ k.c.”

W ocenie sądu mechanizm indeksacyjny nie tylko nie spełniał wymogów przejrzystości, ale całkowicie wypaczał równowagę stron stosunku obligacyjnego.

Istotnym elementem oceny prawnej było ustalenie, że po wyeliminowaniu z umowy klauzul indeksacyjnych – stanowiących jej centralny element – nie było możliwe dalsze jej utrzymanie w mocy. Sąd wskazał, że brak jest przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą lukę, a tym samym utrzymać skuteczność zobowiązania w jakiejkolwiek postaci. Jak podkreślono:

„Brak jest takich przepisów ustawy, którymi można by zastąpić postanowienia zawarte w Regulaminie (bowiem brak tych zapisów w umowie w zakresie spłaty zobowiązania) dotyczące indeksacji”.

W tym kontekście uznano, że nie zachodzą przesłanki do częściowego unieważnienia umowy czy jej „odratowania”. Zamiast tego, sąd przesądził o jej całkowitej nieważności – i to już na gruncie przepisów krajowych, bez konieczności sięgania do regulacji unijnych. Warto zwrócić uwagę, że sąd nie ograniczył się jedynie do oceny formalnoprawnej. Ustalił także, że bank nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorczyni, która nie została należycie poinformowana o skutkach podpisania aneksu i o rzeczywistym ryzyku kursowym.

Z materiału dowodowego wynikało jednoznacznie, że kredytobiorczyni zawarła aneks w przekonaniu, iż będzie on dla niej korzystny, nie zdając sobie sprawy z potencjalnych skutków ekonomicznych związanych z indeksacją. Sąd odnotował:

„Z przesłuchania powódki wynika, że zapewniano ją o stabilności kursu CHF, co w konsekwencji doprowadziło do stanu, w którym była ona narażona na zmianę kursu CHF, pomimo że bank takiego ryzyka nie ponosił”.

Takie działanie banku sąd uznał za naruszenie zasad współżycia społecznego oraz dobrych obyczajów w relacji z konsumentem. Co więcej, w ocenie sądu, przewaga informacyjna i profesjonalna po stronie banku nie została zrównoważona przez rzetelne pouczenie klientki o mechanizmie indeksacyjnym oraz jego skutkach. Tym samym doszło do ukształtowania stosunku prawnego w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta, co dodatkowo przemawiało za stwierdzeniem nieważności. Orzeczenie to stanowi przykład konsekwentnego stosowania linii orzeczniczej, w której sądy powszechne dostrzegają i eliminują mechanizmy asymetryczne w relacjach bank–konsument, przywracając elementarne poczucie sprawiedliwości i równowagi kontraktowej.

Apelacja banku? Bezzasadna

Bank Millennium, mimo przegranej w pierwszej instancji, zdecydował się kontynuować spór, składając apelację do Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. akt V Ca 870/25). Argumentacja banku opierała się na klasycznym zestawie twierdzeń: że kredyt miał charakter walutowy, że indeksacja była zgodna z prawem, a klientka miała pełną świadomość ryzyka kursowego. Jednak Sąd Okręgowy nie podzielił żadnego z tych stanowisk i oddalił apelację w całości, uznając ją za całkowicie bezzasadną. W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził wprost:

„Żaden ze stawianych przez pozwanego zarzutów nie zasługuje na aprobatę”.

Podobnie jak sąd I instancji, sąd odwoławczy potwierdził, że podstawowe postanowienia dotyczące indeksacji do waluty CHF były klauzulami abuzywnymi, a ich eliminacja prowadziła do upadku całego stosunku prawnego. Sąd Okręgowy przyjął, że abuzywność tych zapisów nie dotyczyła wyłącznie braku przejrzystości czy niejasnego języka, lecz była głęboko osadzona w sposobie ukształtowania mechanizmu zobowiązania. W uzasadnieniu podkreślono:

„Uznanie spornych postanowień za abuzywne prowadzi do upadku całego stosunku umownego, bowiem stanowią one główny przedmiot umowy”.

Innymi słowy, eliminacja klauzul indeksacyjnych pozbawiała umowę przedmiotu świadczenia głównego – a więc czyniła ją bezprzedmiotową. Sąd wyraźnie wskazał, że mechanizm przeliczania kredytu na CHF i związana z nim swoboda banku w ustalaniu kursów walutowych oznaczały naruszenie równowagi kontraktowej i sprzeczność z naturą stosunku obligacyjnego. Co istotne, sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności, które uzasadniałyby pozostawienie umowy w mocy nawet w części – przeciwnie, uznał jej nieważność w całości jako konieczną konsekwencję prawidłowej wykładni przepisów ochrony konsumenta.

W swoim rozstrzygnięciu sąd apelacyjny odniósł się także do zarzutu rzekomej świadomości klientki co do ryzyka walutowego. W ocenie sądu nie zostało wykazane, że konsumentka miała realne możliwości oceny skutków podpisania aneksu do umowy kredytu złotowego.

„Pozwany nie wykazał, aby konsumentka miała dostęp do wiedzy pozwalającej jej ocenić wpływ zastosowanego mechanizmu indeksacji na przyszłą wysokość świadczeń ani aby posiadała jakiekolwiek instrumenty ograniczające ryzyko kursowe”.

Sąd wskazał również, że jednostronne ustalanie kursów walutowych przez bank stanowiło nie tylko przejaw braku transparentności, lecz także naruszenie zasady lojalności kontraktowej, opartej na równości stron i zaufaniu. Tego rodzaju konstrukcja – jako sprzeczna z dobrymi obyczajami – musiała zostać wyeliminowana z obrotu prawnego.

Orzeczenie Sądu Okręgowego ma szczególną wagę nie tylko jako potwierdzenie nieważności konkretnej umowy, ale jako wyraz trwałej i coraz bardziej ugruntowanej linii orzeczniczej. Wyrok ten pokazuje, że sądy II instancji nie tylko kontrolują poprawność formalną rozstrzygnięć, ale również w pełni weryfikują, czy relacja bank–konsument została oparta na zgodnych z prawem i uczciwych warunkach. To kolejny, symboliczny krok ku systemowej sprawiedliwości.

Frankowicze nie są sami. ŻBK zawsze prawomocnie wygrywa

Każda prawomocna wygrana to coś więcej niż jednostkowy sukces. To znak, że argumenty banków nie są już przyjmowane bezkrytycznie, a konstrukcje umów oparte na asymetrii informacji i jednostronnej dominacji nie mają racji bytu. Społeczność Życie Bez Kredytu – działająca konsekwentnie, profesjonalnie i transparentnie – po raz kolejny doprowadziła do rozstrzygnięcia, które przywraca sens prawu i sprawiedliwości kontraktowej. Frankowicze mogą mieć poczucie, że nie walczą sami – mają po swojej stronie sądy, argumenty i doświadczenie ekspertów, którzy nie ustępują ani na krok.

  • Frankowicze uzyskali prawomocne orzeczenie o nieważności umowy zawartej z Bankiem Millennium, która początkowo dotyczyła kredytu złotowego, a dopiero po zawarciu aneksu została przekształcona w kredyt indeksowany do CHF – mechanizm ten został uznany za niezgodny z prawem
  • Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy zgodnie stwierdziły, że klauzule indeksacyjne były abuzywne, a ich usunięcie prowadzi do upadku całej umowy – nie istniały żadne przepisy, które mogłyby uzupełnić powstałą lukę umowną
  • Frankowicze nie zostali właściwie poinformowani o ryzyku kursowym, co sądy uznały za naruszenie dobrych obyczajów oraz zasad współżycia społecznego – bank przerzucił ryzyko całkowicie na konsumenta, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności
  • Apelacja banku została oddalona jako bezzasadna, a sąd II instancji jednoznacznie potwierdził, że konstrukcja umowy rażąco naruszała równowagę kontraktową – to kolejny dowód, że frankowicze mają coraz silniejsze wsparcie orzecznicze

 

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy