|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Wyrok Lubrecznik (C-28/22): Banki nie mogą blokować odsetek!
Wyrok znany jako Lubrecznik to fundament ochrony frankowiczów. TSUE jasno wskazał w nim, że banki nie mają prawa stosować tzw. „prawa zatrzymania” i pozywać konsumentów o zwrot kapitału w celu pozbawienia ich należnych im odsetek za opóźnienie. Co mówi TSUE: Ochrona konsumenta musi być skuteczna i zniechęcać bank do stosowania nieuczciwych praktyk. Blokowanie odsetek to kolejna forma nadużycia.
Ponadto Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 października 2025 r. (I CSK 345/25) wskazał, że jedną z pozytywnych przesłanek potrącenia jest wymagalność wierzytelności, przy czym co najmniej wierzytelność potrącającego musi być wymagalna. Wymagalność oznacza możliwość żądania spełnienia świadczenia i jego przymusowego wyegzekwowania. Wierzytelność staje się wymagalna w terminie określonym w art. 455 k.c., zgodnie z art. 498 § 1 k.c. Złożenie oświadczenia o potrąceniu przed nadejściem terminu wymagalności jest bezskuteczne i nie wywołuje skutków także po jego nadejściu, gdyż czynność ta nie podlega konwalidacji. W takim przypadku konieczne jest ponowne złożenie oświadczenia po ziszczeniu się przesłani wymagalności.
Herchoski (C-902/24): TSUE zakazuje bankom „hybrydowego” działania
Sprawa Herchoski (C-902/24) to kolejny gwóźdź do trumny bankowej strategii. Trybunał potwierdził w nim zasadę, której Pełnomocnik MS zdaje się nie przyjmować do wiadomości: bank nie może jednostronnie potrącać swoich rzekomych należności, jednocześnie walcząc o ważność umowy.
Jeżeli bank twierdzi, że umowa jest ważna, musi ponosić tego pełne konsekwencje. Nie może traktować jej jak nieważnej tylko wtedy, gdy chce pomniejszyć wypłatę odsetek dla frankowicza. To procesowa schizofrenia, którą TSUE w sprawie Herchoski definitywnie ukrócił.
Co robi Wiewiórkowska-Domagalska? Sugeruje „nowe podejście”, które w praktyce daje bankom pole do manewru przy rozliczeniach. To jawne działanie na szkodę konsumentów, które stoi w rażącej sprzeczności z logiką wyroków Tsue.
Zamiast bronić, przeszkadza. Komu służy Pełnomocniczki MS?
Dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska w swoich publicznych wystąpieniach forsuje wizję „ustawy frankowej”, która budzi ogromny opór strony społecznej. Dlaczego? Bo jej propozycje zmierzają do relatywizowania praw konsumentów i ratowania płynności banków.
Dlaczego postawa Pani Pełnomocniczki jest szkodliwa?
– Ignoruje jasne wyroki: Próbuje interpretować wyroki Herchoski i Lubrecznik w sposób „neutralny” dla banków, co jest prawnym absurdem.
– Osłabia pozycję Frankowiczów: Sugerowanie, że banki mają prawo do jakichkolwiek potrąceń przy utrzymywaniu ważności umowy, to sianie dezinformacji.
– Działa jako hamulcowy sprawiedliwości: Zamiast wspierać szybkie rozliczenia z odsetkami, promuje rozwiązania, które w praktyce dają bankom czas na dalsze manipulacje.
Prawo jest po stronie ludzi, nie urzędników
Stanowisko Dr Wiewióroowskiej-Domagalskiej jest całkowicie oderwane od rzeczywistości prawnej wyznaczonej przez TSUE. Wyroki w sprawach C-28/22 (Lubrecznik) oraz C-902/24 (Herchoski) są krystalicznie czyste:
– Albo umowa jest ważna i bank nie ma prawa do potrąceń.
– Albo umowa jest nieważna i bank oddaje wszystko wraz z pełnymi odsetkami.
Pora, aby Pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości przypomniała sobie, kogo ma reprezentować. Bo na ten moment jej działania bardziej przypominają lobbing bankowy niż ochronę praw konsumenta. Frankowicze nie dadzą się oszukać po raz kolejny – ani bankom, ani urzędnikom.
Źródła i więcej informacji o wyrokach znajdziesz tutaj: Wyrok TSUE C-902/24 Herchoski oraz TSUE dobija banki.
Wbrew stanowisku Dr Anety Wiewiórowskiej-Domagalskiej Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. (C-902/24, Herchoski) potwierdza, że bank nie może skutecznie potrącać kapitału, jeżeli jednocześnie twierdzi, że umowa kredytu jest ważna. Roszczenie banku o zwrot kapitału staje się wymagalne dopiero po prawomocnym stwierdzeniu nieważności umowy, dlatego wcześniejsze próby potrącenia nie mogą wywoływać realnych skutków finansowych wobec konsumenta. Bank nie ma także prawa żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, a jedynie – po powstaniu wymagalności – ewentualnych odsetek ustawowych za opóźnienie. TSUE podkreślił również, że rozliczenia i koszty nie mogą zniechęcać konsumentów do dochodzenia ich praw.
Podsumowanie
-
Frankowicze zyskali jednoznaczne wsparcie TSUE: wyroki Lubrecznik i Herchoski eliminują praktyki banków polegające na blokowaniu odsetek i „hybrydowym” traktowaniu umów
-
Kredytobiorcy nie mogą być pozbawiani należnych im świadczeń przez prawo zatrzymania ani jednostronne potrącenia, jeśli bank jednocześnie twierdzi, że umowa pozostaje ważna
-
Linia orzecznicza TSUE jasno wskazuje, że ochrona konsumenta ma charakter bezwzględny, a interesy frankowicze stoją ponad próbami ratowania pozycji procesowej banków
-
Postawa Pełnomocniczki MS podważa skuteczność tej ochrony i w praktyce osłabia sytuację, w jakiej znajdują się frankowicze w sporach z bankami







