|
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Warunkowe potrącenie banku to pozorna sztuczka procesowa: dlaczego nie wywołuje skutków prawnych.
Przechodząc do analizy warunkowego potrącenia, wskazać należy, iż intencją banków w tym zakresie było uzyskanie instrumentu prawnego, przy którym mogłyby zabezpieczyć zwrot swojego kapitału oraz uniemożliwić naliczanie przeciwko nim odsetek ustawowych za opóźnienie, przy jednoczesnym pozostawieniu sobie możliwości kwestionowania roszczeń kredytobiorców. Banki od lat wystrzegają się bezwarunkowego potrącenia wierzytelności, gdyż oznacza ono uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy, skutkujących uznaniem nieważności umowy kredytowej. Z tego względu forsowana była przez banki praktyka warunkowego potrącenia, na wypadek przegranego procesu.
W dniu 22 stycznia 2026 r. TSUE w sprawie o sygn. akt C-902/24 uznał, że przepisy dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., nie stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, która pozwala na to, by przedsiębiorca podniósł ewentualny zarzut potrącenia, pod warunkiem, że wierzytelność banku nie zostanie uznana za wymagalną, zanim właściwy sąd ustali nieważność tej umowy oraz że uwzględnienie takiego zarzutu nie pociągnie za sobą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania.
Kluczowe dla zrozumienia wskazanego orzeczenia oraz jego niekorzystnych skutków dla banków jest określenie momentu wymagalności roszczenia banku, który może zaistnieć dopiero po stwierdzeniu nieważności umowy. W praktyce oznacza to, że tzw. warunkowe potrącenie nie umarza roszczeń konsumenta, nie blokuje naliczania odsetek dla frankowicza oraz nie powoduje „rozliczenia stron” w toku procesu.
W ten sposób, pomimo uznania, iż faktycznie jest dopuszczalne warunkowe potrącenie wierzytelności, banki straciły interes w stosowaniu takiego potrącenia, albowiem zniwelowany został skutek, który interesował je przy podnoszeniu takiego zarzutu. Warunkowe potrącenie wierzytelności po przegranym procesie może pomóc bankowi zachować udzielony kapitał, lecz nie uchroni go przed naliczaniem odsetek ustawowych za opóźnienie ani przed obciążeniem kosztami procesu. W praktyce oznacza to, iż warunkowe potrącenie zostało pozbawione jakiegokolwiek praktycznego zastosowania dla banków.
Odsetki dla banku dopiero po stwierdzeniu nieważności: koniec naliczania odsetek „na wszelki wypadek” do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia.
Znacznie dalej idącym wnioskiem, który wynika z wyroku TSUE z 22 stycznia 2026 r. o sygn. akt C-902/24, a niosącym istotnie poważniejsze skutki dla banków jest fakt, iż ponownie zostało potwierdzone, że bankom nie przysługuje prawo naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od udzielonego kapitału, do czasu zakończenia postępowania wszczętego przez frankowiczów o ustalenie nieważności umowy. Nie można nie dostrzec przy tym ironii całej tej sytuacji, gdzie banki forsując taktykę, która miała im umożliwić zaprzestanie naliczania odsetek na rzecz konsumenta, otrzymały w rezultacie orzeczenie, które ostatecznie pozbawia ich tego prawa.
Powyższe wnioskowanie dotyczące utraty prawa do naliczania odsetek przez banki wynika ze wskazanego przez TSUE momentu wymagalności roszczeń banków. Odsetki ustawowe za opóźnienie w świetle przepisów kodeksu cywilnego mogą być naliczane dopiero od daty wymagalności roszczeń wierzyciela. Skoro więc roszczenie banku może zgodnie z wykładnią TSUE stać się wymagalne dopiero po prawomocnym orzeczeniu dotyczącym nieważności umowy, bank nie ma więc możliwości przyśpieszenia momentu naliczania ww. odsetek. W ten sposób bez względu na to, czy kredytobiorca otrzyma wezwanie do zapłaty od banku, czy też nie, zakończony został proceder nabijania odsetek przez banki na wszelki wypadek.
Pozwy banków typu SLAPP: straszenie kosztami i presja na ugody – dlaczego takie pozwy nie powinny działać na niekorzyść konsumenta.
Analiza historyczna stosowanych przez banki praktyk, w zakresie spraw frankowych, może prowadzić do wniosku, iż składane przez nie pozwy są pozwami typu SLAPP. Jak zostało to opisane na wstępie niniejszego artykułu, banki od wielu lat wysnuwały obok roszczeń o zwrot kapitału również roszczenia, które nie znajdowały jakiegokolwiek umocowania w przepisach prawa oraz które, jak to potwierdziło TSUE, były bezzasadne tj. roszczenia o wynagrodzenie z korzystania z kapitału oraz roszczenia z tytułu waloryzacji. W świetle najnowszego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej również nie ma wątpliwości, iż dochodzenie przez banki zwrotu kapitału przed ustaleniem nieważności umowy i rozliczeniem się z roszczeń przysługujących kredytobiorcom jest bezzasadne.
Wskazać należy, iż w ocenie autora niniejszego tekstu powyższe praktyki powinny spotkać się z bezwzględną reakcją sądów w postaci niezwłocznego oddalania takich roszczeń. Składane przez banki pozwy mogą wywierać nieuprawnioną presję na kredytobiorców oraz skłaniać ich do podejmowania działań wbrew własnym interesom. W świetle takich praktyk kredytobiorca może podjąć działania w postaci podpisania niekorzystnej ugody. Rozpowszechnienie podobnych praktyk może też odstraszyć część osób dotkniętych nieuczciwymi warunkami umownymi do niepodejmowania działań w przedmiocie zawartych umów, co jest bardzo niepożądanym zjawiskiem. Wskazać należy, iż celem dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. jest zagwarantowanie konsumentom jak najpełniejszej ochrony przed nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców. Z tego względu wszelkie praktyki mogące niweczyć ten skutek, nie mogą mieć przyzwolenia oraz powinny być bezwzględnie zniweczone.
Co zyskuje konsument: pozwy SLAPP jako nadużycie prawa – bankowe straszaki bez skutków prawnych.
Najbardziej wymierną korzyścią dla kredytobiorców jest ograniczenie skuteczności działań o charakterze prewencyjnym. Bank nie może już liczyć na to, że samo warunkowe potrącenie lub odrębny pozew przeciwko kredytobiorcy wytoczony przez instytucję finansową zmieni bilans ryzyka procesowego. W sprawach frankowych oznacza to stabilizację pozycji konsumenta na etapie postępowania. Redukuje się znaczenie czynników psychologicznych, które dotychczas skłaniały do zawarcia ugody z bankiem. Proces odzyskuje swoją funkcję rozstrzygającą, a nie negocjacyjną.
Równocześnie zwiększa się przewidywalność rozliczeń po ewentualnym stwierdzeniu nieważności umowy. Unieważnienie kredytu we frankach przestaje wiązać się z ryzykiem narastania zobowiązań odsetkowych wobec banku. Konsument uzyskuje czas niezbędny do przeprowadzenia pełnego postępowania sądowego bez presji finansowej generowanej przez roszczenia uboczne. Stabilizuje to również decyzje procesowe podejmowane przez kredytobiorców.
Podsumowanie.
Podsumowując, najnowsze stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej istotnie porządkuje sytuację procesową stron sporów dotyczących kredytów waloryzowanych do franka szwajcarskiego oraz ogranicza skuteczność dotychczasowych strategii obronnych banków. Warunkowe potrącenie – choć formalnie dopuszczalne – zostało w praktyce pozbawione zdolności do wywoływania skutków, które miały zabezpieczać interesy instytucji finansowych na etapie trwania postępowania. Jednocześnie jednoznaczne powiązanie momentu wymagalności roszczeń banku z prawomocnym ustaleniem nieważności umowy kredytowej eliminuje możliwość naliczania odsetek „na wszelki wypadek” przed zakończeniem sporu.
Rozstrzygnięcie to wzmacnia funkcję ochronną wynikającą z dyrektywy 93/13/EWG, przywracając równowagę kontraktową pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem oraz ograniczając potencjał oddziaływania działań o charakterze SLAPP na decyzje procesowe kredytobiorców. W konsekwencji postępowania sądowe odzyskują swój zasadniczy cel – rozstrzygnięcie sporu co do ważności umowy – bez dodatkowej presji ekonomicznej generowanej przez roszczenia uboczne formułowane przez banki na etapie przedwczesnym. Z perspektywy praktyki orzeczniczej oznacza to zwiększenie przewidywalności rozliczeń po ewentualnym unieważnieniu umowy oraz dalsze ugruntowanie standardów ochrony konsumenckiej w sporach z instytucjami finansowymi.
Podsumowanie artykułu:
Frankowicze w świetle orzecznictwa TSUE nie mogą być pozbawiani skutecznej ochrony poprzez warunkowe potrącenie lub zarzut zatrzymania podnoszony przed stwierdzeniem nieważności umowy.
Stosowane przez banki mechanizmy procesowe nie wpływają na sytuację, w której frankowicze zachowują prawo do odsetek za opóźnienie aż do chwili prawomocnego rozliczenia stron.
Frankowicze nie ponoszą ryzyka naliczania odsetek od kapitału przed ustaleniem nieważności umowy kredytowej przez sąd.
W praktyce procesowej działania banków wobec kredytobiorców takich jak frankowicze mogą zostać uznane za formę presji procesowej o charakterze SLAPP.
Autor tekstu: Ekspert Fundacji ŻBK adw. Patryk Zgrzebny








