Blog Frankowicza

TSUE I TY – wyrok w sprawie C-246/25 oraz kolejne pytania widzów.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
TSUE już 30 kwietnia rozstrzygnie sprawę C-246/25 dotyczącą skutków upadku aneksów przewalutowujących kredyty. Wyjaśniamy również najczęstsze pytania widzów dotyczące WIBOR, przedawnienia, kosztów procesowych i strategii banków.

Czego dowiesz się z artykułu?

Czy upadek aneksu przewalutowującego oznacza nieważność całej umowy?

Wyjaśniamy, co rozstrzygnie TSUE w sprawie C-246/25.

Dlaczego umowy WIBOR sprzed 2018 r. są w innej sytuacji niż późniejsze?

Pokazujemy znaczenie rozporządzenia BMR i roli ACI Polska.

Czy sąd może zasądzić przedawnione roszczenie banku?

Omawiamy problem znany ze sprawy C-753/24.

Czy bank może pozywać klienta jeszcze przed zakończeniem sprawy?

Wyjaśniamy praktykę „pozwów na zapas”.

Czy konsument musi obawiać się kosztów procesu z powództwa banku?

Analizujemy skutki wyroku TSUE C-746/24.

Czy wynajem mieszkania wyklucza status konsumenta?

Wyjaśniamy znaczenie wyroku TSUE C-347/23.

TSUE I TY – wyrok w sprawie C-246/25 oraz kolejne pytania widzów.
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

C-246/25 – kluczowa sprawa dotycząca aneksów

Sprawa C-246/25 dotyczy problemu, który powstał w orzecznictwie na kanwie spraw polegających na tym, że kredytobiorca najpierw zawarł umowę kredytu złotowego, a następnie przewalutował kredyt na mocy zawartego z bankiem aneksu. Pojawia się pytanie, czy w przypadku ustalenia nieważności aneksu, umowa powinna być dalej wykonywana w pierwotnej postaci, czy dochodzi do upadku całej umowy. Oczywiste jest, że upadek całej umowy jest opcją zdecydowanie bardziej korzystną dla konsumenta. 

Sankcja odstraszająca – argument kluczowy

I właśnie o konsekwencje upadku aneksu pyta Trybunał Sąd Okręgowy w Warszawie. Warto zaznaczyć, że do tej pory sędzia kierujący pytanie stał na stanowisku, że upadek aneksu skutkuje powrotem do umowy w pierwotnej postaci. Sam sędzia zauważa jednak w uzasadnieniu postanowienia o skierowaniu pytań do TSUE, że takie działanie mogłoby być sprzeczne m.in. z tzw. sankcją odstraszającą, czyli podejmowaniu przez krajowe sądy takich działań, które zniechęcą przedsiębiorcę na przyszłość od stosowania w umowach klauzul abuzywnych.

Czy można podważyć umowę w pierwotnej postaci?

Pamiętajmy również o innym ważnym aspekcie. Nawet gdyby przyjąć, że upadek aneksu prowadzi do powrotu do oryginalnej treści umowy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w pozwie próbować podważyć samą tę umową w pierwotnej postaci z uwagi na zastosowanie w niej WIBOR-u. Jak to zwykle bywa każda umowa wymagałaby indywidualnej analizy.

WIBOR – różnica między umowami sprzed i po 2018 r.

Wspominaliście o tym, że inna jest sytuacja w przypadku umów WIBOR zawartych od 2018 r. a inna w przypadku umów zawartych wcześniej. Na czym polega ta różnica?

To prawda i warto podkreślić, że wyrok TSUE w sprawie C-471/24 dotyczy umów zawartych najwcześniej od 2018 r. Rozgraniczenie to bierze się z tego, że od 2018 r. obowiązuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/1011 (tzw. rozporządzenie BMR), na mocy którego ustalany jest WIBOR. Nie było zatem żadną niespodzianką, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-471/24 nie zakwestionował WIBOR-u samego w sobie, gdyż przedmiotowa sprawa dotyczyła umowy zawartej w 2019 r., zatem objętej już europejskimi przepisami. Oczywiście inną kwestią pozostają obowiązki informacyjne banku. Te, również (a może nawet przede wszystkim) w umowach zawartych po 2018 r. są bardzo rygorystyczne, na co Trybunał zwrócił uwagę. Niedopełnienie przedmiotowych obowiązków może skutkować nawet nieważnością umowy.

Natomiast do momentu wejścia w życie rozporządzenia BMR WIBOR ustalany był przez prywatny podmiot, stowarzyszenie ACI Polska. Odbywało się to poza kontrolą państwa. Umowy zawarte w tym czasie będą zresztą przedmiotem zainteresowania TSUE w czekających nas wyrokach. 

O ile zatem bank powinien dopełnić obowiązków informacyjnych bez względu na czas zawarcia umowy, o tyle kredytobiorcy, którzy zawarli umowę przed wejściem w życie rozporządzenia BMR mogą uzyskać dodatkowy oręż. Niewykluczone, że w stosunku do tych umów możliwe będzie zakwestionowanie zastosowania wskaźnika WIBOR jako takiego, co skutkować powinno nieważnością umowy.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Rozporządzenie BMR weszło w życie 1 stycznia 2018 r., jednakże zezwolenie na opracowywanie wskaźnika zostało wydane przez KNF dopiero 16 grudnia 2020 r.

 

Czy sąd może zasądzić przedawnione roszczenie banku?

W sprawie z powództwa banku, sąd zasądził na rzecz banku zwrot kwot kapitału, mimo że roszczenie banku jest przedawnione (co sąd sam przyznał). Jak to w ogóle możliwe? Czy mam szanse w apelacji?

Pytanie dotyczy problematyki, którą zajmował się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w prowadzonej przez ekspertów ŻBK sprawie C-753/24. Chodzi tu o to, że część składów sędziowskich uznaje, iż bank powinien odzyskać wypłacony kapitał nawet jeśli w sprawie nastąpiło przedawnienie jego roszczeń. Sąd opiera swoje rozumowanie o tzw. zasady słuszności wynikające z art. 5 k.c. oraz 1171 k.c. Od dawna stoimy na stanowisku, że przepisy te nie powinny mieć znaczenia w sprawie z powództwa banku, podmiotu, który sam naruszył zasady współżycia społecznego. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, jednak wydaje się, że apelacja jest jak najbardziej uzasadniona.

Wezwania do zapłaty i pozwy banków – czy trzeba się bać? 

Moja sprawa jeszcze się nie zakończyła, a bank już wezwał mnie do zwrotu kwoty kredytu. A przecież bank cały czas jest w posiadaniu tej kwoty (kwota kredytu już dawno została spłacona). Co mam robić?

Jest to stała praktyka banków, która nie powinna wzbudzać u kredytobiorców niepokoju. Kredytobiorca może spodziewać się nawet pozwu ze strony banku i to przed zakończeniem postępowania, którego przedmiotem jest ustalenie nieważności umowy. Mając na uwadze orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarówno wezwanie do zapłaty, jak i złożenie pozwu nie powinno wywoływać negatywnych skutków, takich jak np. naliczanie odsetek od dochodzonych kwot. 

Koszty procesu – czy grożą wysokie kwoty?

Słyszałem, że w sprawie z powództwa banku mogą być zasądzone na rzecz banku bardzo wysokie koszty procesu. Czy to prawda? Być może lepiej byłoby szybciej dogadać się z bankiem, aby nie prowokować kolejnego procesu.

Rzeczywiście kwestia kosztów procesu w sprawie z powództwa banku mogła wzbudzać niepokój. Koszty w takiej sprawy mogłyby sięgać naprawdę ogromnych kwot. Wydaje się jednak, że nie ma już powodów do zmartwień. W sprawie C-746/24, prowadzonej przez ekspertów ŻBK, TSUE wskazał, iż przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie uregulowaniom krajowym pozwalającym na obciążenie konsumenta – występującego w charakterze pozwanego, który przegrał sprawę w ramach powództwa o zwrot pożyczonego kapitału, wytoczonego przez przedsiębiorcę w następstwie stwierdzenia nieważności umowy kredytu ze względu na nieuczciwy charakter zawartych w niej warunków – kosztami postępowania, włącznie z opłatami sądowymi, które z powodu zróżnicowania wprowadzonego przez te uregulowania przy obliczaniu kwoty tych opłat w zależności od tego, czy powód ma status konsumenta, znacznie przewyższają koszty, jakie powinien był ponieść ten konsument, gdyby przegrał sprawę w ramach wytoczonego przez niego powództwa o stwierdzenie nieuczciwego charakteru tych warunków i, w stosownym przypadku, o stwierdzenie nieważności tych warunków i umowy kredytu.

Wpływ tego wyroku widać już w orzecznictwie. W prowadzonych przez nas sprawach, sądy najczęściej znoszą wzajemnie koszty postępowania.

Czy wynajem wyklucza status konsumenta?

Nabyte przeze mnie mieszkanie od początku przeznaczone było pod najem. Czy to może mieć wpływ na wynik sprawy?

Taka sytuacja nie powinna mieć wpływu na wynik sprawy. Przytoczyć tu należy kolejną prowadzoną przez nas sprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (C-347/23). W przedmiotowej sprawie Trybunał wskazał, że osoba fizyczna, która zawiera umowę kredytu hipotecznego w celu sfinansowania zakupu jednej nieruchomości mieszkalnej w celu odpłatnego oddania jej w najem, wchodzi w zakres pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, jeśli owa osoba fizyczna działa w celach niezwiązanych z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Okoliczność, że rzeczona osoba fizyczna usiłuje osiągać dochody z zarządzania tą nieruchomością, nie może sama w sobie prowadzić do wyłączenia tej osoby z zakresu pojęcia „konsumenta” w rozumieniu wspomnianego przepisu.

Czy można pozwać bank po spłacie kredytu?

Czy mogę pozwać bank, jeśli umowa frankowa jest już od kilku lat spłacona?

Tak. Fakt, że umowa jest spłacona nie ma znaczenia dla możliwości dochodzenia swoich roszczeń przed sądem. 

Podsumowanie

  • Sprawa C-246/25 dotyczy skutków nieważności aneksów przewalutowujących kredyty. 

  • Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy upadek aneksu prowadzi do nieważności całej umowy. 

  • Umowy WIBOR sprzed 2018 r. mogą być oceniane inaczej niż późniejsze. 

  • W praktyce zdarzają się przypadki zasądzania przedawnionych roszczeń banków. 

  • Wezwania i pozwy banków nie powinny wywoływać negatywnych skutków dla konsumenta. 

  • Wyrok C-746/24 ograniczył ryzyko wysokich kosztów procesowych. 

  • Wynajem nieruchomości nie wyklucza statusu konsumenta. 

  • Spłata kredytu nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy