|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Nowy wskaźnik, stare problemy: brak realnych korzyści z POLSTR
POLSTR (Polish Short Term Rate) ma zastąpić WIBOR w kredytach złotowych, a politycy zapowiadali, że dzięki temu raty spadną, a system stanie się bardziej przejrzysty. Rzeczywistość może jednak rozczarować kredytobiorców. Po pierwsze, zmiana nie nastąpi od razu – WIBOR będzie funkcjonował równolegle z POLSTR do końca 2027 roku, kiedy to ma zostać ostatecznie wygaszony. Już teraz wiadomo, że w momencie przejścia na nowy indeks raty kredytów wcale nie spadną – zostanie bowiem dodany tzw. spread korygujący, czyli stała wartość kompensująca różnicę między wskaźnikami, która sprawi, że wysokość rat pozostanie taka sama jak na WIBOR-ze. Innymi słowy, banki zadbają, by zmiana wskaźnika była dla nich neutralna finansowo – klient nie odczuje ulgi w portfelu.
Co więcej, nie ma gwarancji, że POLSTR okaże się dla klientów korzystniejszy niż WIBOR w dłuższym horyzoncie. Analizy wykazują, że w większości symulowanych scenariuszy rata kredytu na nowym wskaźniku byłaby wyższa niż na WIBOR. Symulacja dla modelowego kredytu 400 tys. zł na 25 lat pokazała, że przy obecnych warunkach kredyt oparty na POLSTR mógłby być nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych droższy od analogicznego kredytu na WIBOR – miesięczna rata mogłaby wzrosnąć o 60–160 zł. Krótko mówiąc, obietnice niższych rat mogą okazać się złudne, a zmiana WIBOR → POLSTR wygląda bardziej na ruch dostosowawczy do regulacji (po głośnym skandalu manipulacji LIBOR-em) niż realną ulgę dla klientów.
WIBOR jako klauzula abuzywna: odwiborowanie i unieważnienie kredytu
Najważniejsze jest to, że sama zmiana wskaźnika nie naprawi ewentualnych nieprawidłowości w starych umowach. Jeżeli umowa kredytowa zawiera niedozwolone postanowienia (klauzule abuzywne) związane z WIBOR-em, to fakt zastąpienia go nowym indeksem nie przekreśla możliwości dochodzenia roszczeń przez konsumenta. Trybunał Sprawiedliwości UE jasno wskazał, że postanowienia odsyłające do WIBOR mogą być badane przez sąd pod kątem uczciwości – analogicznie jak badano klauzule waloryzacji w kredytach frankowych. WIBOR nie jest „świętą krową”: jeśli bank nie dopełnił wobec klienta obowiązków informacyjnych, a zapis o zmiennym oprocentowaniu jest niejasny, może on zostać uznany za abuzywny. W opinii Rzeczniczki Generalnej TSUE z 11 września 2025 r. podkreślono, że klauzula oprocentowania oparta na wskaźniku referencyjnym musi być napisana prostym, zrozumiałym językiem, a konsument przed podpisaniem umowy powinien zostać rzetelnie poinformowany o mechanizmie zmiennej stopy. Jeśli tych informacji zabrakło lub były one niejasne, taka klauzula może zostać uznana za nieuczciwą.
W praktyce oznacza to, że sąd ma prawo „odwiborować” kredyt, czyli usunąć z umowy odwołanie do WIBOR-u, pozostawiając np. samą marżę banku albo inne postanowienia oprocentowania – bądź nawet unieważnić całą umowę kredytową, jeśli uzna, że bez niedozwolonej klauzuli dalsze obowiązywanie kontraktu jest niemożliwe. Takie rozstrzygnięcia to już nie teoria: pierwsze wyroki w sprawach złotówkowych zapadły. Głośny przypadek z października 2024 r. (sygn. I C 217/24) dotyczył kredytu konsolidacyjnego – Sąd Okręgowy w Suwałkach orzekł, że wskaźnik WIBOR należy usunąć z oprocentowania kredytu jako niejasny i potencjalnie prowadzący do nieuczciwego naliczania odsetek.
Dowiedz się więcej: Pierwsze zwycięstwo w sprawie WIBOR! Czy jest nadzieja dla złotówkowiczów?
Co więcej, w tej sprawie sąd zdecydował się usunąć z umowy także marżę banku, wskutek czego klientka ma spłacać jedynie kapitał kredytu wraz z prowizją. To skrajnie korzystne dla konsumenta rozwiązanie, pokazuje, że sądy zaczynają patrzeć krytycznie na mechanizm WIBOR. Kluczowe jest to, iż sąd w Suwałkach nie czekał na ostateczny wyrok TSUE w sprawie WIBOR – zbadał umowę samodzielnie i uznał klauzule WIBOR-owe za abuzywne, opierając się m.in. na tym, że bank nie wyjaśnił klientce, czym jest WIBOR 3M ani jak jest ustalany. To dowód, że każdy kredyt oparty na WIBOR może zostać poddany indywidualnej ocenie sądu – a zaniedbania banku w zakresie transparentności działają na korzyść kredytobiorcy.
Nowy wskaźnik nie zatrzyma fali pozwów
Czy wprowadzenie POLSTR sprawi, że sądy przestaną zajmować się „starymi” kredytami opartymi o WIBOR? Absolutnie nie. Podstawy roszczeń pozostają takie same: jeżeli w Twojej umowie były nieuczciwe zapisy, masz prawo kwestionować je przed sądem nawet po zmianie wskaźnika. Banki doskonale zdają sobie z tego sprawę – i wszystko wskazuje na to, że boją się nowej fali pozwów „wiborowych”. Oficjalnie przedstawiciele sektora finansowego próbują przekonywać, że opinia TSUE i reforma wskaźników to dla nich korzystne rozstrzygnięcia, ale nieoficjalnie panuje popłoch. Branżowe doniesienia wskazują, że bankowcy są przerażeni wnioskami z opinii Rzeczniczki TSUE, a ich desperację w powstrzymaniu nowej fali powództw widać w nietypowych ruchach w mediach społecznościowych. Innymi słowy, sektor bankowy najpewniej liczy na to, że Polacy zrezygnują z dochodzenia swoich praw, gdy WIBOR odejdzie do lamusa.
Trzeba więc wyraźnie powiedzieć: POLSTR nie „uzdrowi” automatycznie starych kredytów. Sama istota sporu – czy klient został uczciwie poinformowany o ryzyku i zasadach oprocentowania – pozostaje aktualna. Co więcej, można odnieść wrażenie, że wprowadzenie POLSTR służy także osłabieniu determinacji kredytobiorców. Jeśli ktoś uwierzy, że wraz z nowym wskaźnikiem problem znika, może zaniechać kroków prawnych – co byłoby na rękę bankom.
Pojawiają się też sygnały, że banki mogą próbować wykorzystać proces przejścia na POLSTR, by zabezpieczyć swoje interesy kosztem klientów. Przykładowo, niektóre banki rozsyłają do klientów propozycje aneksów do umów kredytowych, związanych z planowaną zmianą wskaźnika. Należy zachować tu najwyższą ostrożność. Taki aneks nie jest obowiązkowy – zmiana WIBOR na POLSTR i tak nastąpi z mocy prawa, bez zgody klienta. Taki dokument może zawierać sprytnie sformułowane zapisy, w których klient zrzeka się pewnych roszczeń lub potwierdza, że akceptuje nowe warunki bez zastrzeżeń. Jak ostrzegają Eksperci ŻBK, podpisanie aneksu może pozbawić Cię możliwości dochodzenia roszczeń w przyszłości. Innymi słowy, nowy wskaźnik może być wykorzystywany jako narzędzie prewencyjne przeciw fali pozwów – kredytobiorcy nie powinni dać się na to nabrać.
Nie warto czekać na POLSTR – trzeba działać teraz!
Dla kredytobiorców najgorszą strategią byłaby bierność w oczekiwaniu, że to państwo lub banki same rozwiążą problem WIBOR-u. Historia „frankowiczów” nauczyła nas, że aktywni konsumenci mogą skutecznie dochodzić swoich praw, podczas gdy zwlekanie działa głównie na korzyść instytucji finansowych. W przypadku kredytów złotowych sytuacja jest podobna. Skoro wiadomo już, że POLSTR nie przyniesie automatycznego obniżenia rat, a jedynie dostosuje rynek do wymogów regulacyjnych, nie ma sensu czekać z założonymi rękami. Każda zapłacona rata oparta na zawyżonym lub nieuczciwie naliczanym oprocentowaniu to realna strata po stronie konsumenta – strata, którą być może da się odzyskać, jeśli sąd potwierdzi abuzywność klauzuli WIBOR.
Warto również pamiętać, że czas w takich sprawach gra na naszą niekorzyść z uwagi na ewentualne terminy przedawnienia roszczeń. Jeżeli Twoja umowa kredytowa zawiera wątpliwe zapisy dotyczące WIBOR, już teraz skonsultuj się ze specjalistą. Profesjonalna analiza umowy pomoże ustalić, czy istnieją podstawy do odwiborowania kredytu lub unieważnienia umowy. Nie trzeba czekać na wyrok TSUE ani na pełne wdrożenie POLSTR – polskie sądy już podejmują decyzje w tych sprawach, nie oglądając się na ostateczne rozstrzygnięcia unijne. Im szybciej podejmiesz działanie, tym szybciej możesz zabezpieczyć swoje interesy.
Na koniec najważniejsze: nie wierzmy, że wraz z końcem ery WIBOR-u nasze kłopoty automatycznie znikną. POLSTR to zmiana kosmetyczna z perspektywy indywidualnego kredytobiorcy – jeśli padłeś ofiarą nieuczciwych zapisów, nadal niestety musisz walczyć o swoje. Nowy wskaźnik nie odda Ci nadpłaconych rat ani nie zagwarantuje sprawiedliwości ex post. Dlatego warto, abyś jak najszybciej skonsultował się z Ekspertami ŻBK, którzy sprawdzą Twoją umowę i ocenią szanse na wygraną z bankiem. Analizę swojej umowy w ŻBK otrzymasz zupełnie bezpłatnie! Tylko aktywne działanie zapewni realną ochronę Twoich praw i portfela. W starciu z bankiem czas i świadomość to Twoi sprzymierzeńcy – skorzystaj z nich, zanim będzie za późno.
Podsumowanie
Mimo że politycy zapowiadają odejście od WIBOR i wprowadzenie POLSTR, kredytobiorcy – podobnie jak frankowicze – nadal mogą skutecznie podważać swoje umowy, ponieważ ocena abuzywności dotyczy momentu ich zawierania, a nie późniejszych zmian wskaźnika
Dodanie spreadu korygującego sprawia, że przejście na POLSTR nie przyniesie realnej ulgi finansowej
WIBOR mimo wycofania może nadal być podstawą roszczeń o usunięcie wskaźnika związanego z oprocentowaniem kredytu lub nawet unieważnienie umowy, ponieważ sądy badają, czy bank rzetelnie wyjaśnił ryzyko zmiennego oprocentowania – a to obszar, w którym frankowicze przecierali drogę i wygrywali spory z sektorem bankowym
POLSTR może stać się narzędziem banków do ograniczania pozwów poprzez proponowane aneksy; takie praktyki wymagają szczególnej czujności, ponieważ – jak w przypadku spraw, które prowadzili frankowicze – każda pochopnie podpisana zgoda może osłabiać pozycję konsumenta








