|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Dlaczego zdecydowałam się złożyć pozew i powiedzieć bankowi „dosyć!”?
Decyzja o pozwaniu banku w zasadzie nigdy nie jest łatwa. Większość z nas nie posiada wiedzy prawniczej, a banki jawią się nam jako potężne korporacje, ze starciu z którymi nie mamy żadnych szans. Nie jest to jednak prawda. Frankowicze wygrywają sprawy sądowe, a członkowie społeczności Życie Bez Kredytu nie przegrali jeszcze prawomocnie ani jednej sprawy. Wiele czynników sprawia, że boimy się pozwać bank lub mamy wątpliwości czy to dla nas najlepsza droga. Obciążenie finansowe spowodowane nieuczciwym kredytem jest jednak na tyle poważne, że doprowadza wielu ludzi do skrajności, do sytuacji, w których nie są już w stanie dłużej funkcjonować. Wtedy bardzo często, gdy czujemy się na przysłowiowym „dnie”, pojawia się wreszcie impuls do działania.
Tak było w przypadku Kingi. Kinga, jako odpowiedzialna matka dwójki synów, w poczuciu obowiązku przez wiele lat spłacała absurdalnie drogi kredyt. Brała dodatkowe zlecenia, nadgodziny, zrezygnowała z realizacji swoich pasji i pracowała po nocach. Wszystko po to, aby spłacić kolejną ratę kredytu na zwykłe trzypokojowe mieszkanie i każdy z jej synów mógł mieć własny pokój. Pomimo że bardzo ciężko pracowała, większość jej budżetu i tak inkasował bank. Nie mogła zapewnić dzieciom wyjazdów, dodatkowych szkoleń, lepszej edukacji, co – jako matkę – ogromnie ją bolało i frustrowało. Kinga tak opowiada o dniu, w którym uznała, że jest już pod ścianą i koniecznie musi coś zmienić:
„Pamiętam taką sytuację: siedziałam w sypialni na łóżku, tyłem do drzwi, i patrzyłam przez okno, a łzy po prostu spływały mi po policzkach. Płakałam z poczucia bezradności. Nie słyszałam tego, ale do pokoju wszedł mój ośmioletni syn, usiadł koło mnie i objął mnie. Zaczęłam szybko wycierać łzy, by nie zauważył, że mama płacze… Przytulił mnie i powiedział: „Mamo, nie martw się. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze”. Pomyślałam sobie wtedy, że to nie tak być powinno! To ja powinnam być dla niego wsparci