Blog Frankowicza

Kredyty frankowe – wyrok TSUE po raz ósmy. Banki nie mają już wyjścia. Muszą zgodzić się na sprawiedliwe ugody.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Frankowicze! Wyroki, które zapadły za pośrednictwem Trybunału Unii Europejskiej chronią konsumentów przed nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców. Zgodnie z obowiązującym prawem UE wszyscy przedsiębiorcy, którzy łamią prawo i wprowadzają swoich klientów w błąd, powinni ponieść dotkliwe konsekwencje. Tylko w tym roku w sporze o nieuczciwe umowy frankowe zapadało już 8 wyroków TSUE. Frankowicze dowodzą, że to oni mają rację.
Kredyty frankowe – wyrok TSUE po raz ósmy. Banki nie mają już wyjścia. Muszą zgodzić się na sprawiedliwe ugody.
Nie możesz przeczytać? Skorzystaj z odtwarzacza i posłuchaj!
Getting your Trinity Audio player ready...

Nieuczciwi przedsiębiorcy nie mogą domagać się wynagrodzenia. Wyroki TSUE C-520/21 i C-395/21

W tym roku banki definitywnie zostały pozbawione argumentu, który wywierał presję na pokrzywdzonych frankowiczach i odstraszał ich od wniesienia pozwu. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził w sposób niepozostawiający wątpliwości, że bankom nie należy się jakakolwiek rekompensata za udzielenie kredytobiorcy kapitału,  z powodu  klauzul abuzywnych. które posiadał kredyt we frankach (wyrok TSUE  oznaczony sygnaturą C-520/21 oraz orzeczenie C-395/21).

15 czerwca był dniem naprawdę przełomowym, ze względu na bardzo korzystny wyrok. Frankowicze, poprzez orzeczenie C-520/21 odetchnęli z ulgą, gdyż banki ostatecznie zostały pozbawione wszelkich złudzeń co do możliwości domagania się  tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Natomiast kredytobiorcy zyskali pewność, że nic im nie zagraża ze strony banków, a pozwy o zapłatę wynagrodzenia w ramach udzielenia kwoty kredytu to tylko czcze pogróżki. Sędziowie w Luksemburgu wprost potwierdzili, iż bank nie może żądać od frankowicza rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału. Europejski Trybunał Sprawiedliwości podjął taką decyzję, ponieważ nie istnieje żaden zapis ani w polskim, ani w europejskim prawie, który dawałby możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu nieuprawnionego stosowania przez banki klauzul abuzywnych. Właśnie dlatego coraz częściej pojawiają się głosy o potrzebie uchwalenia ustawy frankowej, która doprecyzowałaby skutki prawne nieważnych umów i uporządkowała sytuację tysięcy kredytobiorców. Bank nie może czerpać zysków ze swoich nieuczciwych praktyk. Gdyby istniała taka możliwość, że nieuczciwy przedsiębiorca mógłby liczyć na zyski w związku z zawieraniem z klientami niedozwolonych prawnie umów, to zniweczyłoby to cel dyrektywy 93/13, która ma za zadanie chronić konsumentów.

„Jaka byłaby sankcja za stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych, jeżeli bank mógłby oczekiwać wynagrodzenia w sposób nieprzewidziany ustawą czy stosowanym przepisem? Mimo nieważności umowy i ewidentnego wprowadzania klientów w błąd, banki zarobiłyby w inny sposób na swoim bezprawiu. To przecież kłóciłoby się z logiką ochrony konsumenckiej” – tłumaczy Kamil Chwiedosik w rozmowie z PAP. – „Pozwy, które wysuwają banki, to działanie naganne i są one jedynie próbą zastraszania konsumentów” – kontynuuje.

Tak stan rzeczy w istocie został już potwierdzony kilka miesięcy wcześniej w wyroku C-395/21, który zapadł 12 stycznia. Co prawda to orzeczenie nie dotyczyło wprost umów waloryzowanych do franka szwajcarskiego, ale odnosiło się do umów obarczonych klauzulami abuzywnymi zawartymi pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą. Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że jeśli jakakolwiek umowa zawarta z przedsiębiorcą okaże się nieważna z powodu zawartych w niej klauzul abuzywnych, to prawo zakazuje przyznania temu przedsiębiorcy alternatywnego wynagrodzenia od konsumenta, czyli wykonana usługa będzie bezpłatna.

Powyższe oznacza, że przy nieważnej umowie samodzielne oszacowanie przez sąd krajowy poziomu wynagrodzenia za usługę jest sprzeczne z prawem europejskim. TSUE zakazuje dokładnie tego, czego domagają się na różne sposoby polskie banki. Zdaniem TSUE w kontekście umów frankowych bankom nie przysługuje żadna forma wynagrodzenia, waloryzacji lub rekompensaty za wypłatę kwoty kapitału.

Rekompensata a kredyty frankowe – TSUE C-520/21

Wspomniany już wyrok C-520/21 nie tylko umocnił sytuację frankowiczów, pozbawiając banki jakichkolwiek nadziei na bezprawne czerpanie zysków z nieuczciwych umów. Czerwcowy wyrok TSUE umożliwił kredytobiorcom także rozszerzenie powództwa względem banków. Trybunał zaznaczył, że frankowicze mają prawo do ubiegania się o wypłatę rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat. Zatem zabiegi retoryczne banków przeciwko kredytobiorcom frankowym zostały obrócony przeciwko nim samym.

Zdaniem TSUE o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, waloryzację czy innego rodzaju dodatkowe świadczenia mogą skutecznie domagać się tylko pokrzywdzeni przez banki frankowicze. W końcu – zgodnie z bankowym konceptem roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – kredytobiorca co miesiąc udzielał bankowi swój kapitał, którym bank mógł dowolnie dysponować i obracać nim w celach zarobkowych. Ponadto toksyczne kredyty CHF odcisnęły bolesne piętno na życiu setek tysięcy frankowiczów. Wszyscy poszkodowani przez banki, przygotowując stosowny materiał dowodowy, mają prawo ubiegać się o wypłatę odszkodowania oraz zadośćuczynienia.

Zabezpieczenie roszczeń. Pro-konsumenckie orzeczenie TSUE C-287/22

15 czerwca zapadł także drugi wyrok również korzystny dla osób uwikłanych w lichwiarską umowę frankową. W wyroku oznaczonym sygnaturą C-287/22 Europejski Trybunał Sprawiedliwości podkreślił, że sądy mogą zarządzać zawieszenia spłaty rat kredytu w trakcie trwania procesu o ustalenie nieuczciwego charakteru kredytu CHF. TSUE uznał, że dyrektywa 93/13 sprzeciwia się wykładni przepisów oraz orzecznictwu, które wyłączają możliwość udzielenia zabezpieczenia powództwa konsumenta przeciwko bankowi poprzez zawieszenie wykonywania umowy (np. zawieszenie obowiązku spłaty rat na czas trwania postępowania). Ta sentencja jest istotna w szczególności dla frankowiczów zadłużonych w Getin Banku.

W związku z upadłością byłego banku Czarneckiego istnieje duże ryzyko, że frankowicze nie odzyskają nienależnie wpłacanych rat. To właśnie z tego powodu warto uzyskać zabezpieczenie roszczenia, jeżeli posiadamy umowę z tym bankiem. Pomimo upadłości banku większość sądów orzeka na korzyść kredytobiorców i zawiesza wyłącznie sprawy dotyczące roszczeń o zapłatę, a powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytowej toczą się dalej. Pokłosiem wyroku C-287/22 jest fakt, że wielu sędziów pozytywnie rozpatruje wnioski frankowiczów w sprawie kredytów Getin o zabezpieczenie roszczeń i to pomimo okoliczności, że kapitał nie został jeszcze spłacony.

Po zapadnięciu omawianego wyroku rzeczywiście coraz więcej sądów wydaje pozytywną decyzję w zakresie zabezpieczenia roszczeń frankowiczów. Wcześniej w zasadzie tylko Wydział Frankowy SO w Warszawie był skłonny do zawieszania płatności rat do momentu wydania prawomocnego wyroku. Oczywiście przed zapadnięciem takiej decyzji sąd bada różne okoliczności, m.in. fakt, czy kapitał został spłacony. Aktualnie coraz więcej sądów w innych miastach stosuje wytyczne opracowane przez Wydział Frankowy w zakresie wydawania decyzji o zabezpieczeniu roszczenia. W rezultacie coraz więcej frankowiczów ma możliwość zaprzestania spłaty rat na czas procesu z bankiem.

Umowa frankowa nie może być utrzymana w mocy wbrew woli kredytobiorcy. Orzeczenia C-705/21 i C-6/22 

Sędziowie w Luksemburgu, stojąc po stronie kredytobiorców, podkreślają, że umowy waloryzowane do walut obcych zawierające klauzule abuzywne nie mogą być dowolnie modyfikowane przez sąd w celu utrzymania takiej umowy w mocy. To stanowisko TSUE wynika m.in. z tegorocznych wyroków oznaczonych sygnaturą C-705/21 oraz C-6/22.

Wyrok TSUE Frankowicze przyjęli jako umocnienie swojej sytuacji prawnej w kwestii niechlubnych przepisów. W tym wyroku Trybunał podkreślił, że państwa członkowskie UE nie mogą regulować skutków unieważnienia umowy zawierającej nieuczciwe warunki z pominięciem przepisów dyrektywy 93/13. Regulacja ta powinna w szczególności przywrócić sytuację prawną i faktyczną, jaka istniałaby w braku wprowadzenia do umowy klauzuli abuzywnej. Sądy krajowe nie mogą też samowolnie pozostawić umowy w mocy, usuwając z niej jedynie klauzule niedozwolone, jeżeli nie jest to zgodne z wolą kredytobiorcy. Ponadto dyrektywa 93/13 nie pozwala sądowi krajowemu badać z urzędu sytuacji majątkowej konsumenta, w celu ustalenia, czy takie unieważnienie może narazić go na szczególnie niekorzystne konsekwencje.

Trybunał zdecydowanie sprzeciwia się zastosowaniu przepisów prawa krajowego, które, w związku z unieważnieniem nieuczciwej umowy, prowadziłyby do równego podziału strat między jej stronami. Na gruncie dyrektywy 93/13 sąd krajowy nie może uzupełnić luki wynikającej z usunięcia nieuczciwego warunku zawartego w umowie poprzez zastosowanie przepisu prawa krajowego niemającego charakteru dyspozytywnego. Sądy krajowe nie mogą zastępować innymi przepisami klauzul abuzywnych zawartych w nieuczciwych umowach. Jeżeli konsument domaga się unieważnienia toksycznej umowy, to sąd nie może samodzielnie próbować utrzymać jej w mocy.

Warto również podkreślić, że wyroku z dnia 16.03.2023 r. Trybunał wskazał, że ochrona przyznana konsumentom na podstawie dyrektywy 93/13 nie jest ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy, lecz obowiązuje również po wykonaniu tej umowy.

Taki stan rzeczy został potwierdzony również w wyroku C-705/21 z 27 kwietnia. Co prawda orzeczenie dotyczyło węgierskiej sprawy, ale sędziowie Trybunału – jak zwykle – orzekli korzystnie dla konsum