|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
16 kwietnia – kluczowy moment dla kredytobiorców
Już 16 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda rozstrzygnięcia w kilku sprawach dotyczących kredytów. Najważniejsza z nich – C-753/24 – może w praktyce przesądzić o tym, czy banki będą mogły dochodzić swoich roszczeń mimo ich przedawnienia
C-753/24 – czy zasady słuszności mogą pozwolić na nieuwzględnianie zarzutu przedawnienia?
W sprawie, o której mowa Sąd Okręgowy w Warszawie chce się dowiedzieć czy możliwe jest uwzględnienie przedawnionego roszczenia banku przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności lub zasady współżycia społecznego.
Chodzi tu zatem o możliwość stosowania przez polskie sądy w sprawach z powództw banków art. 1171 k.c. Zgodnie z tym przepisem w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.
Czym są względy słuszności?
Względy słuszności to tzw. klauzula generalna, czyli zwrot niedookreślony odwołujących się do norm pozaprawnych, takich jak moralność, dobre obyczaje itp. Przypomnijmy, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, bieg przedawnienia roszczeń banku o zwrot kwoty kredytu rozpoczyna się z chwilą zakwestionowania przez kredytobiorcę ważności umowy (np. poprzez złożenie reklamacji). W wielu sprawach banki nie złożyły pozwów we wskazanym wyżej terminie. Jednakże część składów sędziowskich uważa, że nawet pomimo przedawnienia roszczenia, bank powinien uzyskać zwrot kwoty kredytu z uwagi na wspomniane zasady słuszności.
Zasada czystych rąk – kluczowy argument
Od dawna stoimy na stanowisku, że takie podejście nie jest prawidłowe. Nie można bowiem stracić z pola widzenia tzw. zasady czystych rąk, zgodnie z którą nie powinien powoływać się na względy słuszności podmiot, który wcześniej sam skonstruował nieważną umowę, zmuszając na dodatek konsumenta do prowadzenia wieloletniego procesu sądowego.
Zasada czystych rąk znana jest w orzecznictwie od dawna. Wielokrotnie odwoływał się do niej Sąd Najwyższy wskazując np., że zgodnie z ogólną zasadą prawa, wyrażającą się w łacińskiej paremii „nemo auditur propriam turpitudinem allegans”, strona nie może czerpać korzyści z sytuacji, którą sama ukształtowała jako efekt własnego bezprawnego działania. W wypadku uznania za nieważną umowy kredytu zawierającej nieuczciwe postanowienia przedsiębiorca nie może żądać kompensacji niekorzystnych skutków jego bezprawnego zachowania. Sam fakt użycia wspomnianej paremii potwierdza zresztą, że zasada ta znana była już w starożytnym Rzymie.
Stanowisko sądu krajowego
Co istotne, część argumentów podniesionych przez naszych ekspertów zdaje się dostrzegać Sąd kierujący w tej sprawie pytania prejudycjalne. Sąd wskazuje bowiem, że na uwagę zasługują argumenty przedstawione przez pełnomocnika kredytobiorców dotyczące tego, że bank jest instytucją korzystającą ze stałej obsługi prawnej, a zatem powinien on mieć świadomość skutków prawnych zawarcia w umowach postanowień umownych o określonej treści. Tym samym wniesienie przez przedsiębiorcę pozwu po upływie terminu przedawnienia może zostać uznane za niezachowanie należytej staranności, które nie powinno znajdywać usprawiedliwienia w zasadach słuszności, tym bardziej w sprawie z powództwa przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi.
Sąd zauważa także wspomnianą wyżej zasadę czystych rąk wskazując, iż: „pełnomocnik pozwanych wskazał, że zaistniała sytuacja jest skutkiem tego, że bank zawarł w umowie nieuczciwe warunki umowne, a zatem gdyby bank nie naruszył w ten sposób zasad współżycia społecznego, to umowa nie byłaby nieważna i w związku z tym bank nie musiałby dochodzić świadczenia nienależnego spełnionego w wykonaniu tej umowy na drodze sądowej. Skoro zatem sam bank naruszył zasady słuszności zawierając w umowie nieuczciwe warunki, to niesprawiedliwe byłoby, aby w niniejszej sprawie sam powoływał się na zasady słuszności, aby uniknąć negatywnych konsekwencji swojego niedopatrzenia polegającego na złożeniu pozwu o zapłatę po upływie terminu przedawnienia. W innym wypadku mogłoby dojść do zasady zgodnie z którą strona nie może powoływać się na zasady słuszności, jeśli sama je naruszyła”.
Sprawa C-753/24 nie jest jedyną, nad którą 16 kwietnia 2026 r. pochyli się TSUE. Oprócz tego swoje rozstrzygnięcie znajdą dwa inne postępowania.
C-752/24 – pozwy banków „na zapas” a przedawnienie
W sprawie C-752/24 zapytano czy bieg terminu przedawnienia roszczenia banku przeciwko konsumentowi zostaje przerwany przez wniesienie przez bank pozwu o zapłatę, który został złożony przed prawomocnym zakończeniem wszczętego wcześniej przez konsumenta procesu o ustalenie nieważności umowy kredytu.
Powszechną praktyką jest składanie przez banki powództw w sprawach obejmujących ich roszczenia jeszcze zanim sprawa z powództwa kredytobiorcy ulegnie zakończeniu. Dochodzi wtedy do paradoksalnej sytuacji, w której bank z jednej strony stoi na stanowisku, że umowa jest ważna, a z drugiej składa pozew, który ma rację bytu wyłącznie w przypadku nieważności umowy. Polski sąd chciałby wiedzieć, czy takie działanie banków przerywa bieg przedawnienia. Jeśli TSUE uzna, że nie, wówczas gros roszczeń banków powinno być uznane za przedawnione!
C-901/24 – czy oświadczenie konsumenta przerywa przedawnienie banku?
Natomiast sprawie C-901/24 sąd odsyłający zastanawia się czy bieg terminu przedawnienia roszczenia banku przeciwko konsumentowi zostaje przerwany przez złożenie przez konsumenta oświadczenia, że jest świadomy, że w związku z nieważnością umowy ma obowiązek zwrócić świadczenie, które otrzymał od przedsiębiorcy na podstawie nieważnej umowy, Chodzi zatem o to, czy bieg terminu przedawnienia roszczeń banku został przerwany poprzez złożenie przez kredytobiorców na rozprawie oświadczenia o świadomości konieczności zwrotu bankowi kwoty kredytu w sytuacji, gdy sąd ustali nieważność umowy. Oświadczenia takie są standardowo odbierane przez sądy w sprawach zainicjowanych przez kredytobiorców.
Podsumowanie
Sprawa C-753/24 dotyczy możliwości zasądzania przedawnionych roszczeń banków na podstawie „względów słuszności”.
Kluczowe znaczenie ma zasada czystych rąk, która może wykluczyć takie praktyki.
C-752/24 dotyczy pozwów banków składanych „na zapas” w celu przerwania przedawnienia.
C-901/24 bada wpływ oświadczeń konsumenta na bieg przedawnienia roszczeń banku.
Wszystkie sprawy zmierzają do ograniczenia możliwości obchodzenia przedawnienia przez banki.
Najnowszy odcinek TSUE i TY: Poradnik praw konsumentów odc. 20. Czy bank może wygrać pomimo przedawnienia?








