Blog Frankowicza

Banki boją się kancelarii. Atakują nawet prezesa UOKiK

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
„Banki obecnie drżą przed kancelariami odszkodowawczymi i traktują je jak śmiertelne zagrożenie” — to nie słowa prawnika reprezentującego kredytobiorców, lecz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego, wypowiedziane w głośnym wywiadzie dla money.pl z 12 sierpnia 2026 r. Kilkanaście godzin później na łamach Bankier.pl ukazał się tekst profesora prawa współpracującego z sektorem bankowym, w którym pada postulat, by bezstronność samego prezesa UOKiK oceniły Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, TSUE, a nawet Komisja Europejska.
Banki boją się kancelarii. Atakują nawet prezesa UOKiK
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Sektor bankowy nie polemizuje już z argumentami prawnymi — zaczął atakować arbitra. Wyjaśniamy, co ta eskalacja oznacza dla kredytobiorców i dlaczego jej źródłem jest skuteczność wyspecjalizowanych kancelarii konsumenckich.

„Śmiertelne zagrożenie” — co dokładnie powiedział prezes UOKiK

W rozmowie z money.pl Tomasz Chróstny odsłonił kulisy walki, która toczy się dziś w ministerialnych gabinetach. Według prezesa UOKiK Związek Banków Polskich i sektor bankowy intensywnie lobbują w Ministerstwie Sprawiedliwości i Ministerstwie Finansów za usunięciem z nowej ustawy o kredycie konsumenckim sankcji kredytu darmowego (SKD) — instytucji, która pozwala konsumentowi oddać bankowi wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek i prowizji, gdy bank poważnie naruszył jego prawa w umowie.

Prezes UOKiK przypomniał też rzecz, o której sektor wolałby zapomnieć: to sami bankowcy zbudowali rynek profesjonalnych pełnomocników konsumentów. Przez lata torpedowali ustawowe rozwiązania problemu frankowego, odrzucali sprawiedliwe ugody i parli do konfrontacji sądowej w przekonaniu, że wygrają zasobami i ekspertami. Przegrali — a scenariusz sądowy okazał się dla nich rozwiązaniem najdroższym. W powstałą lukę weszły podmioty, które wyspecjalizowały się tak dalece, że dziś stać je na profesjonalne analizy ekonomiczne, ekspertyzy i bardzo dobrych prawników. To właśnie ta specjalizacja — a nie żadna „chciwość” — jest powodem, dla którego sektor chce dziś ograniczenia ich siły. Przypomnijmy, że Eksperci ŻBK, w ciągu 11 lat skutecznego wsparcia konsumentów z całej Polski, wygrali już 1500 spraw z bankami i zawarli aż 800 sprawiedliwych ugód na warunkach korzystnych dla kredytobiorców. Całkowicie przełamaliśmy opór banków i nie ma co się dziwić, że teraz panicznie boją się kolejnych przegranych w sprawach kredytów złotówkowych WIBOR.

Atak na arbitra, czyli spór o „banksterkę”

Równolegle trwa druga odsłona tej samej wojny. Gdy w maju 2026 r. prezes UOKiK nazwał część praktyk sektora „banksterką”, odpowiedź była natychmiastowa: wiceprzewodniczący KNF ocenił, że taka wypowiedź urąga standardom bezstronności, premier odebrał prezesowi UOKiK prace nad ustawą o kredycie konsumenckim i przekazał je do Ministerstwa Sprawiedliwości, a w publicystyce prawniczej sprzyjającej sektorowi pojawiły się konstrukcje pytań prejudycjalnych do TSUE oraz skargi do Komisji Europejskiej — wszystko po to, by podważyć zdolność urzędu do karania banków.

Zwróćmy uwagę na mechanizm. Bank, który jest pewny swoich racji, wygrywa w Sądzie argumentami. Bank, który wie, że argumenty ma przeciwko sobie — a po wyrokach TSUE w sprawach frankowych, WIBOR-owych i SKD tak właśnie jest — zaczyna grać przeciwko instytucjom: regulatorowi zarzuca stronniczość, kancelariom „chciwość”, a konsumentom naiwność. Sam prezes UOKiK nazwał tę narrację wprost: to przygotowanie gruntu pod wycięcie sankcji kredytu darmowego z ustawy i osłabienie tych, którzy reprezentują konsumentów w Sądach. Jak podsumował — przygania kocioł garnkowi.

Kancelaria konsumencka to nie „kancelaria odszkodowawcza”

W całej tej debacie media i bankowcy wrzucają do jednego worka dwa zupełnie różne światy. „Kancelarie odszkodowawcze” to historycznie podmioty od szkód komunikacyjnych i osobowych, działające wolumenem: skupują roszczenia, podpisują cesje, a sprawę prowadzi ten, kto akurat ma czas. Wyspecjalizowana kancelaria konsumencka — taka jak w Życiu Bez Kredytu — działa w dokładnie odwrotnym modelu i to właśnie ten model okazał się dla banków „śmiertelnym zagrożeniem”:

  • Wąska specjalizacja zamiast wolumenu. Zajmujemy się wyłącznie sporami konsumentów z instytucjami finansowymi: kredyty frankowe I kredyty złotówkowe oparte o WIBOR. Prawnik, który jedenasty rok czyta wyłącznie umowy kredytowe, widzi w nich rzeczy, których nie zobaczy żaden „uniwersalny” pełnomocnik.

  • Zespół prawno-ekonomiczny. O wyniku sprawy coraz częściej decydują liczby: rozliczenie potrącenia, kolejność zaliczania wpłat, kapitalizacja odsetek, wyliczenie skutków abuzywności. Dlatego obok adwokatów i radców pracują u nas ekonomiści i analitycy — bank nie jest w stanie „przemycić” w wyliczeniach ani złotówki.

  • Strategia na lata, nie na jedno pismo. Prowadzimy sprawy od reklamacji, przez wszystkie instancje, po skargi kasacyjne i postępowania przed TSUE. Uczestniczyliśmy w 9 postępowaniach przed Trybunałem — to nasze sprawy współtworzą obecne orzecznictwo, na które powołują się dziś pełnomocnicy w całej Unii Europejskiej.

  • Mierzalne wyniki. 1500 wygranych spraw i ponad 490 mln zł odzyskane dla naszych Klientów. Bank, który widzi po drugiej stronie taką statystykę, częściej proponuje korzystną ugodę, niż ryzykuje kolejny przegrany proces.

  • Transparentne wynagrodzenie. Jasna umowa, jasne zasady success fee, żadnych cesji roszczeń i przejmowania wierzytelności Klienta. Dlatego nie boimy się regulacji rynku, o której mówi prezes UOKiK — popieramy ją, bo wyeliminuje podmioty psujące opinię całej branży.

Dlaczego banki uderzają właśnie teraz

Kalendarz nie jest przypadkowy. Front frankowy sektor już przegrał — dziś gra toczy się o miliony umów kredytów hipotecznych, w których banki nie wyjaśniały mechanizmu ustalania raty odsetkowej, ryzyk związanych z kredytem lub wadliwie podawały RRSO i CKK. Po wyrokach TSUE z tego roku sankcja nieważności umowy złotówkowowej WIBOR przestała być teorią, a stała się realnym, masowym ryzykiem finansowym dla banków. Stąd trzy równoległe działania sektora: lobbing za rezygnacją z nowej ustawy, kampania wizerunkowa przeciwko kancelariom oraz podważanie bezstronności prezesa UOKiK. Wszystkie trzy mają jeden cel — zostawić konsumenta samego naprzeciw departamentu prawnego banku.

Co to oznacza dla Ciebie

Po pierwsze: skoro banki najbardziej boją się wyspecjalizowanych kancelarii konsumenckich, to najlepsza wskazówka, kogo wybrać do swojej sprawy. Po drugie: okno legislacyjne może się zawęzić — jeśli lobbing sektora okaże się skuteczny, dochodzenie roszczeń na obecnych, korzystnych zasadach może być możliwe tylko dla pozwów złożonych przed zmianą przepisów. Trwają m.in. prace legislacyjne nad skrócenie okresu przedawnienia roszczeń konsumentów z 6 do jedynie 3 lat. Po trzecie: nie daj się narracji o „chciwych kancelariach” — jej autorzy siedzą po drugiej stronie sali sądowej. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę — frankową, eurową czy złotówkową z WIBOR-em — i pokażemy konkretne kwoty, o które możesz walczyć.

FAQ — najczęstsze pytania

Czym różni się kancelaria konsumencka od odszkodowawczej?

Kancelaria konsumencka specjalizuje się wyłącznie w sporach konsumentów z instytucjami finansowymi (kredyty CHF, EUR, WIBOR), łączy kompetencje prawne z ekonomicznymi i nie skupuje roszczeń — reprezentuje Klienta, a nie handluje jego wierzytelnością.

Czy prezes UOKiK broni kancelarii bezwarunkowo?

Nie. Prezes UOKiK popiera regulację rynku: wymóg wykształcenia prawniczego, przejrzyste zasady wynagradzania i nadzór. Ostrzega jednak, by pod pozorem ochrony konsumentów nie osłabić podmiotów, które realnie wygrywają dla nich w Sądach.

Co to jest sankcja kredytu darmowego (SKD)?

To mechanizm z ustawy o kredycie konsumenckim: jeśli bank poważnie naruszył obowiązki wobec konsumenta (np. błędne RRSO, kredytowanie kosztów pozaodsetkowych), Klient oddaje wyłącznie pożyczony kapitał — bez odsetek i prowizji.

Czy banki mogą doprowadzić do usunięcia SKD z ustawy?

Trwa lobbing sektora w tej sprawie — potwierdza to publicznie prezes UOKiK. Dlatego warto zweryfikować swoją umowę i podjąć działania, zanim ewentualna zmiana przepisów ograniczy obecne uprawnienia konsumentów.

Jak sprawdzić, czy moja umowa kwalifikuje się do sprawy?

Prześlij nam umowę do bezpłatnej analizy. Zespół prawno-ekonomiczny ŻBK oceni podstawy (abuzywność, nieważność, WIBOR), wyliczy korzyści i zaproponuje strategię — od reklamacji po pozew: info@zyciebezkredytu.pl

Bezpłatna analiza umowy

    *zgoda jest wymagana

    Facebook
    Twitter
    LinkedIn
    WhatsApp
    Email

    Bezpłatna analiza umowy

      *zgoda jest wymagana

      Polecamy