Blog Frankowicza

Upadłość Getinu: już niebawem dowiemy się, czy syndyk dopuścił się nadużyć?

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Postępowanie, jakim jest upadłość Getinu, od wielu miesięcy budzi skrajne emocje – nie tylko w środowisku prawniczym, lecz przede wszystkim wśród wierzycieli. Szczególnie aktywną grupą pozostają frankowicze, którzy równolegle prowadzą spory o unieważnienie umów kredytowych. Zarządzenie sądu z 10 kwietnia 2026 r. można uznać za moment przełomowy: po raz pierwszy tak wyraźnie zakwestionowano praktyki syndyka. To już nie etap ogólnych wątpliwości, lecz formalne żądanie wyjaśnień pod rygorem odpowiedzialności. W praktyce oznacza to, że sposób prowadzenia postępowania przez syndyka znalazł się pod realnym nadzorem.

Czego dowiesz się z artykułu?

Dlaczego sąd zażądał wyjaśnień od syndyka?
Sąd wydał zarządzenie, ponieważ pojawiły się poważne wątpliwości co do działań syndyka Marcina Kubiczka, w tym kierowania pozwów wobec frankowiczów oraz możliwych powiązań finansowych. 

Dlaczego syndyk pozywa frankowiczów mimo spłaty kredytu?
Syndyk Getin Bank dochodzi zwrotu kapitału nawet od osób, które już go spłaciły i rozliczyły się z bankiem poprzez potrącenie. W efekcie frankowicze, którzy dochodzą unieważnienia umowy kredytu we frankach, muszą ponownie bronić się w sądzie, mimo że ich zobowiązanie zostało wcześniej faktycznie zamknięte.

Czy potrącenie chroni frankowiczów w upadłości banku?
W teorii tak, ale praktyka syndyka kwestionuje skuteczność potrącenia, co podważa rolę potrącenia jako narzędzia ochrony. 

Czy ugoda z bankiem w takiej sytuacji jest opłacalna?
Ugoda z syndykiem często jest nieopłacalna dla frankowiczów. Niektóre propozycje mogą nawet wymagać dopłat mimo wcześniejszej spłaty, co jest sprzeczne z linią orzeczniczą dotyczącą unieważnienia nieuczciwych umów.

Upadłość Getinu: już niebawem dowiemy się, czy syndyk dopuścił się nadużyć?
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Syndyk Getin Noble Bank a frankowicze i pozwy

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków, jakie ujawnia upadłość Getinu, jest kierowanie przez syndyka pozwów przeciwko frankowiczom – nawet w sytuacjach, w których zobowiązanie kredytowe zostało już faktycznie rozliczone. Nie chodzi przy tym o przypadki oczywistego braku spłaty kapitału, lecz o sprawy, w których kredytobiorcy uregulowali kapitał kredytu, a następnie – korzystając z przysługujących im uprawnień – dokonali potrącenia swoich roszczeń z wierzytelnościami banku.

W praktyce oznacza to, że syndyk, działając w imieniu masy upadłości, występuje z roszczeniem o zwrot kapitału przeciwko osobom, które ten kapitał spłaciły i dochodzą unieważnienia umowy kredytowej lub nawet już dysponują rozstrzygnięciami potwierdzającymi jej nieważność. Tego rodzaju działania prowadzą do sytuacji paradoksalnej: frankowicze, którzy formalnie mają roszczenie wobec Getinu, stają się pozwanymi i muszą ponownie bronić się przed żądaniem zapłaty.

Z perspektywy konstrukcji prawa cywilnego i upadłościowego powstaje zasadnicze pytanie o granice dopuszczalności takich działań. Skuteczne potrącenie co do zasady prowadzi do umorzenia wierzytelności w odpowiednim zakresie, a więc powinno zamykać spór co do świadczenia głównego. Tymczasem obserwowana praktyka sugeruje, że syndyk traktuje te rozliczenia jako niewystarczające w realiach postępowania upadłościowego, co prowadzi do ponownego otwierania sporów już raz ekonomicznie rozstrzygniętych.

Nie można pominąć wpływu takich działań na zachowania wierzycieli. W realiach postępowania upadłościowego presja procesowa często skłania do podejmowania decyzji defensywnych, a nie racjonalnych z punktu widzenia długoterminowego interesu. To właśnie w tym obszarze ujawnia się napięcie między formalnym celem postępowania a jego rzeczywistymi skutkami.

Potrącenie a pozew syndyka Getin – konflikt dwóch porządków prawnych

Instytucja potrącenia pełni w polskim systemie prawnym funkcję ochronną: umożliwia wzajemne rozliczenie roszczeń bez konieczności prowadzenia odrębnych postępowań. W przypadku sporów o kredyty waloryzowane do walut obcych ma ona szczególne znaczenie, ponieważ pozwala zneutralizować roszczenia banku wobec kredytobiorcy. W praktyce jednak upadłość Getinu ujawnia napięcie między teorią a rzeczywistością.

Syndyk, kierując pozwy mimo dokonanych potrąceń, de facto kwestionuje skuteczność tej instytucji w kontekście postępowania upadłościowego. Powstaje w ten sposób dualizm interpretacyjny: z jednej strony obowiązuje dorobek orzeczniczy, w tym linia Trybunału Sprawiedliwości UE, z drugiej – praktyka procesowa, która zdaje się go pomijać. Taki stan rzeczy prowadzi do niepewności prawnej, szczególnie dotkliwej dla konsumentów.

W szerszej perspektywie problem ten dotyczy relacji między prawem upadłościowym a ochroną konsumencką. Jeżeli potrącenie przestaje być skutecznym narzędziem obrony, równowaga kontraktowa zostaje poważnie zachwiana. To właśnie ten aspekt może okazać się kluczowy dla oceny działań syndyka przez sąd.

Ugody Getin Noble Bank czy opłacalne? ryzyko ukryte w propozycjach

Kolejnym elementem, który znalazł się pod lupą sądu, są propozycje ugód kierowane do wierzycieli. Z dostępnych informacji wynika, że w wielu przypadkach frankowicze są zachęcani do dopłat, mimo że wcześniej spłacili kapitał kredytu. Tego rodzaju konstrukcja budzi poważne wątpliwości zarówno na gruncie ekonomicznym, jak i prawnym.

Warto zauważyć, że aktualna linia orzecznicza, zarówno krajowa, jak i europejska, wyraźnie wzmacnia pozycję konsumentów. Unieważnienie kredytu we frankach prowadzi do rozliczenia stron według teorii dwóch kondykcji, co w wielu przypadkach oznacza przewagę roszczeń po stronie kredytobiorcy. Na tym tle propozycje ugodowe wymagające dopłat mogą być postrzegane jako próba ograniczenia skutków tej linii orzeczniczej.

Z perspektywy praktycznej decyzja o zawarciu ugody powinna być poprzedzona szczegółową analizą. Nie chodzi wyłącznie o wysokość świadczeń, lecz także o konsekwencje prawne – w tym zamknięcie drogi do dalszych roszczeń. W realiach, jakie kreuje upadłość Getinu, każda taka decyzja nabiera szczególnego znaczenia.

Transparentność postępowania i możliwe powiązania

Zarządzenie wydane 10 kwietnia 2026 r. przez zastępcę sędziego-komisarza, asesor Justynę Komorowską, wyraźnie wykracza poza kwestie pozwów i ugód. Sąd zobowiązał syndyka do przedstawienia szczegółowych wyjaśnień dotyczących nie tylko podstaw podejmowanych działań procesowych, ale również relacji z podmiotami zaangażowanymi w obsługę postępowań sądowych. To jeden z najbardziej wrażliwych elementów całej sprawy, ponieważ dotyka bezpośrednio standardów bezstronności i przejrzystości.

Z treści zarządzenia wynika, że sąd oczekuje odpowiedzi na konkretne pytania, w tym – czy środki z masy upadłości są kierowane do podmiotów powiązanych z syndykiem, jakie czynności są przez te podmioty wykonywane oraz na jakiej podstawie prawnej dochodzi do ich zaangażowania. W praktyce oznacza to próbę ustalenia, czy istnieje mechanizm, w którym obsługa postępowań generuje koszty trafiające do określonych struktur organizacyjnych. Innymi słowy, sąd bada nie tylko legalność, ale również transparentność całego modelu działania.

W uzasadnieniu zarządzenia można dostrzec wyraźny sygnał: organ nadzorujący postępowanie upadłościowe nie ogranicza się już do biernej kontroli, lecz aktywnie weryfikuje, czy działania syndyka pozostają w zgodzie z interesem wierzycieli. Sam fakt postawienia pytań o ewentualne korzyści uzyskiwane przez syndyka pokazuje, że wątpliwości nie mają charakteru czysto teoretycznego. To reakcja na realne sygnały płynące od uczestników postępowania, w tym frankowiczów.

W kontekście prawa upadłościowego transparentność działań organów postępowania ma charakter fundamentalny. Każde odstępstwo od tej zasady podważa zaufanie do całego procesu, zwłaszcza gdy chodzi o zarządzanie środkami należącymi do masy upadłości. Jeżeli bowiem pojawia się ryzyko, że część tych środków trafia do podmiotów powiązanych, konieczne staje się nie tylko wyjaśnienie takiego mechanizmu, lecz także ocena jego zgodności z zasadą równego traktowania wierzycieli.

Nie można przy tym pomijać szerszego kontekstu rynkowego. Sprawa Getin ma potencjał precedensowy – nie dlatego, że jest jednostkowa, lecz dlatego, że ujawnia napięcia systemowe związane z prowadzeniem upadłości instytucji finansowych. To, w jaki sposób sąd oceni działania syndyka w tym zakresie, może w praktyce wyznaczyć granice dopuszczalnych relacji między organami postępowania a podmiotami zewnętrznymi w przyszłości.

Co dalej? Kluczowe będą wyjaśnienia syndyka

Syndyk został zobowiązany do złożenia szczegółowych wyjaśnień w terminie 14 dni, bez możliwości jego przedłużenia. Taki rygor nie jest standardem w postępowaniach upadłościowych i świadczy o wadze sprawy. Odpowiedzi na pytania sądu będą miały charakter nie tylko informacyjny, lecz także ocenny.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, konsekwencje mogą wykraczać poza samo postępowanie dotyczące Getin. W grę wchodzi zarówno odpowiedzialność indywidualna, jak i konieczność zmiany praktyk stosowanych w podobnych sprawach. W przeciwnym razie, jeśli działania syndyka zostaną uznane za prawidłowe, konieczne będzie ponowne zdefiniowanie granic ochrony wierzycieli.

Na tym etapie jedno wydaje się pewne: upadłość Getinu weszła w fazę, w której rozstrzygnięcia będą miały znaczenie precedensowe. Dla środowiska kredytobiorców, w tym frankowiczów, nadchodzące tygodnie mogą okazać się kluczowe dla dalszej strategii działania.

Podsumowanie

  • Sąd wydał formalne zarządzenie zobowiązujące syndyka Getin Bank do złożenia szczegółowych wyjaśnień, co stanowi wyraźny sygnał, że sprawa budzi poważne wątpliwości 

  • Syndyk musi w krótkim, nieprzekraczalnym terminie odnieść się do zarzutów dotyczących pozwów wobec frankowiczów oraz zasadności swoich działań 

  • Zakres pytań sądu obejmuje nie tylko same pozwy i ugody, ale także potencjalne powiązania Kubiczka z innymi podmiotami odnoszącymi korzyści finansowe z wszczynanych postępowań przeciwko frankowiczom

  • Rozstrzygnięcie tej kwestii może mieć charakter precedensowy i wpłynąć na sposób prowadzenia upadłości banków oraz ochronę kredytobiorców w przyszłości

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy