Blog Frankowicza

Ugody – porównanie. Jak nie dać się ponownie wykiwać bankowi. Opinia eksperta.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email
Ugody – porównanie. Jak nie dać się ponownie wykiwać bankowi. Opinia eksperta.

Temat ugód bankowych pojawia się i znika raz na jakiś czas. Podsumowaliśmy co tak naprawdę oferują banki. Wiemy o tym bardzo dużo, bowiem członkowie społeczności Życie Bez Kredytu otrzymali już kilkaset takich propozycji z banków zarówno w czasie postępowania sądowego, jak i jeszcze przed złożeniem pozwu. Propozycje ugód komentuje najlepszy w Polsce ekspert Kamil Chwiedosik, którego nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu frankowiczowi.

Ugody Millennium, PKO BP i inne...

Mimo wielomiesięcznych obietnic tylko pięć banków zaangażowało się w przedstawienie ofert swoim Klientom. Są to DNB, ING, Millennium, PKO BP oraz Santander BP. Pozostałe postanowiły już ostatecznie nie proponować swoim frankowiczom żadnych ustępstw, pozbawiając ich całkowicie nadziei na pozasądowe rozwiązanie sporu. Społecznie to zagadnienie jest bardzo ważne – dotyczy przecież milionów Polaków. Oczywiście, to co oferują banki jest na tyle kuriozalne, że trudno nawet nazwać te propozycje ugodą. To jest kolejna próba wykiwania frankowiczów. Dlaczego? Oto kilka powodów.
 
– od korzyści z potencjalnej ugody zawartej z bankiem frankowicz będzie musiał zapłacić niemały podatek: 17% lub 32%, jeżeli wpadnie się w drugi próg podatkowy i to z własnej kieszeni (bank nie zamierza zwracać żadnych pieniędzy)
 
– bank proponuje jedynie obniżenie dzisiejszego salda zadłużenia (o około 20-30%) – co i tak bardzo często powoduje, że zadłużenie jest większe niż w momencie zaciągania kredytu 13-15 lat temu.
 
– bank wymaga zamianę niższego LIBORu na wyższy WIBOR, który jest notowany wciąż na historycznych minimach, a przecież już zaczęła się seria podwyżek stóp procentowych w Polsce, co może w ciągu kilku lat podnieść ratę odsetkową nawet o 100%, a dla banków to świetny biznes i czysty zysk
 
– bank wymaga zrzeczenia się przez frankowicza praw do wszelkich roszczeń z tytułu abuzywności klauzul przeliczeniowych i skutków nieważności umowy, a przecież kredyty waloryzowane do walut obcych są obecnie najczęściej unieważniane (od 07.05.2021 unieważniliśmy wszystkie kredyty na zasadzie teorii dwóch kondykcji)
 

“To sytuacja bez precedensu, gdyż od kilkudziesięciu miesięcy, wygrywamy bez przerwy sprawy dla członków społeczność Życie Bez Kredytu, wobec tego nie spodziewałem się, że banki będą tak infantylne – podkreśla ekspert Kamil Chwiedosik – Trudno nie wiązać tej decyzji z próbą wyłudzenia na frankowiczach kolejnych niekorzystnych rozwiązań, bowiem niestety część z nich znowu da się nabrać bankowcom. Identycznie jak wówczas, kiedy banki sprzedawały frankowiczom umowy kredytowe z ukrytymi w nich klauzulami abuzywnymi, a jest aż 450 wpisów do rejestru klauzul niedozwolonych UOKIK.”

 

Banki znowu wykorzystują swoją dominującą pozycję

Zachowanie banków to oczywiście kolejny sygnał, że bankowcy chcą zamieść pod dywan swoje nieuczciwe zachowania sprzed lat. Jako swoistego zakładnika w tym sporze biorą jak zwykle opinię publiczną. Powołują się na zasady współżycia społecznego, które, nomen omen, same złamały i wciąż łamią w sposób rażący. 
 
 
“Otrzymuję wiele niepokojących sygnałów, że pracownicy banków bardzo agresywnie naciskają frankowiczów do zawarcia ugody pozasądowej, chociażby poprzez nachalne telefony. Tę sytuację z niepokojem przyjęły również osoby, które nie weszły jeszcze w spór sądowy z bankiem. Jak widać nie przeszkadza to bankom wciąż zastraszać frankowiczów, przekazując wiele nieprawdziwych informacji odnośnie skutków podpisania ugody pozasądowej. Frankowicze dopiero od nas dowiadują się o wielu niekorzystnych stronach propozycji banków, takich jak obowiązek odprowadzenia podatku z własnych środków czy ogromne ryzyko wzrostu raty odsetkowej, nawet dwukrotnie, z uwagi na sytuację z WIBORem – tłumaczy Kamil Chwiedosik, autor bestsellera “Droga do Życia Bez Kredytu. Historie prawdziwe.”
 

Czy wobec tego ugody sądowe są korzystniejsze?

Dbając o interes społeczny apelujemy do banków o wyłączenie ze spektrum swoich nieprzyzwoitych zachowań, tych dotyczących nagabywania kolejny raz frankowiczów do ryzykownych dla nich rozwiązań. Zachęcamy banki do podjęcia negocjacji w dobrej wierze. Jesteśmy gotowi wypracować uczciwe warunki ugody dla wszystkich członków społeczności Życie Bez Kredytu, którzy zdecydowali się pozwać bank. Dlaczego zdecydowanie są lepsze ugody sądowe, niż propozycje przedstawienia obecnie przez banki, w oparciu na rekomendacje KNF? Oto kilka dowodów:
 
– ugoda sądowa jest niepodważalna, bowiem stanowi ostateczne rozstrzygnięcie sporu między stronami, a sąd kontroluje jej uczciwość i ewentualnie może odmówić zatwierdzenia ugody, która byłaby sprzeczna z prawem, z zasadami współżycia społecznego albo zmierzałaby do obejścia prawa
 
– ugoda sądowa nie podlega opodatkowaniu, czyli frankowicz nie musi obawiać się konieczności zapłaty 17% lub 32% podatku dochodowego, jak w przypadku ugód pozasądowych
 
– ugoda sądowa stanowi tytuł egzekucyjny, a po nadaniu jej klauzuli wykonalności jest tytułem wykonawczym, mogącym stanowić podstawę egzekucji, jeżeli bank chciałby się z niej nagle wycofać
 
– ugoda sądowa jest negocjowana przez zawodowych pełnomocników, którzy w przypadku ekspertów Życia Bez Kredytu, mają bardzo mocną kartę przetargową w postaci ponad 1300 spraw sądowych przeciwko wszystkim bankom frankowym, bowiem możemy wynegocjować lepsze warunki dla dużej ilości roszczeń, niż w pojedynczej sprawie
 
– ugoda sądowa z natury jest zbliżona do przyszłego, potencjalnego wyroku, a jak wiadomo umowy waloryzowane do walut obcych w przypadku członków społeczności Życie Bez Kredytu są najczęściej unieważniane przez sądy, co wiąże się z wyzerowaniem salda kredytu i wykreśleniem banku z hipoteki kredytowanej nieruchomości
 
“Zdecydowanie polecam skorzystanie ze specjalistycznej kancelarii, która wynegocjuje znacznie lepszą ugodę sądową. Jeżeli jednak bank będzie szedł w zaparte, to postępowanie sądowe bez wątpienia powinno skończyć się stwierdzeniem nieważności umowy na zasadzie teorii dwóch kondykcji – doradza założyciel społeczności Życie Bez Kredytu.”
 

Społeczność Życie Bez Kredytu wspiera frankowiczów

Przez ponad 6 ostatnich lat budowaliśmy mocną argumentację prawną i dzięki niej mamy już ugruntowane orzecznictwo w sprawach frankowiczów z Życia Bez Kredytu. Jednocześnie dzielimy się zawsze naszym doświadczeniem, aby pozwolić milionom Polaków na zrozumienie w jaki sposób banki wykorzystały swoją dominującą pozycję, w celu wzbogacenia się w sposób nieuczciwy na swoich klientach. 
 
Między innymi dzięki naszym materiałom na blogu ŻBK, kanale YouTube ŻBK i wielu innym publikacjom pomocnym frankowiczom, banki zostały już pozwane w Polsce ponad 100.000 razy. Niezbitym dowodem na dużo większą korzyść drogi sądowej względem ugody pozasądowej jest fakt, że tylko w tym roku, od stycznia do października 2021 do sądów trafiło 63.298 nowych pozwów przeciwko bankom. To więcej niż łączna ilość pozwów złożonych przez frankowiczów w sądach w latach 2016-2020. Jest to ogromna zasługa założyciela społeczności Życie Bez Kredytu, Kamila Chwiedosika, który w następujących sposób komentuje swoją rolę w pomocy frankowiczom:
 

“Frankowicze nie otrzymali możliwości ustawowego uregulowania kwestii związanych z toksycznymi kredytami, które zawarli pod wpływem manipulacji i nieuczciwych praktyk rynkowych banków. Konstytucja przewidziała taką sytuację, ale niestety ustawodawca nie podołał. Trudno, trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce. Nigdy nie bałem się wyzwań i mam mocną wiarę w polski wymiar sprawiedliwości. Można nie zgadzać się z wieloma decyzjami politycznymi, które przyczyniły się chociażby do sporu w Sądzie Najwyższym, ale okazało się być to bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy frankowiczów i to mimo braku słynnej uchwały całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Obecnie wszystkie sądy powszechne wydają wyroki bez oglądania się na wcześniej wspomnianą uchwałę, bowiem nie ma żadnej rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Mamy przecież uchwałę III CZP 6/21 z dnia 07.05.2021, której nadano moc zasady prawnej. To wszystko sprawia, że do sądów trafia obecnie około 10.000 nowych pozwów przeciwko bankom miesięcznie! Na tym etapie przyznam, że czuję ogromną satysfakcję, bowiem razem z naszym wspaniałym zespołem mamy w tym małą cegiełkę. Robię to po to, aby nasze dzieci i wnuki nie musiały wchodzić w dorosłe życie z niespłacalnymi długami swoich rodziców. Długami oczywiście wirtualnymi oraz opartymi na nieważnych umowach”.

 
 

Sąd czy ugoda? Jedno nie wyklucza drugiego!

Jak widać banki próbują, ale nie za wiele im z tego wychodzi. Jako społeczność Życie Bez Kredytu  liczymy na opamiętanie, powrót zdrowego rozsądku, odrzucenie intryg i współpracę. Niestety sytuacja obecnie wygląda tak, że bankowcy przeliczyli się mocno. Liczyli, że orzecznictwo nie będzie aż tak korzystne dla frankowiczów, a okazało się zupełnie inaczej. To doprowadziło do ogromnej fali nowych pozwów.
 
Banki wciąż kalkulują co mogą przegrać, a co mogą zyskać idąc w spory sądowe. Nie ma się co łudzić, że bankowcy są wspaniałomyślni i bez żadnej korzyści dla siebie będą rozdawać pieniądze lub nagle przejęli się sytuacją frankowiczów. WIBOR zamiast ujemnego LIBORu, to byłby dla sektora ogromny zysk, bowiem banki zarabiają tylko na odsetkach. 
 
“Nie bez znaczenia jest, że na każdy złożony przez frankowicza pozew banki muszą odprowadzać ogromne rezerwy, liczone już w miliardach złotych kwartalnie. Najbardziej dotyka to Millennium oraz PKO BP. Pierwszy ma z tego tytułu ujemny wynik finansowy, a drugi ma największy pakiet kredytów, wliczając w to Nordeę, wobec tego odprowadza największe rezerwy w Polsce. Pozostałe trzy banki to bardziej próba oczyszczenia swojego wizerunku, bo ING czy DNB udzielały kredytów waloryzowanych bardzo krótko. Natomiast hiszpański Santander chciałby sprzedać swój dobrze prosperujący w Polsce bank, ale nie znajdzie kupca, jeżeli nie zmniejszy ryzyka związanego z frankowiczami. Pozostałe banki nie mają żadnego interesu w ugodach pozasądowych, wobec tego nie będą ich oferowały – zauważa trafnie Kamil Chwiedosik.
 
 
Jak widać banki zawsze dbają jedynie o swój interes. Obecnie chcą wykorzystać  emocje klientów, których straszą długimi procesami sądowymi, pozwami o korzystanie z kapitału czy też innymi nieprawdziwymi sankcjami. Natomiast każdy widzi jaka jest prawda. Zdecydowanie lepiej jest zapłacić specjalistom 10-15% od korzyści za doprowadzenie do niepodważalnego rozstrzygnięcia sądowego, poprzez ugodę sądową lub wyrok, niż godzić się na zdecydowanie gorszą ofertę ugody pozasądowej banku, płacąc za to jeszcze z własnej kieszeni 17-32% podatku. Rachunek zysków i strat jest prosty. Decyzję musi jednak podjąć każdy frankowicz autonomicznie, z myślą o interesie swojej rodziny.
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Email

Polecamy