Blog Frankowicza

12 lutego 2026 r. wyrok TSUE C-471/24, który może zmienić spory o WIBOR

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
12 lutego br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w polskiej sprawie C-471/24. Sprawa ta, choć formalnie dotyczy szczegółowych zasad oceny przejrzystości mechanizmów oprocentowania, może mieć fundamentalne znaczenie dla wszystkich sporów dotyczących WIBOR, a także dla ogólnego standardu ochrony konsumentów w umowach kredytowych. Należy już na wstępie zauważyć, iż w debacie publicznej powoli zaczynają się pojawiać komentarze zmierzające do minimalizacji potencjalnego znaczenia wyroku, jednakże faktem jest, że wyrok TSUE doprecyzuje obowiązki informacyjne banków, zasady oceny przejrzystości wskaźników referencyjnych oraz kryteria badania równowagi kontraktowej, co jest kluczowe dla tysięcy polskich kredytobiorców.

– Wyrok TSUE w sprawie C-471/24 z 12 lutego może redefiniować standard przejrzystości klauzul oprocentowania, co ma bezpośrednie znaczenie dla umów opartych o wskaźnik referencyjny WIBOR.

– Orzeczenie to wpłynie na ocenę klauzul przerzucających całe ryzyko zmiany stopy procentowej na konsumenta .

– Wyrok może potwierdzić, że odwołania do dokumentów zewnętrznych nie spełniają wymogu przejrzystości, jeśli konsument nie rozumie ich realnego znaczenia.

– Pro bankowa narracja minimalizująca znaczenie wyroku nie zmienia faktu, że orzeczenie TSUE będzie punktem odniesienia dla sporów o WIBOR w naszym kraju i może rozpocząć kolejny rozdział w walce o konsumencki standard ochrony w Polsce.

12 lutego 2026 r. wyrok TSUE C-471/24, który może zmienić spory o WIBOR
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Statystyka jako narzędzie perswazji, nie analizy

W dyskusjach wokół sprawy C-471/24 często powtarza się argument, że liczba toczących się sporów dotyczących WIBOR jest niewielka, a dotychczasowe orzeczenia nie wskazują na masowe nadużycia ze strony banków. Tego typu przedstawianie statystyk ma jednak charakter wyłącznie retoryczny. Tak jak w sporach frankowych – gdzie lata zajęło wypracowanie jednolitej linii orzeczniczej – również tu nie można wyciągać daleko idących wniosków na podstawie wczesnej fazy sporów.

Wyrok TSUE w sprawie C-471/24 może doprecyzować standardy badania  transparentności klauzul oprocentowania w sposób, który zmieni kierunek krajowej praktyki orzeczniczej. Dlatego próby neutralizowania znaczenia orzeczenia są tylko i wyłącznie w interesie banków. 

Brak rzetelnego opisu mechanizmu 

Wyrok w sprawie C-471/24 wyjaśni jak szczegółowe powinny być informacje przekazywane przez bank konsumentom, a dotyczące mechanizmu zmiennego oprocentowania. Już Rzecznik w wydanej opinii wyraźnie wskazywała, że istotne jest takie przedstawienie informacji, aby konsument mógł realnie ocenić ryzyko finansowe. Tymczasem, analizując setki umów kredytowych mogę śmiało powiedzieć, że w większości z nich  mechanizm oprocentowania opisano w sposób ogólnikowy, sprowadzony wyłącznie do wskazania nazwy wskaźnika referencyjnego, bez praktycznego wytłumaczenia konsekwencji jego zmian.

TSUE w swoich judykatach wielokrotnie podkreślał już przecież, że formalne podanie nazwy wskaźnika nie jest wystarczające. Jeśli wyrok wydany w sprawie  C-471/24 to potwierdzi otworzy to drogę do kwestionowania umów czysto złotowych. 

Odwołania do dokumentów zewnętrznych bez wyjaśnienia ich znaczenia

W wielu umowach zastosowano sprytny zabieg polegający na odesłaniu do regulaminów, tabel lub innych dokumentów zewnętrznych.  W mojej ocenie,  brak przystępnego wyjaśnienia znaczenia kluczowych dla konsumenta kwestii sprawia, że nie ma on realnej możliwości zrozumienia mechanizmu obliczania raty. Tym samym nie jest on w stanie zrozumieć skali ryzyka, jakie na siebie przyjmuje w wyniku złożenia podpisu na dokumencie umowy kredytu. 

TSUE w analizowanej sprawie oceni, czy takie odwołanie spełni wymóg przejrzystości.

Brak zobrazowania konsekwencji zaciąganego zobowiązania

W wielu analizowanych przeze mnie przypadkach Bank przedstawiał kredytobiorcom ogólne i oparte o parametry zupełnie niekorelujące z sytuacją konkretnego klienta  symulacje. Nie obrazowały one realnego zagrożenia wynikającego z nagłych wahań wskaźnika referencyjnego.

Jeśli Trybunał 12 lutego  uzna, że obowiązki informacyjne banków powinny umożliwiać konsumentowi faktyczne zrozumienie skali ryzyka, takie symulacje powinny zostać uznane za niewystarczające, co będzie kolejnym argumentem w ewentualnym procesie na gruncie krajowym. 

Podsumowanie i wnioski

Wyrok TSUE w sprawie C-471/24 będzie miał przełomowe znaczenie dla sporów dotyczących umów opartych o stawkę referencyjną WIBOR, ponieważ zakreślona przez Sąd Okręgowy w Częstochowie materia dotyka fundamentalnych kwestii:

  • przejrzystości mechanizmu ustalania oprocentowania,

  • obowiązków informacyjnych banku,

  • równowagi kontraktowej,

  • dopuszczalności przerzucania ryzyka wyłącznie na konsumenta,

  • oceny skuteczności ogólnych sformułowań w umowach kredytowych czy odwołań do dokumentów zewnętrznych i braku transparentności.

Autor tekstu: Ekspert Fundacji ŻBK Adwokat Marta Chęcińska

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy