Blog Frankowicza

Kolejny ważny krok w sprawach CHF – C-902/24 i C-510/25.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Czego dowiesz się z artykułu?

Czy bank może skutecznie potrącić swoje roszczenie w sprawie frankowej?

Wyjaśniamy, kiedy zarzut potrącenia jest dopuszczalny, a kiedy pozostaje bezskuteczny.

Jakie warunki TSUE postawił bankom w sprawie C-902/24?

Wskazujemy, dlaczego potrącenie nie może wyprzedzać stwierdzenia nieważności umowy.

Dlaczego wezwania banku do zapłaty często nie wywołują żadnych skutków prawnych?

Analizujemy kluczowy fragment wyroku dotyczący odsetek i wymagalności roszczeń.

Czy polskie sądy mogą orzekać na podstawie teorii salda?

Omawiamy pytanie prejudycjalne w sprawie C-510/25 i jego możliwe konsekwencje.



Kolejny ważny krok w sprawach CHF – C-902/24 i C-510/25.
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Kolejny ważny wyrok TSUE w sprawach CHF

W wyroku z 22 stycznia 2026 r. zapadłym w sprawie C-902/24 Trybunał wskazał, że bank ma prawo podnieść skuteczny zarzut potrącenia swojego roszczenia, jednak pod warunkiem, że wierzytelność banku nie zostanie uznana za wymagalną, zanim właściwy sąd ustali nieważność samej umowy,
a po drugie, że fakt uwzględnienia takiego zarzutu nie pociąga za sobą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania, które mogłoby zniechęcić konsumenta do skorzystania z praw przyznanych mu dyrektywę 93/13.

Sprawa C-902/24 – kiedy potrącenie jest dopuszczalne?

Oczywiste wydaje się zatem potwierdzenie przez TSUE możliwości podniesienia przez bank zarzutu potrącenia. Należy jednak mieć na uwadze przyjętą strategię banków. Banki, o ile w ogóle zdecydują się na podniesienie tego zarzutu czynią to w sposób ewentualny, jednocześnie cały czas stojąc na stanowisku, że umowa jest ważna. 

Strategia banków a skuteczność potrącenia

Natomiast Trybunał w niezwykle istotnym fragmencie wyroku wskazał, iż dopóki przedsiębiorca podnosi, iż umowa zawarta z konsumentem jest ważna, każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy. 

W oparciu o powyższe jakiekolwiek wezwanie do zapłaty, a następnie podniesienie zarzutu potrącenia z jednoczesnym podtrzymywaniem stanowiska o ważności umowy wydaje się nieskuteczne!

Koszty i granice roszczeń banku

Trybunał wskazał ponadto, że nawet uwzględnienie zarzutu potrącenia nie powinno skutkować obciążaniem konsumenta kosztami procesu, jak również przypomniał, iż bankowi nie należą się jakiekolwiek roszczenia ponad nominalną kwotę kredytu i ewentualne odsetki ustawowe za opóźnienie.

Sprawa C-510/25 – teoria salda pod lupą TSUE

Z kolei w sprawie C-510/25 TSUE będzie rozważał możliwość stosowania przez polskie sądy teorii salda. Jak wiemy, kontrowersje w tej materii pojawiły się po czerwcowym wyroku Trybunału w sprawie Lubrecznik. Od początku stoimy na stanowisku, że przedmiotowy wyrok w żaden sposób nie obliguje polskich sądów do odstąpienia od teorii dwóch kondykcji. Przeciwnie, sądy powinny w tym zakresie kierować się uchwałami Sądu Najwyższego, które jednoznacznie wykluczyły stosowanie teorii salda. Skoro jednak powstały kontrowersje, należy z satysfakcją odnotować wpływ wskazanej sprawy.

Chodzi tu przede wszystkim o to, czy sąd, wydając wyrok, może skompensować roszczenia obu stron. Zwróćmy uwagę, że sytuacja jest tutaj inna niż w przypadku podniesienia przez bank zarzutu potrącenia (mimo że skutki finansowe mogą być podobne). W przypadku potrącenia mamy bowiem do czynienia z aktywnym działaniem banku (pomijając już skuteczność tego działania). Natomiast stosowanie teorii salda odbywa się często pomimo braku podniesienia zarzutu potrącenia. Sądy zatem niejako ograniczają skutki przyjętej przez bank strategii procesowej, mimo braku jakichkolwiek działań ze strony pozwanego.

Dlaczego teoria salda jest nie do pogodzenia z dyrektywą 93/13?

Jednoznacznie odrzucamy takie podejście do rozstrzygania spraw. Po pierwsze, w Uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (sygn. III CZP 25/22) wskazano, że jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.

Po drugie wspomniany wyrok TSUE w sprawie Lubrecznik w żaden sposób nie dotyczy roszczeń kredytobiorcy. Wyrok ten dotyczy sprawy z powództwa banku i mówi o tym, że bank nie ma prawa żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (pozwy typu SLAPP).

Po trzecie takie działanie sądu powinno być ocenione jako sprzeczne z sankcją odstraszającą dyrektywy 93/13. Nie jest bowiem rolą sądu dokonywanie działań ograniczających skutki przyjętej przez bank strategii procesowej.

Spodziewać się zatem można podtrzymania linii orzeczniczej wskazanej pośrednio w sprawach Lubrecznik oraz opisanej wyżej C-902/24.

Podsumowanie

  • TSUE dopuścił potrącenie tylko pod ściśle określonymi warunkami.

  • Wezwania banku do zapłaty, gdy bank neguje nieważność umowy, są nieskuteczne.

  • Konsument nie może być obciążany kosztami nawet przy potrąceniu.

  • Sprawa C-510/25 może definitywnie rozstrzygnąć los teorii salda.

  • Wszystko wskazuje na utrzymanie modelu dwóch kondykcji i dalsze ograniczanie praktyk banków.

TSUE i TY: Poradnik praw konsumentów odc. 13. Kolejny ważny wyrok w sprawach CHF – C-902/24.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy